- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Dwie osobowości?
Dwie osobowości?
anka777
Jestem żoną, matką i dla kogoś kto patrzy z boku mam idealne życie. Ale to tylko pozory, bo ja czuję się jakbym miała dwie osobowości.
Są dni, gdy wszystko jest w porządku, ale czasami dopada mnie ten dziwny stan, że wszystko jest bezsensu i wtedy odzywa się we mnie ta druga osoba. Nie umiem jej zagłuszyć, popadam wtedy w stan niemocy. Są wtedy dni, że nie chce mi się wstać, a każdy wysiłek sprawia mi ból.
Nienawidzę tego stanu, czuję się wtedy jakbym do niczego się nienadawała. Próbuję z tym walczyć ale często przegrywam. Brakuje mi kogoś z kim mogłabym o tym porozmawiać i kto by rozumiał co się wtedy dzieje z człowiekiem.







Wiesz, doskonale Cię rozumiem, mam podobny problem z kimś mi bliskim...
Zachowuje się normalnie, ale niekiedy coś przestawia mu się w głowie i staje się innym człowiekiem...
Ten stan mija dopiero gdy się prześpi, rzadko kiedy jest w nim jeszcze rano.
Nie mam pojęcia jak z tym walczyć, jeżeli czujesz, że potrzebujesz się komuś zwierzyć i przebywać z kimś kto Cię rozumie z kimś kto naprawdę Ci pomoże w każdej sytuacji to zrób to, na pewno pomoże.
Pozdrawiam !
dziękuję za odpowiedzi
Polecam przyjrzenie się źródłom tych stanów, najlepiej można je obejrzeć i rozładować w procesie psychoterapii.
Powoli zaczynam porządkować wszystkie myśli, ale jeszcze długa droga przede mną. Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Jestem facetem, ale coś podobnego dotyka mnie od dobrych 25 lat. To jakby jakiś cykl biologiczny, który w pewnym sensie można wytłumaczyć u kobiet. Nie ma miesiąca, aby jakieś kilka dni nie były koszmarem. Szukałem powiązań z fazami Księżyca, ale ŻADNE czynniki zewnętrzne (sytuacja życiowa również) nie mają na to wpływu. Pierwszy dzień to kompletna depresja, następne to strach i obsesja. Kiedyś w taki dzień zapewne popełnię samobójstwo.
Myślę, że po prostu jesteś ''samotny wśród ludzi''. Spróbuj poszukać kogoś kto, gdy będzie dopadał cię ten stan beznadziei zawsze cię wysłucha. Ja wiem, że trudno prosić o pomoc w sprawie, której samemu się nie rozumie. Ale warto próbować i nie zamykać się w sobie. Albo napisz.
PS.[J nie myśl o samobójstwie, bo mało jest takich wrażliwych facetów]Trzymaj się.
Przeżyłam ciężką depresję z którą nie mogłam sobie poradzić. Skończyło się to pobytem w szpitalu czego wcale się nie wstydzę. Od tamtego wydarzenia minęło już parę lat. Cały czas jestem na lekach, pod kontrolą lekarza, a mimo to rok temu miałam nawrót tego stanu. Tym razem obyło się bez szpitala i trwało to krócej. Jestem pewna, że oprócz tego że mam cały czas oparcie w rodzinie (mąż, dzieci, mama, siostra itd.) ten epizod było mi łatwiej zwalczyć, ponieważ miałam już świadomość jak to jest, co robić, jak się nie poddać. Jest to choroba, która dotyka ludzi niezależnie od płci, wieku, wykonywanego zawodu i stanu majątkowego.Mam nadzieję, że wiedza na ten temat wśród ludzi będzie coraz większa, bo im więcej ludzi chce takiej osobie pomagać (powtarzam POMAGAĆ i ją wspierać ), tym szybciej ta osoba wyzdrowieje. Ja w każdym razie cieszę się każdym dniem z moimi bliskimi, staram się nie martwić na zapas i wyłapywać każdą szczęśliwą chwilę w życiu. A z pełną świadomością, tego co sama przeżyłam ,nie życzyłabym najgorszemu wrogowi.
Witam.
