abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Wasze historie

7 marca 2010, godz. 17:02
użytkownik anonimowy

Mam taki problem.

Mam chłopaka, chodzi do tej samej szkoły co ja. Ma 16 lat, ja 14. Gadam z nim w szkole, ale nie mam już kompletnie pomysłu, o czy z nim rozmawiać.

7 marca 2010, godz. 14:30
użytkownik anonimowy

Witam, czy zaczynając życie od nowa można się rozczarować?

Otóż można, wyszłam drugi raz za mąż, to była naprawdę przynajmniej z mojej strony wielka miłość. Mamy synka, to moje oczko w głowie. W kwietniu będzie rok jak powiedzieliśmy tak, oboje byliśmy rozwodnikami. Mój mąż już dwa razy podniósł na mnie rękę, twierdził, że go sprowokowałam. Fakt uderzyłam go pierwsza, za każdym razem przepraszał, a nawet płakał, może faktycznie to moja wina, nie wiem.

7 marca 2010, godz. 14:14
brak komentarzy
zdjęcie użykownika mylenkamisiaaa
mylenkamisiaaa

Byłam z moim chłopakiem 13 miesięcy. Nagle zwaliło mu się na głowę dużo problemów,zaginał mu tata w Anglii, miał sporo długów, kłótnie ze mną itp. widzieliśmy się codziennie. Pożyczał pieniądze, żeby do mnie dojechać. Nagle zachciał przerwy, musiał sobie wszystko przemyśleć. Doszliśmy do wniosku, że będziemy się widywali jedynie w weekendy. Ok, zgodziłam się na to. Następnego dnia nie mogłam wytrzymać, skończyłam to wszystko.

6 marca 2010, godz. 09:55
brak komentarzy
zdjęcie użykownika ja_ty
ja_ty

Witam!

Mam 20 lat. Miałam chłopaka. Byliśmy ze sobą 1,5 roku. Nie był to najlżejszy okres w naszym życiu. Zdawaliśmy maturę, musieliśmy wybrać szkołę wyższą. Dodatkowym problemem była odległość naszych miejsc zamieszkania (80 km). Gdy chodziliśmy do szkoły średniej mieszkałam na stacji, On bardzo często do mnie przychodził... Później wracał po nocach autobusem do domu. Nie było nam łatwo, kłóciliśmy się. Lecz muszę przyznać, że byłam szczęśliwa. Dodam, że wtedy właśnie zaczynał się mój pierwszy poważny związek, było cudownie. Zaczęły się wakacje i większe problemy...

3 marca 2010, godz. 09:58
zdjęcie użykownika kamilaa
kamilaa

Znalazłam tą stronę siedząc w szkole i szperając po różnych forach. Postanowiłam też wyrzucić wszystko z siebie. Może będzie mi łatwiej.

Chodzę do tej szkoły od około czterech miesięcy. Jest to angielska szkoła. Problemów z językiem nie mam. Moim problemem są ludzie tutaj mieszkający, w sensie Anglicy. Są tak irytujący i tępi, że ręce mi opadają. W mojej szkole nie ma żadnego Polaka. Śmieją się z głupich rzeczy, które w ogóle nie są śmieszne. Może to głupie co teraz pisze, ale po czterech miesiącach mieszkania tutaj brakuje mi tak zwanego `sikania ze śmiechu`. Po prostu marzę, żeby się za przeproszeniem poszczać w gacie z najlepszą kumpelą. Problem mają, bo noszę szalik w szkole, a tu nie można. Bo to przecież brak kultury. Masakra jakaś.

2 marca 2010, godz. 15:11
brak komentarzy
zdjęcie użykownika asa
asa

Moja historia jest inna od wszystkich przeczytanych i okrutna, bowiem wszystkie zdradzone żony piszą, że mężowie je kochają i szanują, tylko poznali inne kobiety, zakochali się, nie wiedzą, którą wybrać i tak dalej. Mój mąż to bestia, powiedział mi po 17 latach, że jestem nikim i niczym, że jestem p***, że ze mnie żadna kobieta i matka, że jestem chora psychicznie i temu podobne, że nigdy mnie nie kochał, a małżeństwo było z przymusu, bo byłam w ciąży.

1 marca 2010, godz. 10:38
zdjęcie użykownika zdroworobnieta
zdroworobnieta

Ja już nie wiem co ma ze sobą robić? Jedyna myśl, która chodzi mi po głowie, to samobójstwo, ale nie mogę tego zrobić, obiecałam przyjaciółce, że tego nie zrobię, bo ona wtedy by się załamała. A zaczęło się od tego, że wyjechałam za granice i tu wszystko zaczęło mi się walić na maksa.

28 lutego 2010, godz. 21:01
zdjęcie użykownika Iwus
Iwus

Hallo, mam 37 lat, 5-cio letniego synka i jestem od 18 lat mężatką. Nasz związek należy do udanych. Wszystko super funkcjonuje, a mimo to jest coś nie tak. To coś boli i tego czegoś nie rozumiem, chociaż się bardzo staram.

Od 2ch lat mój mąż ma koleżankę (mężatka 3ka dzieci), znam ją z męża opowiadań. Oni mają kontakt wirtualny, czasem telefoniczny, a czasem się spotkają. Ona ma strasznie zazdrosnego męża, więc robi wszystko po kryjomu. Mimo, że dużo rozmawiamy mój mąż czasem mnie dla niej okłamuje, oszukuje. Raz się do tego przyzna, raz jest aktorem i gra.

28 lutego 2010, godz. 08:56
użytkownik anonimowy

Witam, pewnie słyszeliście już miliony takich historii, historii o kończącej się miłości. Ale tylko dla jednej strony jest to koniec. Jest mi bardzo ciężko i dlatego muszę jakoś to z siebie wyrzucić.

Mam chłopaka, z którym jestem od 3 lat, między nami oczywiście bywało różnie (jak to w każdym związku), przeżywaliśmy chwile ogromnej radości, smutku, rozczarowania, przeżyliśmy nawet fascynację, zauroczenie innymi osobami. Daliśmy radę! I nagle od tygodnia wszystko się zmieniło.

28 lutego 2010, godz. 02:17
zdjęcie użykownika Devil
Devil

Mam prawie 17lat. Czytając to płacze. Nie daje rady z samym sobą, Szybko się denerwuje. Nie mam oparcia w nikim, bo "koledzy"się do mnie nie odzywają, koleżanek tez w ogóle nie mam. Każdy mnie mija.