Czasami aż odechciewa się żyć

nnat

Znamy się 9 lat, z tego ponad 7 mieszkamy razem, a od ponad 3 lat jesteśmy małżeństwem. Mamy prawie dwuletnią córcie. Wygląda pięknie, jednak od pewnego czasu tylko momentami, prawie nie rozmawiamy ze sobą, mijamy się tylko, on pracuje, ja siedzę z dzieckiem w domu i jak to on twierdzi, nic nie robię.

Kłopoty nas czasem przerastają, atakujemy się o nic. Rodziny ze swojej strony można powiedzieć nie mam: ojciec zajęty nowym związkiem, nie ma czasu i tylko obiecuje, matka zapatrzona w siebie intrygantka, potrafi tylko obrażać innych, brat obchodzi go tylko nowa rodzina, pierwszy intrygant fałszywiec "biedactwo wymęczone przez życie".

Budowa bliźniaka z rodziną (moim bratem) TRAGEDIA, wieczne kłopoty, pretensje. Nawet, gdy byłam w ciąży, potrafili wyskoczyć z awanturą do mnie, bo nie mogli się skontaktować z moim mężem, który był akurat w pracy.

Razem z mężem dostałam świetny prezent teściową, która jest jak mama, pomocna, z sercem na dłoni. Bardzo nam pomaga. Za dużo rzeczy biorę za bardzo do siebie, często podejrzewam innych o złe zamiary. Gdy mi na kimś zależy, zrobiłabym wszystko, żeby mu było dobrze, masaże, śniadanka, kolacyjki itp. W momentach, gdy ja czegoś chce, zaczyna się problem, a potrzebuje tak niewiele, przytulenia, miłe słowo, pobyć razem.

Ostatnio moja drogą połówka w wolnej chwili przyssiewa się do neta, od którego ciężko go odciągnąć, wieczorami wychodzi z kumplami, a ja zostaje z dzieckiem. W momentach, gdy mam wszystkiego dość, czuje się samotna, znikłabym, zostawiłabym wszystko i wszystkich. Jedyną osobą, która mnie powstrzymuje to moja córcia, mały pogodny szkrab, który daje mi tyle radości.

Dyskusja - Czasami aż odechciewa się żyć
zdjęcie użykownika Kindziorek

Porozmawiaj z nim, że jest Ci źle, ja też siedzę z dzieckiem na wychowawczym i jak mój twierdzi nic nie robię, a ja praktycznie z wszystkiego rezygnuje dla synka. Rzadko gdzieś sama wychodzę i dżemie we mnie silne poczucie niesprawiedliwości! W sumie cały dom na głowie, w kółko robisz to samo, do poczucia osamotnienia niedługo droga. A facet wyjdzie kiedy chce, usiądzie przed tv komputerem i go nie ma, a ty nadal pilnujesz dziecka wrrrr...czasem trzeba się postawić, znaleźć swoje hobby (na które brakuje kasy (:)) ale jak się da to tak zrobić, zostawić tatuśkowi synka/córcie i bryknąć gdzieś do ludzi..mówić, mówić, mówić facetowi zawsze trzeba mówić czego Ci brakuje. Sam się nie domyśli..Bidulina heh. Pozdrówki dla Ciebie :)

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica