- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Ciągłe porażki
Ciągłe porażki
Witam! Napiszę w skrócie. Jestem leczącym się hazardzista po zakończeniu terapii. W czerwcu zostawiła mnie żona, bardzo to ciężko przeżyłem, ale nie dziwie się, że tak się stało, bo to co zrobiłem było straszne. Ale do rzeczy.
Wróciłem tak naładowany, że mówiłem sobie koniec z graniem muszę poszukać pracy i zaczynać wychodzić z dna. I nie mam pracy. Do dziś składałem podania wszędzie gdzie się da. Już miałem się zgłaszać za dwa dni i niestety proszę czekać. Doszło do tego, że łapałem co się da, dawałem się wykorzystywać na każdym kroku, a długi rosły. Nie miałem co jeść. W pracy znowu nie zapłacili, dostałem takiego doła, że nie spałem, nie jadłem, tylko rano wychodziłem szukać pracy. Wracałem i znowu nadzieja - mam przyjść za tydzień już z ubraniem roboczym i co....znowu kop, załamanie i tak do dziś.
Zawsze ktoś coś mi obieca i potem klapa. Ja już nie wychodzę z domu, boję się. Po sąsiadach chodzę malować albo na zakupy, ale to tylko za jedzenie, bo nie mam nikogo. Ja już w siebie nie wierze, nie daje rady. Mam leki, boję się, że to mi już nie minie. Nie umiem się skupić na niczym. Książka, film, sport, wszystko odpadała. A jakby było tego mało to idą święta.
Nie mam nic i nikogo, będę sam w pustym mieszkaniu, pogodziłem się z tym, ale co 5 dni temu dzwoni koleżanka z Holandii i zaprasza mnie do nich na święta i mówi mi, że może przy okazji się znajdzie jakaś praca tam, choćby na tydzień. Bylem szczęśliwy, myślałem no może teraz już się uda i co... przed chwilą właśnie dowiedziałem się, że nic z tego nie wyszło.
Mam straszną depresje i nie wiem co robić. W piątek bylem u lekarza, ale jak zwykle pech przyjmie mnie za dwa miesiące. Nie wiem co robić, by czegoś nie zrobić. Wiem, że znowu nie zasnę dzisiaj, bo się boję znowu jutro tych porażek.......
A tu mała wzmianka o hazardzie, nie pisałem, bo nie gram na dzień dzisiejszy, do terapeuty chodzę ale w siebie nie potrafię uwierzyć. Jak ktoś ma jakieś pytania to bardzo chętnie porozmawiam, bo nie mam z kim.







Nie przejmuj się jakoś się to ułoży :) Zwróć uwagę, że na tej str, są same osoby, którym coś w życiu nie wychodzi..... nie poddawaj się i walcz, a sam kiedyś wspomnisz to jak niemiły sen.
Witam. Jeśli chcesz, to pisz do mnie: damianlakomy@wp.pl
Pomyślałem sobie o Twej historii i o tym, że jesteś sam. Jeśli masz ochotę to pisz. Pozdrawiam. Damian.
Cześć.
Nikt nie powinien być sam:) Ja również zapraszam: noir_87@o2.pl
Ściskam, A.
Nie wiem co mam Ci napisać, bo w gruncie rzeczy powoli przestaje wierzyć, e będzie dobrze, ale jeśli masz ochotę to napisz an_na83@wp.pl
Dodaj nowy komentarz