abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Depresja w przebiegu chorób układu nerwowego

autor: Lekarz Anna Zielińska
30 październik 2009, godz. 17:15

Współwystępowanie depresji i chorób neurologicznych jest znaczące, a przyczyny takiego stanu nie są jednoznaczne. Jeśli weźmie się pod uwagę etiologię depresji, jako związaną m.in. z czynnikami środowiskowymi, stresem, zaburzeniami w strukturach ośrodkowego układu nerwowego i poziomem tzw. neuroprzekaźników, to te zależności z chorobami neurologicznymi wydają się oczywiste.


Choroby neurologiczne to często schorzenia bardzo upośledzające dotychczasowe życie i zmieniające je. Z jednej strony depresja może być reakcją na chorobę, na konieczność zrezygnowania z dotychczasowych funkcji społecznych, rodzinnych, na niemożność pracowania, niesprawność ruchową, intelektualną. A z drugiej strony wydaje się, że zmiany organiczne w ośrodkowym układzie nerwowym wynikające z infekcji, guzów, chorób degeneracyjnych, padaczki, urazów, a co za tym idzie upośledzenie także ich prawidłowej funkcji mogą wywołać inne zaburzenia. O organicznych zaburzeniach nastroju mówi się, gdy istnieje wyraźny związek czasowy pomiędzy ich wystąpieniem a chorobą mózgu lub inną chorobą somatyczną oraz nie są one reakcją emocjonalną pacjenta na informację o chorobie.

Do przyczyn depresji w chorobach neurologicznych należy dodać także efekt jatrogenny, wynikający ze stosowania wielu różnych leków, które jako działanie niepożądane mogą także wywołać depresję.

Wiele chorób neurologicznych ujawnia się po 65. roku życia. Wiek jest także ryzykiem wystąpienia depresji. Depresja w tym wieku nazywa się depresją wieku starczego lub depresją późną, może być spowodowana dysfunkcją ośrodkowego układu nerwowego. Wraz z wiekiem stopniowo ubywa komórek nerwowych mózgu, pogarsza się ich funkcja oraz spada ilość produkowanych przez nie neurotransmiterów, które są potrzebne do zachowania prawidłowej czynności układu nerwowego. Ich zmniejszona ilość, przede wszystkich serotoniny, jest odpowiedzialna także za powstawanie depresji.

 Te wszystkie zmiany określane są jako zmiany degeneracyjne, a choroby z nimi związane – choroby neurodegeneracyjne mogą występować pod różną postacią, np. jako otępienie w chorobie Alzheimera (u 50% z nich występuje depresja) lub z przeważającym zaburzeniem sprawności ruchowej w chorobie Parkinsona. Dużą część chorób neurologicznych stanowią te związane z zaburzeniami naczyniowymi i ukrwienia, pod postacią udarów: krwotocznych, gdy krew wynaczynia się do tkanki mózgowej, lub niedokrwiennych, gdy nie dopływa do ważnych jej obszarów.

 U prawie 60% pacjentów z otępieniem wcześniej pojawiają się objawy depresji, a u 30% pacjentów z otępieniem miażdżycowym współistnieje depresja. W przypadku obu tych schorzeń (depresji i otępienia) problemem jest współwystępowanie ich objawów: pogorszenie funkcji poznawczych, zmniejszenie aktywności, nastroju. Depresja może wystąpić wtórnie do objawów otępienia i odwrotnie: otępienie może być następstwem depresji. Może to być także depresja pod postacią otępienia, nazywana „pseudodemencją”. Czasem zdarza się, że depresja jest rozpoznawana zamiast otępienia. Tak więc, jak widać, te powiązania są bardzo bliskie i często trudne do rozgraniczenia.

W typowej depresji podstawowymi objawami są: obniżenie nastroju, napędu, zaburzenia rytmów biologicznych oraz objawy somatyczne (zaparcia, bóle głowy, suchość w ustach) i lęk, zazwyczaj o niewielkim nasileniu, o charakterze stałego napięcia. Natomiast w chorobach organicznych ośrodkowego układu nerwowego depresja często ma przebieg atypowy. Charakterystyczny jest tutaj przewlekły jej przebieg, trudności w diagnozowaniu i mniejsza skuteczność leczenia przeciwdepresyjnego. To ostatnie odnosi się przede wszystkim do trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych, które w tych przypadkach są gorzej tolerowane, mają więcej działań niepożądanych.

Bardziej przydatne są tu nowe leki, np. inhibitory wychwytu serotoniny lub inhibitory wychwytu serotoniny i noradrenaliny. Wszystkie leki stosowane w depresji wpływają na poziom substancji przekazujących informacje pomiędzy neuronami (tzw. neuroprzekaźnikami). Należy o tym pamiętać, gdy konkretna choroba neurologiczna także może mieć wpływ na ich poziom, powodując osłabienie lub wzmocnienie działania leków. Bardzo ważną rolę w depresji w chorobach neurologicznych może spełnić psychoterapia. Czasem nawet warto o niej pomyśleć jeszcze wcześniej, gdy z powodu choroby dotychczasowe życie bardzo się zmienia i gdy pojawia się ryzyko, że chory nie poradzi sobie z nową sytuacją. Współwystępowanie depresji i choroby ośrodkowego układu nerwowego znacznie pogarsza rokowanie i obniża jakość życia chorego.


Piśmiennictwo:
    •    „Depresja w chorobach ośrodkowego układu nerwowego – schematy postępowania”, dr n.med. Dariusz Wasilewski, LEKsykon – Vademecum Neurologa i Psychiatry 2009
    •    „Depresja – wiedzieć aby pomóc” pod red. Dominiki Dudek, Andrzeja Zięby


Komentarze

26.12.2009 23:12
użytkownik anonimowy

WITAM MAM PROBLEMY TARCZYCOWE ALE I PRZY TYM IDZIE W PARZE DEPRESJA. A MAM TAKIE DNI, ŻE NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ ZAZWYCZAJ. PO PRACY ALE I KIEDY CZYTAM ARTYKUŁY DOTYCZĄCE O MOICH PROBLEMACH TARCZYCOWYCH O SWOJEJ NADWADZE WSZYSTKO MNIE PRZYGNĘBIA.

15.04.2010 13:19
użytkownik anonimowy

Witam, ja również mam problemy z tarczycą, a także jak mi się wydaje z depresją. Mam do tego problemy lekowe, a także somatyczne. Jest tego trochę. Biorę leki, ale szczerze to na niewiele się zdają. Mam czasem lepsze dni, a czasem jak mam wyjść z domu to się zastanawiam czy naprawdę muszę. Jestem okresowo zagubiona w życiu, wydaje mi się, że wciąż za mało robię, jestem z siebie niezadowolona. Mam czasem niefajne myśli, ale mam 12-letniego wspaniałego syna i dobrego męża. I sama nie wiem czego chce jeszcze, nie lubię być sama. Siedzi to gdzieś we mnie i nie umiem sobie z tym poradzić. Trwam w tym jakieś parę lat, ale przychodzi opamiętanie, że mam dla kogo żyć. Mało tego chcialabym urodzić jeszcze jedno dziecko, ale..boję się czy sobie poradzę. Pozdrawiam serdecznie trzymaj się.

11.05.2010 17:22
grecja

Witam, ja miałam niedawno wyleczoną boleriozę, która mi poszła na układ nerwowy przy tym mam chorobę hashimoto torbiela na szyszynce i w ogóle, przy tym leczę się na depresje. Ponoć u neurologa idzie zwariować. Zażywam leki antydepresyjne. Marta