Depresja a stres

Stres nie jest tylko negatywnym czynnikiem w naszym życiu. Odrobina stresu pomaga czasem się skupić, w krótkim czasie zmobilizować się do wykonania kilku zadań. Jako trema przed występem lub zawodami sportowymi pozwala skoncentrować się na danej czynności i wykorzystać wszystkie możliwe siły. Jednak co za dużo, to niezdrowo. Nadmiar stresu szkodzi, to jasne. Nie tylko na serce, lecz także na nasze zdrowie psychiczne.

Stres, przede wszystkim duży lub przewlekły, np. związany ze śmiercią bliskiej osoby, stratą pracy, opieką nad chorą osobą, może być czynnikiem wyzwalającym depresję. Jednak dotyczy to najczęściej osób, u których występują dodatkowe elementy mogące sprzyjać zachorowaniu, ponieważ wiadomo, że każdy człowiek może w odmienny sposób znosić różne natężenie stresu.

Stres przyczyną depresji

Stres powoduje wzrost poziomu kortyzolu, zwanego hormonem stresu, i jednoczesne obniżenie poziomu serotoniny i dopaminy w mózgu. Te ostatnie są substancjami przekazującymi sygnały pomiędzy neuronami w ośrodkowym układzie nerwowym. Ich obniżone stężenie to jedna z poznanych przyczyn depresji. Zdrowy organizm potrafi radzić sobie z pewnym poziomem stresu i przywracać mu równowagę, jednak czasem dochodzi do przeciążenia tych mechanizmów. Może to wynikać z wielkości odczuwanego stresu, gdy jest on bardzo duży, np. w przypadku: śmierci najbliższej osoby, rozwodu, zakończenia związku, utraty pracy, nagłej choroby. Może to być przewlekły stres, który swoim stałym oddziaływaniem powoduje osłabienie mechanizmów obronnych organizmu przed kolejnymi, nagłymi zdarzeniami. Osoby żyjące w stresie często też mniej dbają o siebie, palą papierosy, piją więcej alkoholu, niezdrowo się odżywiają. Czasem też izolują się od znajomych, szczególnie po utracie pracy. Wydaje się naturalne, że w takich chwilach ktoś może odczuwać przygnębienie, smutek, apatię. Wszystkie te sytuacje to możliwe przyczyny depresji.

Stres skutkiem depresji

Jednak rozważając związek pomiędzy stresem a depresją, należy wspomnieć o jeszcze jednym, odwrotnym powiązaniu. Człowiek jest w stałym związku z otoczeniem, zarówno odbiera z niego sygnały, jak i sam je wysyła. Tak jak nieprzewidziane wydarzenia są sytuacjami niezależnymi od chorego i polegają na odbieraniu stresu z otoczenia, tak uważa się, że człowiek wywiera na swoje otoczenie wpływ, wywołując sytuacje od niego zależne. W takim rozumieniu sytuacje stresowe, które mogą wywołać depresję, nie tylko są losowymi zdarzeniami, lecz także mogą  być wywołane przez osobę, która ich doświadcza. W ten sposób stres jest nie tylko przyczyną, lecz także skutkiem depresji. Osoba chora izoluje się od bliskich, zrywa często relacje z otoczeniem, ma problemy w pracy, z bliskimi konflikty rozwiązuje zawsze w ten sam sposób, co dodatkowo nakręca kolejne zmartwienia. Nie radzi sobie z tym, co ją spotyka. Można by powiedzieć, że depresja, sama w sobie, przyczynia się do zwiększenia stresu.
 
Porównanie liczby zdarzeń stresowych niezależnych i zależnych u osób zdrowych oraz chorych na depresję pokazuje ciekawą rzecz. W obu grupach niezależnych wydarzeń powodujących stres było tyle samo, natomiast u osób chorych na depresję większa była liczba stresujących zdarzeń, zależnych od nich samych, takich, do których wystąpienia same mogły się w jakiś sposób przyczynić.

Czy można to jakoś zmienić? Można na pewno uczyć się radzenia sobie ze stresem, np. poprzez ćwiczenia, regularną aktywność fizyczną, odpoczynek, zapewnienie sobie czasu na relaks, odpowiednio długi sen, zdrowe odżywianie się. Gdy odczuwa się nadmiar stresu, pomocna może się okazać psychoterapia (przede wszystkim terapia poznawczo-behawioralna), która nauczy każdego radzenia sobie z tym.


Bibliografia

Briers S. Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo-behawioralna w praktyce, Samo Sedno, Warszawa 2011, ISBN 978-83-62482-37-5
Sidorowicz S. (red.), Psychiatria - praktyczny przewodnik kliniczny, Urban & Partner, Wrocław 2010, ISBN 978-83-7609-151-8
Sidorowicz S. (red.), Psychiatria kliniczna, Urban & Partner, Wrocław 2004, ISBN 83-89581-95-7
Jarema M. Psychiatria w praktyce, Medical Education, Warszawa 2011, ISBN 978-83-62510-06-1
 

