Mam 23 lata, mieszkam w dużym mieście, jestem studentką. Wszyscy mówią że jestem ładna, mądra, inteligentna... a ja od ponad roku staczam sie coraz niżej... pisząc to wyję do księżyca, a oczy znów spuchnięte od płaczu, kolejny atak astmy na tle nerwowym. Rano wstanę znów wszędzie spóźniona, wpadnę w panikę, ale uda się wszytko pozałatwiać.