Otóż mam podobny problem, lecz moje "drugie ja " jest inne. Nie czuję się w tym drugim stanie gorzej lecz inaczej. Wtedy myślę o zabiciu czegoś, kogoś, włącza się we mnie absolutna agresja i chęć mordu nawet samego siebie. Myśli mam niepojęte okropne. Normalnie jestem spokojny opanowany i nie wiem jak można odebrać komuś życie. Problem ten dręczy mnie od ładnych paru lat, lecz jakoś sobie z tym radze i jeszcze nikomu o nim nie mówiłem.
No widze ze nie jestem sam mam identycznie jak wy w jeden dzien jestem superi o ogule mozna pogadazc ze mna nawet sie napic wódki a na drugi lepiej nie wchodzic mi w droge krzycze na wszystkich dookola yy i no ten denerwuje mnie byle co z byle jkaiego powodu koszmar jakis ;p hehe ale zas na nastepny dzien przechodzi ;p wsumei jaj mam co drugi dzień inaczej np dzis pisze z wami i mam super humor a jutro zapenwe bede wkurzony haha
mam prawie to samo. to jest bardzo ciezki stan. mam 15 lat i moja druga osobowosc jest zupelnie inna... nie potrafie zwiazac konca z koncem a najgorsze jest to ze ta inna osoba jest homo. i to nie sa objawy dorastania czy czegos w tym rodzjau zadna burza hormonow i tym podobne. w zyciu( mimo ze mam 15 lat ) przezylem bardzo duzo gorzkich dni. nei potrafie ich zliczyc a te ktore siedze we mnie daja sie we znaki . zaczelo sie to 3 lata temu i zaden psycholog nie moze tego zrozumiec.... jedyna osoba ktora to rozumie jest moha przyjacioklka... tylko ze rozumieie to tak samo jak ja... czyli prawie wcale. problem polega na tym ze siedze sobie w domu albo na miescie i jestem happy ale po 10 minutach wlacza sie ten drugi i mam dola . czuje sie wtedy taki slaby i dziwny jakby kazdy o tym wiedzial. moja kolezanka ma to samo i mowila ze musze z tym walczyc . ale sie nie da bo jak mozna zabic samego siebie. pojawila sie pewna osoba w moim zyciu i stara sie to zrozumiec. a w pewien sposo rozumie.... tylko nie do konca... keidys bylo tak ze spodobal mi sie wlasny kolega co zmienia postac rzeczy poniewaz nie moglem sie od tego odwrocic. a za jakies pol godziny juz tego nie bylo. myslelem inaczej. jakbym na nowo sie urodzil i byl innym czlowiekiem. zapewne nie jest to normalne ale da sie z tym zyc. tylko trzeba sie to nauczyc kontrolowac a wtedy wszystko bd laywiejsze. moim zdaniem mozna z tym zyc ale zeby zyc trzeba polega na sobie... a w naszym przypadku na nas obojgu ;D
mam to samo od jakiegoś roku zaobserwowałem drugą osobowość u mnie, dolegliwości identyczne jak anka777
faktycznie rano jest zawsze sobą i sen pomaga, przyzwyczajiłem się do takiego życia, ale w ostatnim czasie zauważyłem że istnieje też trzecia osobowość, która potrafi wymazać z mojej pamięci wiele rzeczy co robiłem w tym czasie! Zdarza się to od czasu do czasu i wyłącznie po wypiciu alkoholu,(nie jestem na tyle pijany że urywa mi się film,czy nie trzymam się na nogach itp) kolejna osobowość przejmuje całkowitą kontrole nad moim życiem, na szczęście nie jest depresantem jak druga z którą w miare możliwości sobie radze, jest totalnym przeciwieństwem depresanta, jest świrem zadziornym, pewnym siebie, nie czującym strachu, nie odpowiedzialnym, bardzo agresywny, który zawsze osiąga swój cel, łatwo wpada w szał, przeważnie wylądowuje na imprezie, a najgorsze jest to że około 50-60% z tego co robiłem nie pamiętam!
Nie wiem czego ale czasami mam ochote być tą 3 osobą i zaczynem pić, lecz nie zawsze po wypiciu się w nią przemieniam. I love my brain ;D
Dodaj nowy komentarz