- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Czuję się samotna i opuszczona
Czuję się samotna i opuszczona
Mam największy problem ze sobą. Czuję się samotna i opuszczona, na 27 punktów mam 27. Jestem zmęczona życiem, pracą, rodziną, czasem, wydaje mi się, że nie dam rady rano wstać i pójść do pracy. Mąż mnie nie zdradza, ale i tak mi to nie pomaga. Chyba się ze mną nudzi, bo wciąż szuka okazji, żeby wyrwać się z domu, a ja poświęciłam całe moje życie jemu i dzieciom. Mam ciężką pracę i jak tylko kończę pracę, jadę szybko do domu. Nie mam swojego życia oprócz dzieci i męża. Może tutaj tkwi mój błąd i jak mąż gdzieś sam wychodzi, to czuję się podle. Od roku mąż chodzi na próby chóru kościelnego, wiem, że to może jest głupie, ale wydaje mi się, że to go coraz bardziej wciąga. A ja po pracy jestem bardzo zmęczona i chciałabym, żeby się trochę mną zajął. A go co najwyżej interesuje seks. Jesteśmy 14 lat po ślubie i czuję się coraz bardziej samotna. Dzieci są coraz bardziej samodzielne, a ja coraz mniej czuję się potrzebna. W sobotę mam jedyny dzień wolny w tym tygodniu, a mój kochany mąż umówił się ze znajomymi z chóru na grilla i jeszcze chce, żeby po niego w nocy przyjechać, bo nie będzie sobie mógł wypić piwka, chociaż wie, że w niedzielę idę rano do pracy. A ja będę siedzieć w domu i płakać. Chociaż tak bardzo tęsknię za jednym wolnym dniem, kiedy możemy być razem. Nie wiem ,czy za dużo wymagam od niego, czy jestem despotką? Jest 3 nad ranem, a ja jeszcze nie zmrużyłam dzisiaj oka, a jutro (raczej dzisiaj) czeka mnie ciężki dzień w pracy. Bardzo wcześnie wyszłam za mąż i dla rodziny poświęciłam cały mój czas, nie mam prawdziwej przyjaciółki ani jakichś zainteresowań. Całe moje życie to dzieci i mąż. A teraz wychodzi na to, że będę sobotni wieczór spędzać sama. Czuję się okropnie. Co mam począć ze swoim życiem? Pomocy!!!







Witam Cię serdecznie, mam pytanie, a czemu nie możesz iść z mężem na tego grilla? A jeśli nie możesz z jakiegoś powodu, to potraktuj tę sobotę jako czas dla siebie, zrób sobie gorącą kąpiel, nałóż maseczkę na twarz, nałóż odżywkę na włosy, zadbaj o siebie, poświęć ten czas wyłącznie dla siebie, korzystając z tego faktu, że męża nie ma w domu, zadbaj o siebie, to naprawdę pomaga. Nie wykręcaj się, że musisz posprzątać, ugotować obiad, zrobić zakupy, pisałaś, że dzieci są już coraz bardziej samodzielne, więc pozwól im się wykazać. Pisałaś, że poświęciłaś się dla męża dla rodziny, a teraz poświęć trochę czasu dla siebie, bądż egoistką, pracujesz fizycznie, to po pracy nie pędź od razu do domu, tylko idź do kina na dobrą komedię, umów się z koleżanką albo sama idź na kawę i na spokojnie pomyśl o wielu sprawach, musisz odpocząć nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, a mąż niech w tym czasie zajmie się domem, a nie tylko biega na próby chóru, nie tylko on ma prawo do swoich pasji, ty też powinnaś o tym pomyśleć i porozmawiać o tym, bo łatwo jest tylko brać, ale powinno się też i od siebie dawać innym, niech twój mąż to w końcu też zrozumie, bo problem tkwi w nim, a nie w tobie.
całkowicie przyznaję rację-zadbaj o siebie a obowiązki podziel na 2. Niech mąż też się wykaże swoimi umiejętnościami poza chórem. Pozdrawiam.
Mąż urywa się na próby chóru...przejrzyj na oczy.
Rozumiem Cię, bo mam podobnie z tym, że nie pracuję, zajmuję się domem i dziećmi i wszystkimi obowiązkami, które należą do mnie lub nie, bo mąż pracuje i po pracy idzie do kumpla, nie mam z kim porozmawiać i przejrzałam na oczy. Zaczęłam dbać o siebie, fryzjer, ciuchy i nagle stałam się atrakcyjna dla niego i dla innych, nawet o tym nie wiedziałam, że mogę się podobać, więc zrób coś dla siebie. będzie na początku trudno, bo się zdziwią, ale spodoba im się, mężowi i dzieciom, a najbardziej Tobie kochana :)
Dodaj nowy komentarz