Chcę, żebyśmy znów byli razem...

grochowa19

A więc mam na imię Paulina i mam 19 lat. Mam problemy z chłopakiem, w sumie już byłym. Byliśmy ze sobą półtora roku. Na początku było super. No, ale coś zaczęło się psuć i to przeze mnie. Nie potrafimy się dogadać... ale bardzo się kochamy... z nim chyba nie ma problemu, jest tylko ze mną.

Czepiam się do niego bez powodu, obrażam się za drobnostki, obrażam się za żarty, krzyczę na niego, gdy nie oddzwania w przeciągu 5 minut, krzyczę gdy przychodzą jego koledzy, robie to wszystko bez powodu, bo on zachowuje się dobrze i nic złego nie robi, gdy nie odzywa się przez godzinę, dostaję szału... w głowie mam wtedy różne myśli... co on robi, czy mnie rani w jakiś sposób...

Gdy zaczynamy się kłócić... on robi się agresywny I JA WTEDY TEŻ. Obrzucamy się paskudnymi przezwiskami, dochodziło do tego, że mnie bił, a później przepraszał. Zawsze myślę sobie, że ma rację, że mnie uderzył, przecież zasłużyłam, to moja wina, że do tego doszło. On nie chce tego robić, widzę czasami, jak się stara, ale nerwy biorą górę. Po każdej kłótni czuję się jak śmieć, nikomu niepotrzebna, myślę, że nikomu na mnie nie zależy, a tym bardziej jemu...

Bardzo go kocham i on mnie też, wiem to... tylko nie wiem, czemu nie możemy się dogadać. Minął 4 dzień rozstania, a ja już nie wytrzymuję... piszę, dzwonię do niego, a on się nie odzywa. W głowie mam różne myśli... nic nie ma dla mnie sensu,  nie chce mi się żyć... dziś postanowiła, że chyba skończę ze sobą, najem się tabletek. Strasznie się boję, ale skoro nie chce mi się żyć... żyć bez niego... siedzę tylko, płaczę, tak żeby w domu nie widzieli, nie chcę się użalać nad sobą, ale chyba ciągle to robię...

Mam niską samoocenę, to może przez te wyzwiska. Gdy się nie kłócimy, jest cudnie... a teraz nie ma tego już, a ja nie wiem, co robić. Wiem, że wszystkiemu ja jestem winna, że zepsułam ten związek i zasłużyłam na cierpienie. Ciągle wydaje mi się, że to moja wina i tyle. Jak się nie dogadam z nim, to oszaleję. Chcę ratować ten związek, bardzo mi na nim zależy...

Planowaliśmy wspólna przyszłość, ale jak na razie nici z tego... Nie dopuszczam myśli takiej do siebie, że to może być moje, a nie nasze życie. Co mam zrobić, żeby się z nim dogadać, bo długo tak nie wytrzymam…?

Dyskusja - Chcę, żebyśmy znów byli razem...
Potret użytkownika anonimowego

Boże, dziewczyno! Co Ty wygadujesz... Uderzył Cię i to jest Twoja wina? Chłopak nie ma prawa Cię uderzyć, nawet nie wiadomo jaka byś nie była! Uciekaj od niego i się nie poniżaj!

Potret użytkownika anonimowego

WALCZ O NIEGO!!! JEŚLI GO KOCHASZ!!!

Potret użytkownika anonimowego

Porozmawiaj z nim. Usiądźcie i podsumujcie, co jest nie tak, co Ty chciałabyś zmienić w nim, a co on w Tobie. Zawsze jest jakieś wyjście, samobójstwo jest bezsensowną ucieczką. Musisz być silna, walczyć, starać się. Jeśli to nie pomoże, to zgłoś się do psychologa. Pomoże Ci zwalczyć chorobliwą zazdrość, zaborczość i niemądre myśli. Powodzenia.

zdjęcie użykownika kasia_123

Ja uważam, że nie pasujecie do siebie; on potrzebuje dziewczyny, która potrafi nad sobą panować, myślę, że on się stał bardziej agresywny z twojego powodu i cierpi jak Ty. Uważam, że to głupie wkurzać się, jeśli nie oddzwoni do Ciebie w ciągu 5 minut, a on dlatego tak się zachowuje, bo bardzo cię kocha, ale nie może znieść myśli, że masz na jego punkcie jakąś obsesje i traktujesz go, jakby należał tylko i wyłącznie do Ciebie. Musisz się zmienić, opanowywać, kupić jakieś leki od nerwów i musicie sobie wszystko na spokojnie wyjaśnić i obiecać poprawę między wami :))

Potret użytkownika anonimowego

Paulino, uważam że chłopak nie jest Ciebie wart. Uderzył Cię-czy to nie jest wystarczający powód? Z resztą-jak napisałaś-zdarzało się to nie raz. Ty też może i masz problem i pogubiłaś się w uczuciach, choć wydaje Ci się że się kochacie. Jeśli on nie odpowiada na Twoje smsy i telefony-może po prostu chce stracić z Tobą kontakt. Powtórzę to co piszą wszyscy :) - powinnaś skonsultować się z psychologiem. Ale jednak taka jest prawda. Jednak KAŻDY człowiek potrzebuje takiego terapeuty, ponieważ każdy posiada problemy na indywidualną skalę wiekową. Chłopak- nazwijmy go X powinien panować nad sobą. Czy sądzisz, że ktoś kto Cię bije i poniża-naprawdę Cię kocha? Co się tyczy Ciebie-samokontrola. Czasem lepiej ugryźć się w język, niż później żałować swoich czynów. Z chęcią porozmawiałabym z Tobą przez maila. Jeśli psycholog to ostateczność (bo tak często jest) powinnaś pogadać z zaufaną osobą. Internet nie pomoże wystarczająco. Dopóki nie poznasz kogoś lepszego niż X i nie zakochasz się- on nadal będzie Cię gnębił. Jeśli jednak tak bardzo Ci na nim zależy- może powinnaś wzbudzić w nim odrobinę zazdrości? Pokarz mu, że odszedł w niepamięć-jeżeli nie ma "na oku" innej dziewczyny- zrobi wszystko, żeby do Ciebie wrócić. A może któryś z jego kumpli Ci pomoże? Trzymam kciuki.

Potret użytkownika anonimowego

Dzięki za słowo otuchy. W sumie pogodziliśmy się. Jest lepiej jak to po każdej kłótni nie chce jednak żeby takie sytuacje się powtórzyły, podam mojego maile paulinka.kobra@wp.pl czekam na wiadomość

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica