- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Kolejna próba samobójcza mi się uda...
Kolejna próba samobójcza mi się uda...
scaty1
5 lat temu miałem jedną próbę samobójczą, dwa tygodnie temu drugą i trzecią, tym razem będzie udana. Nie wiem z jakim lekarzem porozmawiać, na pewno nie online.







też miałam kilka prób samobójczych, ale wierzę, że tak jak ja chcesz zwrócić czyjąś uwagę na to, że masz problem, że nie możesz sobie z czymś poradzić, a nikt z Twoich znajomych nie chce Ci pomóc- nie umie Ci pomóc. Jeśli masz ochotę, to pisz w komentarzu. Jak tylko będę w sieci, to Ci odpiszę. Jeśli nie masz ochoty ze mną korespondować możesz poszukać jakiegoś psychologa w Twoim mieście w sieci. Pozdrawiam Cię cieplutko.
Potrzebuję pomocy! Pilne! Nie chce umierać ale muszę rodzicom i chłopakowi coś udowodnić. Oni przestali się mną przejmować, ja im tylko przeszkadzam. Proszę pomóż mi! ; (( moje gg to 20595332 ! ; (( Pomóż mi jeśli możesz. Paula
skoro chcesz rozmawiac, to masz watpliwosci, wiec jest nadzieja, ze pojdziesz do lekarza. jestem w gorszej sytuacji, bo mi sie nawet do lekarza nie chce isc, pozdro
ale Ty też jednak piszesz, więc też jest jakaś nadzieja..., a jeśli chodzi o pójście do lekarza, to wcale nie jest taki łatwy krok. Spróbuj najpierw poszukać pomocy u kogoś bliskiego.pozdrawiam cieplutko
...jezeli masz depresję, to niestety nie poradzisz sobie sam.Jestem z branży medycznej, ale nie jestem lekarzem.Mogę sie tylko domyslac jak sie czujesz? ...jeżeli mogłbym jakoś pomóc (no, nie wiem skontaktowac z dobrym specjalistą) to służę pomocą.Pozdrawia serdecznie.Artur
szukam kogoś z kim można porozmawiać kto wysłucha i pogada poradzi i tyle ja jestem ze Zdńskiej Woli moj email : scaty1@wp.pl nr gg:2219392 Tel. 793513007 ja tylko chcę z kimś pogadać bo z zona nie moge ani z rodzicami ani z tesciowa jestem sam.
rozumiem doskonale twój ból , ja staram się teraz zapomnieć o tym co mnie dręczy , sama próbowałam się zabić, z początku żałowałam że tego nie zrobiłam, ale teraz rozumiem jednoi życie jest moje i nic a nawet ja nie mam prawa go sobie odebrac, czerpmy z niego to co najlepsze , pamietaj smutek jest potrzebny po to byśmy mogli znów na nowo docenić czym jest szczęście...pozdrawiam
psycholog bardzo dużo daje naprawdę uwierzcie sama miałam dwie próby ale wiem ile mogłam przez to stracić tyle rzeczy doceniłam :) pozdrawiam Was
Ok jeszcze zyję ale jak patrzę na cały ten świat i ludzi chodzącyh do kościoła modlących się o dobro i raj to mi się rzygać chce. Sami sobie zbudowali świat na kłamstwie,zazdrości fałszu i nienawiści. A co by było gdyby dostali raj? Zrobili by z niego burdel i tyle. Gdyby byli inni to mieliby raj na ziemi i wszystko byłoby inne. Pomyślcie nad tym.
Racja! Kościół uczy miłości do bliźniego. Na naukach się kończy! Wierni i osoby duchowne najczęściej zapominają o drugim człowieku.
Dla kościoła widocznie liczy się tylko władza i mamona. Niestety!
Masz stary rację Kościół to- jak mawiał wspaniały Wirgiliusz gryn-opium dla ludu, jestem całym sercem z tobą. Ja już dobre dziesięć lat nie bylem w tym cyrku na kółkach, ,zrób tylko jedno dla siebie -spójrz z rana w lustro i powiedz sobie na cały głos "ja właśnie ja zdobędę dziś świat, pozdro.
Ja dostałem trzecią szansę.
Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i słowa otuchy. Pozdrawiam serdecznie.
Drogi scaty 1, moge poradzic Ci tylko jedno: jezeli w Twoim otoczeniu jest chocby jedna osoba, ktorej na Tobie zalezy, to nie odbieraj sobie zycia! moj ukochany brat popelnil 3 lata temu samobojstwo (nie zdradzajac NIESTETY najmniejszych objawow), a ja do dzisiaj nie moge sie z tym pogodzic i nabawilam sie przez to ciezkiej despresji... gdybym mogla cos zmienic w swoim zyciu, to pragnelabym tylko, by dal mi wtedy jakis znak. a ja zrobilabym wszystko, by mu pomoc.
pomysl o tym
moje zycie leglo w gruzach...
Każdy ma coś do przeżycia. Ja sama walczę, by nie zrobić kroku do tylu. Nie wiem ile trzeba siły, by trwać. Na gg wysłałam ci wiadomość, że jeśli będziesz chciał pogadać to nie ma sprawy. Wiem jak to jest.
moja córka próbowała popełnic samobójstwo nie udało sie jej lezy jeszcze w szpitalu a ja zupełnie nie wiem co robic do psychologa nie chce isc
Nie bądź dla niej matką bądź koleżanką.
Scatym, życie rzeczyiwście jest diabła warte, ale może warto trochę poczekać. Przecież możliwość wycofania się z życia zawsze lezy w Twoich rękach.
Ja też chcę sobie odebrać sobie życie, bo u mnie wcześnie stwierdzono depresję. Ale się boję;(
Masz rację bój się i nie próbuj nigdy, wszystko może się odwróci.
Ja też chcę popełnić samobójstwo, nie boję się. Ale chcę, żeby się udało! Nie chce mi się żyć! Nie daję po sobie nic poznać. Jak płaczę, to tak żeby nikt nie widział. Mam 42 lata. Dzieci odchowane, mąż nie zwraca na mnie uwagi. Planuje to na połowę lutego.
Każdy z nas ma swoje problemy, nie mogąc sobie z nimi poradzić. Podejmujemy decyzje takie a nie inne. Dla innych to są niekiedy błahostki, a nam wywracają świat do góry nogami. Ja sam bałem się z kimkolwiek porozmawiać przekreśliłem swoje życie. Dwa razy próbowałem odebrać sobie życie i teraz cieszę się, że mi się nie udało. Nie szukałem zrozumienia w rodzinie, bo byłem tzw. czarną owcą. Przez przypadek wygadałem się koledze i od tej pory on jest dla mnie jak brat. Pomógł mi wysłuchał, doradził. Nie zadawał zbędnych pytań, mogłem na niego liczyć. Teraz wszystko się poukładało. I znów chce mi się żyć. Jak chcesz to napisz czemu podjęłaś taką decyzję może coś wymyślimy. Pamiętaj, że życie zawsze sobie możesz odebrać, ale wszystko inne można cofnąć a tego NIE! Mój e_mail : scaty1@wp.pl ODEZWIJ SIĘ I ZACZEKAJ Z SAMOBÓJSTWEM. Czekam i serdecznie pozdrawiam. Zbyszek.
Nie rób tego, proszę. Ja mam, na szczęście nieudaną, próbę samobójczą za sobą. Teraz cieszę się, że żyję, choć czasem zdarzają się gorsze chwile.
Czy jest ktokolwiek, z kim mogłabyś porozmawiać? Ktoś z dalszej rodziny, przyjaciółka, sąsiadka? Może mogłabyś porozmawiać z którymś ze swoich dzieci? Jeśli płaczesz po kryjomu, to może trudno im zauważyć, że coś jest nie tak. Poproś o pomoc, zasygnalizuj, że jest Ci źle, nie bój się.
Jeśli chcesz pogadać ze mną, to mój email: catiusha@onet.eu
A co jeśli partner daje znać, że jest z nim coś nie tak, ale nie chce się udać do lekarza, a ty zdajesz sobie sprawę, że on w końcu sobie coś zrobi? Jak zmienić tok myślenia człowieka? Pomóc się pogodzić z rozstaniem???
Czy ktoś z was pomyślał jak będą czuły się wasze rodziny, dzieci, wnuki? Moja babcia chciała popełnić samobójstwo, mimo że ma rodzinę. Nie mogę sobie tego darować. Teraz każdy telefon to lęk, że coś sobie zrobiła. Świat nie jest zły, ludzie też nie.
Również od kilku miesięcy myślę o odebraniu sobie życia. Nie widzę w nim celu, nie potrafię rozmawiać z innymi ludźmi, nawet nie darzę ich sympatią ani zaufaniem, wszędzie widzę wrogów, hieny, istoty, które karmią się cudzym niepowodzeniem. Nie jestem przystosowana do życia w społeczeństwie, uważam, że ludzka egzystencja jest bezcelowa. Nie znoszę komercji i pogoni za pieniądzem, wszędzie wyczuwam fałsz i obłudę, powielanie tych samych schematów (ukończyć szkołę, znaleźć dobrze płatną pracę, wziąć ślub, mieć dzieci, zestarzeć się). Nie wierzę, że coś w życiu osiągnę, czuję się bezwartościowa, pozbawiona wszelkich talentów, nie potrafię nabrać pewności siebie, boję się świata. śmierć jest dla mnie piękna, pasjonuje mnie, a myślenie o niej, możliwość poznania jej, jest jak antidotum. Często wyobrażam sobie mój pogrzeb, ludzi, którzy na mnie krzywo patrzyli dręczonych wyrzutami sumienia. W wyobraźni zawsze piszę pożegnalny list.
Jeżeli to wszystko dostrzegasz to jesteś osobą która właśnie widzi co się dzieje pogoń za kasą, jeden drugiego okrada jak ktoś ma za dużo kasy to sąsiad najchętniej by mu żyły poprzegryzał. Nie myśl o samobójstwie takie osoby jak Ty są potrzebne aby zbudować ten świat na nowo. Nie poddawaj się.
Moja siostra trafiła dziś do szpitala w Choroszczy, próbowała sobie odebrać życie. Powodem tego było, że jej chłopak w końcu przejrzał na oczy i odszedł od niej, a ona nagle zrozumiała co zrobiła i próbuje to naprawić niszczeniem siebie. Nie rozumiem jej zachowania, nie chce nawet ze mną o tym rozmawiać, cóż nie będę jej zmuszać. Samobójstwo jest ośmieszeniem siebie, poddaniem się i wcale nie sprawi, że jej chłopak do niej wróci a wręcz przeciwnie, będzie pewien, że postąpił słusznie.
Denerwujące jest to co piszą ci bezmyślni ludzie. którzy chcą popełnić samobójstwo. To nie jest wyjście z sytuacji, niby ma to zwrócić innych uwagę. Hahaha dobre sobie, chyba już prędzej przekonać, że nie warto z taką osobą się zadawać!! Chcesz zwrócić na siebie uwagę to pokaż jaka lub jaki jesteś silny, postaw przed sobą cel, osiągnij sukces!!!
Bezmyślnie to Ty piszesz, cóż siostra próbowała popełnić samobójstwo i myślisz, że tak ot sobie wszystko Ci opowie? Każdy ma swój problem i dla każdego ten problem jest ważny. Jeżeli nie ma oparcia wśród bliskich to takie są tego efekty. Zawsze znajduje się ktoś kto na koniec udaje mądrego i pisze takie bzdury jak Ty.
Ja już też chcę coś zrobić sobie, miałam nieszczęśliwe dzieciństwo. Chciałabym się komuś zwierzyć moja przyjaciółka to jest prawie siostra moja, cały czas w Holandii siedzi, mama wie jakie mam myśli ale jak by to olewała:( Mam 20 LAT Paula to mój nr tel 665861836
Przepraszam, że nie odpisywałem, ale nie miałem neta. Owszem chciałem popełnić samobójstwo za pierwszym razem wziąłem około 150 tabletek xxx zmiksowanych mikserem z jogurtem i położyłem się spać. Moja mama próbowała mnie obudzić po jakimś czasie, ale się nie udało. Później pogotowie erka i toksykologia. Zatrzymała się praca serca reanimacja i drugi raz to samo akcja serca ustała i znów reanimacja. OIOM w Łodzi leżałem w śpiączce 14 dni pod kroplówką podłączony do respiratora. Nie zdawałem sobie sprawy co czują ci, którym na mnie zależało. Co oni przeżywali. To dla nich była gehenna. Ja leżący z zaklejonymi oczami plastrami. P
droga redakcjo pomozcie mi znalesc jakiegos dobrego psychologa chce z kims pogadac tylko bo chyb oszaleje podaje numer telefonu 723-903-529 numer gg 23606339 i adres e-mailowy jola19862@wp.pl
I znowu wszystko jest do d*** Czas na pożegnanie. Przepraszam ale sam sobie z tym wszystkim nie poradzę. Widzę tylko jedno wyjście. Pozdrawiam serdecznie. Jeszcze posiedzę chwilę przy kompie jak wszyscy zasną. Pa pa.
Idę zasnąć.
No a mnie się nie udało i poszedłem do psychiatry. A tam lipa dwie wizyty i skierował mnie na komisję o niepełnosprawność. Ale pomoc.
Dodaj nowy komentarz