- abcdepresja.pl
- Wszystkie artykuły
- Czym jest depresja?
Czym jest depresja?
Co to jest depresja? Wydawałoby się, że każdy potrafi wyliczyć jej objawy – smutek, przygnębienie, niechęć do działania... Ale przecież wszyscy od czasu do czasu tak się czujemy. Nie znaczy to, że każdy z nas miewa depresję. Depresja nie jest wymysłem i usprawiedliwieniem lenistwa, ucieczką przed problemami. To poważna choroba, która wymaga odpowiedniego leczenia. Jednak wcześniej trzeba ją zdiagnozować.
Obniżenie nastroju a depresja
Stan chorobowy charakteryzuje się nasileniem objawów i wydłużonym czasem ich utrzymywania się (przynajmniej dwa tygodnie). Niepokój powinno wzbudzić nie samo przygnębienie, ale to, że trwa ono już długo i zmienia nasze funkcjonowanie, dezorganizuje codzienne życie. Smutek nie jest już tym, co pojawia się od czasu do czasu, ale czymś, co stale nam towarzyszy i zaczyna nas zasadniczo zmieniać. Profesor Antoni Kępiński nazwał to „piekłem za życia”.
Depresja a smutek
Prof. Antoni Kępiński (1918-1972) to wybitny lekarz psychiatra, autor znanych książek na temat depresji, nerwicy czy schizofrenii, m.in.: „Rytm życia”, „Lęk”, „Melancholia”, „Schizofrenia”, „Podstawowe zagadnienia współczesnej psychiatrii”, „Poznanie chorego”, „Psychopatie”. Informacje o depresji można znaleźć głównie w „Melancholii” – tytuł jest dawną nazwą tej choroby, używaną przez lekarzy aż do drugiej połowy XIX wieku. Prof. Kępiński pisał, że depresja to smutek, który przychodzi bez konkretnej przyczyny – następuje spadek dynamiki życiowej, pojawiają się trudności z myśleniem, a tematyka naszych myśli zaczyna być uboga. Ambicje, sukcesy czy rywalizacja przestają mieć znaczenie.
Depresja a sen
Charakterystyczne są kłopoty ze snem – o ile w zaburzeniach nerwicowych chory nie może zasnąć, o tyle w depresji zasypia szybko, ale potem budzi się wcześnie rano. Kępiński posługiwał się pojęciem metabolizmu informacyjnego, oznaczającym wymianę informacji między człowiekiem a jego otoczeniem. W depresji metabolizm informacyjny jest, jego zdaniem, znacznie ograniczony.
Bibliografia:
Święcicki Ł., Depresja - zwykła choroba?, Urban & Partner, Wrocław 2010, ISBN 978-83-7609-276-8.
Pużyński S., Depresje i zaburzenia afektywne, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2009, ISBN 978-83-200-3828-6.
Habrat-Pragłowska E., Koszewska I., O depresji, o manii, o nawracających zaburzeniach nastroju, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003, ISBN 83-200-2796-9.







Od wielu lat mam ten problem, moje życie to bezowocna egzystencja.
Z czego ona się bierze?
Jak sobie z nią poradzić?
Witam, jestem trzydziestoletnią kobietą bardzo niepewną siebie a w dodatku jak określił to pewien psycholog bardzo wrażliwą. Niepewność bardzo przeszkadza mi w pracy a w dodatku bardzo się wszystkim stresuje - nie umiem poradzić sobie ze stresem. Stres paraliżuje mnie tak bardzo, że zaraz widać to na mojej twarzy: wypieki, przeszklone oczy, w głowie totalna pustka, czasami brakuje mi jakiegoś słowa w zdaniu i nie umiem go sobie przypomnieć - coś jak otępienie. Najgorzej jest gdy zaczynam nową pracę - zupełnie nie kontroluję swojego zachowania i robi to na pracodawcy złe wrażenie. Najgorsze jest to, że przez ostatnich kilka lat nic mnie nie cieszy (mam wspaniałą córkę), jestem młoda a czuję jakbym miała co najmniej 60 lat. Bardzo przeszkadza mi też w sobie pewien chaos, który sobie organizuję i w głowie i w życiu. Na jednej z zajęć z psychologii nauczycielka powiedziała, że należy poznać samego siebie - ja to zrobiłam i zrozumiałam, że nie lubię siebie. Wiem, że nie obędę się bez wizyty u specjalisty, ale proszę o jakikolwiek komentarz
Pozdrawiam
może jakieś małe wakacje, urlop? za dużo stresu. może też metoda małych kroczków, zacząć od siebie wymagać(tak, to bardzo trudne). myślę, że to nie depresja, jesteś po prostu nieśmiała, roztrzepana, źle sobie radzisz ze stresem. tak wizyta Ci się przyda, dla upewnienia się:) poza tym powiem Ci-czasem to nasz umysł nawala i sobie dopasowuje objawy, zachowanie podług czegoś. i takiej osobie się wydaje niewiadomo co. ja mam od czasu do czasu stany lękowe, głównie z powodów obaw na temat własnego zdrowia (nie, nie tego psychicznego),mimo wszystko portafię sobie poradzić. oddycham głęboko i powoli, zmieniam tor myślenia, oddalam się w jakiś zakątek, w którym skrywam dobre wspomnienia, uczucia. próbowałaś tak postępować? zwolnić? bo wydaje mi się, że żyjesz na bardzo wysokich obrotach, które sama sobie narzuciłaś, a to potęguje tylko wewnętrzne zagubienie, niepewność. udaj się do specjalisty-ale nie nastawiaj się na diagnozę:depresja. czasem lekarz będzie kiepski w swojej robocie i wmówi coś czego nie ma. tak jak zwyczajny lekarz-pójdzie na łatwiznę, a Ty mu dopomożesz doszukiwaniem się najgorszego. nie czytaj tych głupot w necie, to tylko Cię nakręci. pozdrawiam i życzę złapania nowego, lepszego oddechu.
PS polecam jogę i jakieś hobby własne, najlepiej sportowe ;)
cos strasznego kto nie przeżył ten nie wie co to znaczy !!!!
Nie wiem czy to co mi dolega to depresja. Nie chcę pisać dużo co się ze mną dzieje bo nadzwyczajniej w świecie nie mam na to sił już.. Niecały rok temu rozstałam sie z chłopakiem, a właściwie to on mnie zostawił. Wcześniej zdarzało mi się ciąć, ale to tylko były nieliczne i nieznaczące kreski. Kiedy sie z nim związałam zapomniałam o tym całkowicie. Jednak gdy mnie zostawił znów zaczęłam, ale z intensywniejszym zaangażowaniem. W ciągu tego roku oróbowałam związać się z dwoma innymi chłopakami, ale nie wychodziło.. Każdy nie był taki jak On. Myślałam tylko o nim. Widzę go codziennie bo mieszkamy w tej samej miejscowości. Teraz On chce kręcić do mojej najlepszej przyjaciółki. Wiem, że Ona nic nie chce traktuje go jak kolegę... ale On traktuje ją jak swoją dziewczynę.. Nie wiem co już mam robić... Dziś znów sie pocięłam.. i to bardzo mocno.. A nie chce tego. Chcę przestać. Nie wiem tylko jak.. Pomórzcie mi proszę ..!
Dodaj nowy komentarz