- abcdepresja.pl
- Wszystkie artykuły
- Choroba schizoafektywna
Choroba schizoafektywna
Choroba schizoafektywna charakteryzuje się połączeniem objawów typowych dla schizofrenii oraz objawów występujących w przebiegu depresji lub manii. Często dostarcza ona wielu problemów diagnostycznych lekarzom. Jeszcze większy problem mają jednak pacjenci, którym trudno jest zrozumieć, na czym polega ta choroba. Poniżej postaramy się krótko i przystępnie wytłumaczyć, co tak naprawdę oznacza dla pacjenta rozpoznanie psychozy schizoafektywnej i kiedy je stawiamy.
Postacie choroby schizoafektywnej
Choroba schizoafektywna, inaczej zwana psychozą schizoafektywną, może występować w dwóch postaciach: depresyjnej i maniakalnej. W postaci depresyjnej z typowymi dla schizofrenii objawami wytwórczymi, które omówimy w dalszej części, współistnieją objawy depresyjne, takie jak apatia, smutek, poczucie bezradności, brak motywacji, czarne widzenie rzeczywistości czy myśli rezygnacyjne. W postaci maniakalnej nastrój i napęd jest podwyższony. Przy mieszanych zaburzeniach schizoafektywnych mogą występować nagłe zmiany nastroju i napędu od depresji do manii. Przez pojęcie objawów wytwórczych rozumiemy omamy oraz urojenia. Pacjenci mogą relacjonować, że ich myśli ulegają rozgłaśnianiu lub że jakieś siły mają na nie wpływ. Mogą podawać, że są śledzeni lub prześladowani albo słyszeć głosy dyskutujące na temat pacjenta, komentujące jego zachowania, a nawet grożące mu. Stąd też wynika występujące u znacznej części pacjentów poczucie zagrożenia. Do rozpoznania psychozy schizoafektywnej konieczne jest występowanie wraz z zaburzeniami nastroju co najmniej jednego, a najlepiej dwóch typowych objawów schizofrenii.
Kiedy rozpoznajemy psychozę schizoafektywną?
W przypadku choroby schizoafektywnej omamy i urojenia najczęściej zbiegają się w czasie z depresyjnym obniżeniem nastroju lub przeciwnie – epizodem manii (idee wielkościowe, podwyższony nastrój i napęd), przy czym okresy, kiedy pojawiają się objawy chorobowe, są poprzedzielane długimi okresami zdrowia. Zdarzają się również przypadki rozpoznawania choroby schizoafektywnej u chorych od lat leczonych z powodu CHAD. Dzieje się tak, gdy epizod nasilonych objawów wytwórczych pojawia się po długim okresie występowania jedynie depresji lub depresji i manii. Istotne w diagnostyce jest jednak to, czy wystąpienie objawów wytwórczych było następstwem przyjmowania substancji psychoaktywnych. Jeśli tak – wyklucza to rozpoznanie zaburzenia schizoafektywnego.
Rokowanie u chorych na chorobę schizoafektywną
Do postawienia rozpoznania konieczne jest występowanie objawów schizofrenii i objawów afektywnych w podobnym nasileniu. Pod względem klasyfikacyjnym psychoza schizoafektywna zajmuje bowiem pośrednie miejsce między rozpoznaniami schizofrenii a chorobami afektywnymi (depresją nawracającą i chorobą afektywną dwubiegunową, charakteryzującą się występowaniem epizodów depresji i epizodów manii). Rokowanie jest również wypadkową rokowań w tych dwóch chorobach. Jest ono lepsze niż rokowanie w przypadkach schizofrenii, natomiast gorsze niż w chorobach afektywnych.
Leczenie choroby schizoafektywnej
Również leczenie choroby schizoafektywnej jest wypadkową leczenia schizofrenii i chorób afektywnych. W ostrej fazie choroby podaje się pacjentom neuroleptyki, w przypadku postaci maniakalnej takie postępowanie zazwyczaj wystarczy. Jeśli jednak nawroty choroby są częste, włączany jest zazwyczaj lek normotymiczny: lit lub karbamazepina. W przypadku postaci depresyjnej oprócz neuroleptyków stosowane są czasem leki przeciwdepresyjne. Postępowanie jest jednak zależne od udziału objawów wytwórczych i afektywnych. Przewaga objawów z danej grupy wskazuje dalszy kierunek leczenia. Jego podstawę stanowi jednak zwykle przyjmowanie neuroleptyku w ramach profilaktyki nawrotu choroby.
Ryzyko występowania chorób afektywnych w rodzinie osoby, u której rozpoznano psychozę schizoafektywną, jest dużo większe niż prawdopodobieństwo wystąpienia schizofrenii. Często zdarza się, że brat, siostra czy rodzic osoby chorej leczą się z powodu depresji lub choroby dwubiegunowej.
W leczeniu niezwykle istotne jest zrozumienie przez pacjenta i jego rodzinę istoty choroby, zaakceptowanie diagnozy i prowadzenie regularnego leczenia. Tylko systematyczne przyjmowanie leków i regularne wizyty kontrolne u psychiatry mogą uchronić pacjenta przed wypadnięciem z życia społecznego i zawodowego. Pamiętajmy o tym, że większość pacjentów z rozpoznanym zaburzeniem schizoafektywnym pomiędzy okresami choroby zupełnie normalnie funkcjonuje, prowadzi normalne życie zawodowe i rodzinne. Choroba nie powinna być zatem powodem do odsuwania się od chorych i wykluczania ich z pełnionych funkcji społecznych.
Bibliografia
Sidorowicz S. (red.), Psychiatria - praktyczny przewodnik kliniczny, Urban & Partner, Wrocław 2010, ISBN 978-83-7609-151-8
Jarema M. Psychiatria w praktyce, Medical Education, Warszawa 2011, ISBN 978-83-62510-06-1
Bilikiewicz A. Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003, ISBN 83-200-2776-4
Nowakowska E. Postępy w leczeniu zaburzeń afektywnych, AM Poznań, Poznań 2008, ISBN 978-83-60187-81-4






Co zrobić kiedy lekarz wyda błędną diagnozę, a później ta diagnoza ciągnie się za pacjentem latami, rujnując mu życie, ponieważ pozbawiony jest możliwości weryfikacji tej diagnoz? Od czterech lat syn zgodnie z zaleceniem innego lekarza odstawił leki, nie ma żadnych nawrotów choroby, Mimo to lekarze ośrodka medycyny pracy nie chcą przywróci mu prawa jazdy.
ojciec
Ja jestem chory na ta chorobę schizoafektywną dwobiegunową typ maniakalny i ja już nie wiem czy ja jestem tak naprawdę na nią chory. Lekarze powiedzieli mi, że jestem zdrowy psychicznie chociaż bylem w ciągu 5 lat 12 razy w szpitalu, ale i tak muszę brać leki których nie biorę, bo jestem po nich warzywem. To jak jestem zdrowy to po co mi te leki?
Boje się, że mój chłopak którego mama jest na to chora również będzie miał tż chorobę:-(:-(
Ojciec nieokazujący uczuć, sztywny, podejrzliwy, agresywny. Matka wykazującą cechy paranoi (urojenia prześladowcze, wielkościowe, ciągle wspominająca swoje trwające 10 lat małżeństwo) i siebie samą wykazującą cechy paranoi (urojenia ksobne, prześladowcze) ->świadomość tego, że ma za sobą liczne próby samobójcze, w przeszłości ciężką nerwicę natręctw (po lekach zniknęła), przez którą wielokroć rzucałam pracę (pisałam prośbę o rozwiązanie umowy), b. niską samoocenę, kompleksy i w miarę normalną rodzinę (mąż, dziecko, pies) oraz niewielkie grono znajomych.
Ile czasu się leczysz czy pomaga ci to coś. Czy opowiedziałabyś co ci się działo? Chciałabym porównać sytuację do mojej. Jakie leki bierzesz? Odp. proszę. Chciałam dokończyć swój poprzedni post. Boję się o swoją córkę, czy i ona nie będzie zmagała się z podobnymi problemami. Płaczliwość (u prababci, babci i matki), nerwica u babki i matki i mnie dała się we znaki. Czy w miarę spokojne życie, które starałam się zapewnić córce, zgoła inne, bez tak wielkiej nienawiści, jaką ziała (i nadal to czyni) moja rodzicielka, pozwoli jej normalnie funkcjonować w życiu?
Ja - mimo wysokiego wykształcenia - nie pracuję, bo w żadnej pracy nie mogłam się długo utrzymać (bałam się, że za moimi plecami ktoś coś knuje), ale dzięki współmałżonkowi nie przebywam na marginesie życia społecznego. Córka studiuje (kierunek niełatwy), na razie dobrze funkcjonuje w grupie...
Matka i córka
Dodaj nowy komentarz