Kolejne artykuły Depresja a stres
Na przestrzeni ostatnich dwóch pokoleń, w zaskakujący sposób zmienił się status depresji. Po pierwsze stała się ona ...
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad swoim życiem. Jak patrze w lustro to widzę całkiem inną osobę - nie poznaje ...
Witam! Mam pytania: 1. Jakie badania (oczywiście pod kątem somatycznym) powinienem wykonać jeśli podejrzewam u ...
Choruję na depresję od bardzo dawna. Zdiagnozowano ją oficjalnie u mnie dopiero 3 lata temu. Wtedy to zrozumiałam, ...
Witam, mam 20 lat. Sama nie wiem po co pisze, heh - chyba nie tak powinnam zacząć... Może zacznę od początku? Tak, ...
Witam! Czy są jakieś rzetelne badania (hormony, tomografie itp.), które mogą jednoznacznie stwierdzić, że przyczyną ...
Mój chłopak ma depresję. Nie wiem już jak mu pomóc. Dzisiaj mieliśmy poważną rozmowę na temat naszego związku. ...
Od ponad roku cierpię na depresję. U psychologa byłam tylko raz, skierował mnie najpierw do psychiatry, ten ...
Witam! Mam 32 lata. Jestem meżatką od 4 lat. Nasze dziecko ma 3 lata. Ciąża była zagrożona, miałam skurcze. ...
Kłopoty zaczęły się dwa miesiące temu, kładłam się spać i nie mogłam zasnąć, zasypiałam ok. godz 4 nad ranem. Teraz ...
Dyskusja - Depresja a stres
Potret użytkownika anonimowego

witam..od paru lat jestem po wielkich przeżyciach..były mąż psychopata,ciężko chore dziecko..i nieustanne życiowe wzmagania,by przetrwać,potem.. zebranie się ,by życiowo stanąć na nogach.Im dalej jestem od tego wszystkiego ,tym mam wrażenie,że przygniata mnie bagaż bardzo bolesnych wspomnień..zapewne to depresja?

Potret użytkownika anonimowego

Witaj,
Zajmij się czymś, co będzie sprawiać Ci frajdę.
Wysiłek fizyczny, jakaś pasja, cokolwiek...
Jak nie masz na razie nikogo, kto by Cię wspierał,
weź zwierzątko; kotka, pieska.
Taki nowy domownik kocha bezwarunkowo,
niczego nie wymaga, trzeba tylko się nim trochę zająć,
dać jeść, wyjść na spacer i pokochać.
Kot jest bardzo wskazany! ;), taka żywa przytulanka,
a mruczenie koi smutki.
Nie prawdą jest, że kot się nie przywiązuje...
Pozdrawiam

m.

Potret użytkownika anonimowego

Pamiętam, ze jak byłem młodszy złapałem sobie w piwnicy małego czarnego kotka i przyniosłem go sobie do domku. Były wakacje, pojechałem zaraz na kolonie. Gdy wróciłem kotka już nie było gdyż matka oczywiście się go pozbyła. A kotek był spoko. Spał sobie z babcią na łóżku jak mnie nie było. Pamiętam, że chciałem żeby matka kupiła mi gitarę co bym mógł sobie pograć. Później powiedziała, że tylko tak mi powiedziała, że mi kupi a wcale nie miała zamiaru. Pod koniec liceum chciałem sobie zrobić prawo jazdy gdyż koledzy z klasy robili. Oczywiście ich rodzice im to umożliwili. Mnie matka kazała się skupić na przygotowaniach do matury, a prawo-jazdy to sobie zrobię później. Tak samo gdy zwróciłem się o poradę do matki co mam zrobić bo nie wiem w sprawie dziewczyny w której się zakochałem. Rada była taka żebym ją olewał. ehhhh A wcześniej jak miałem się z nią umówić na pocątku.. to chciałem 20 zł na pizze zeby dała. W końcu dała ale nie najpierw niechciała dać. Ani jej nigdy na żywo nie widziała ani nie rozmawiała a powiedziała żę ta dziewczyna to jakieś ... co bardzo uraziło moje uczucia i zrobiła to matka, która podobno mnie kocha i tłumaczy się zawsze nadopiekuńczością. Tak samo kiedyś nie póściłą mnie z domu bo chciałem pograć w piłke z kolegami (jako kara za coś tam czy kazała mi sie uczyć). Tak samo wywierała na mnie presje żebym wyjechał za granice pomimo ze mialem dwie prace w polsce i sie z ostatniej zwolnilem bo chcialem coś innego robić , wysyłałem cv i szukałem ale w koncu uleglem presji i pojechalem i wrocilem wypalony z depresją. Jak jej tłumaczyłęm żę po co mam wyjeżdzać , chce jeszcze poszukać tu w polsce a jak pojechac to nie sam do brata ( z ktorym mieszkalem tylko z poczatku a tak to sam bylem bez znajomych) i przeciez wroce powiedzmy po roku i bede w gorszej sytuacji niz przed wyjazdem bo nie bede mial pracy w polsce i bede musial jej szukac a bede tylko rok starszy. Wydawało mi sie to bez sensu. zreszta nie chcialem emigrować. POtem jak wrocilem do polski to tylko marudziala ze za malo pieniedzy przywiozlem i dlaczego wrocilem i sie zwolnilem z pracy przeciez omglem tam siedziec. tyle ze mnie samotnosc zzerala w tej angli. Długo bym pisał. Wpieprza rozne psychotropy od lat. i zawsze jakas nerwowa była. ehhhhhhhhh

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica