Ciężko mi....

ja_ty

Witam!

Mam 20 lat. Miałam chłopaka. Byliśmy ze sobą 1,5 roku. Nie był to najlżejszy okres w naszym życiu. Zdawaliśmy maturę, musieliśmy wybrać szkołę wyższą. Dodatkowym problemem była odległość naszych miejsc zamieszkania (80 km). Gdy chodziliśmy do szkoły średniej mieszkałam na stacji, On bardzo często do mnie przychodził... Później wracał po nocach autobusem do domu. Nie było nam łatwo, kłóciliśmy się. Lecz muszę przyznać, że byłam szczęśliwa. Dodam, że wtedy właśnie zaczynał się mój pierwszy poważny związek, było cudownie. Zaczęły się wakacje i większe problemy...

On nie bardzo chciał do mnie przyjeżdżać, nawet czasami szkoda mu było pieniędzy na drogę. Ja Jego nie chciałam odwiedzać, gdyż mieszka z rodzicami w bardzo małym jednopokojowym mieszkaniu. Zwyczajnie się krępowałam, spałam przecież z jego rodzicami w jednym pomieszczeniu. On wtedy uważał, że jestem księżniczką, która potrzebuje nie wiadomo czego. Wybór szkoły był straszny. Tyle nerw, kłótni. Przez ten czas tyle razy ze sobą zrywaliśmy, on mówił, iż to nie ma sensu, że chcę iść do szkoły, w której on nie ma szans, że zawsze byłam kujonem i chcę nim pozostać. Jakoś jednak daliśmy radę.

Poszliśmy do jednego miasta. Zamieszkaliśmy jednak w innych akademikach. Oddalonych od siebie gdzieś ze 2 km. Ja jestem za ciężkich studiach, gdzie studiują prawie sami chłopacy. On ma dużo czasu wolnego i wariuję. Ciągle się kłóciliśmy, tak jak zawsze. Lecz przedtem były spacery, prezenty, itp. Teraz pozostały tylko kłótnie. Jak już gdzieś wyszliśmy to się kłóciliśmy. Ja spędzałam czas ze swoimi znajomymi, a On ze swoimi. Gdy do niego dzwoniłam i mówiłam, że jest mi ciężko na studiach, odpowiadał, że jestem żałosna, że zawsze dawałam radę, że jestem kujonem itp... a To nie była prawda. Nie dawał mi wsparcia. Ranił. Kupił sobie bilety na swój ukochany jazz. Powiedział, że ja też powinnam. Byłam z nim na jednym z czterech koncertów. Pozwolił mi wyjść pod koniec i wracać samej o 23. Szłam samotnie... wspominając nasze złe chwile. Przypomniałam sobie jak mnie kiedyś prawie uderzył, jak się o mnie nie zawsze troszczy jak o mnie zapomina. Następnego dnia się pokłóciliśmy. O drobnostkę. Nie odzywaliśmy się do siebie przez cały dzień. Po raz pierwszy nie mieliśmy ze sobą tak długo kontaktu. Przyszedł na mój wydział. Wykrzyczał, że już ma mnie dość, że kłamię, że mogę iść do swoich kolegów, bo z nami koniec. Później dwa dni ciszy... Odrzucał moje telefony... Pomyślałam: TO NAPRAWDĘ KONIEC...

Rozmawiałam z moimi znajomymi o tym, z mamą. Wszyscy mi współczuli i mówili, że to lepiej, że głupia byłam, będąc tyle czasu z nim. Mój, zawsze mówiłam, że jest mój... Więc mój jest najbardziej nerwowym człowiekiem jakiego znam. Przez kolejny tydzień spotkaliśmy się trzy razy. Najpierw był miły, później wyzywał jak zawsze, następnie dzwonił i mówił, że nie może beze mnie żyć. Stawiał mnie przed wyborem: Albo do mnie przyjdziesz i wszystko będzie ok, albo to koniec. I tak dwa tygodnie. Powiedziałam mu, że musi się bardzo zmienić... dał radę. Wytrzymał pół dnia. Przyszedł zrobił scenę, pogroził samobójstwem i odszedł. Minęły cztery dni. W sumie to nie mam wsparcia. Mama mnie najpierw wysłuchiwała, a teraz wymawia, że miałam trzech chłopaków. A przecież z tamtymi byłam bo byłam, raczej się kolegowałam.

Nie wiem co mam robić? Ciężko mi... Ciągle o nim Myślę! Chciałabym się do niego przytulić i mieć wszystkich gdzieś... z drugiej strony. Nie mam siły już brnąć w te kłótnie dalej. Może z kimś innym byłoby mi lepiej?

Pomocy

Dyskusja - Ciężko mi....
Potret użytkownika anonimowego

Chyba, że się lubisz kłócić przez całe życie. chłopak to partner, partner powinien dawać wsparcie, ukochany miłość i poczucie bezpieczeństwa. Czy on ciebie po prostu nie tresuje, czy tobie zależy na tym żeby z nim rzeczywiście być, czy żeby go mieć?

Potret użytkownika anonimowego

Nad takim związkiem nie powinnaś się w ogóle zastanawiać. To niezacofane czasy średniowiecza, że jeden taki facet na świecie. Miłości Ci potrzeba, nie nerwów ;)

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica