Witam. Trafiłem na tę stronę, przez przypadek i czytając historie o miłości i rozstaniach. Chciałem napisać swoją.
Dage poznałem w czasie studiów przypadkowo przez net w 2006 roku. Nawet nie przypuszczałem, że to tak się zacznie. Zawsze bałem się wielkiej miłości, mówiąc sobie, że się nie nadaje. Byliśmy ze sobą 2 lata. Przez pierwszy rok było super, a wręcz doskonale. W drugim roku coś się psuło, jakoś razem dawaliśmy radę. Ona była ode mnie starsza o prawie 3 lata. Była już po studiach, pracowała, zarabiała, robiła karierę. Ja byłem w trakcie studiów jeszcze. Ja z tego powodu czasami miałem doła. Mówiła mi, że niepotrzebnie, że dla niej ja jestem najważniejszy i tylko ja "Jestem jej światełkiem w oczach". Moi koledzy oglądali się za nią, moje koleżanki patrzyły na mnie inaczej, że mam taką dziewczynę. Było super, super, super!
więcej