Moja walka - przeczytajcie, napiszcie coś od siebie

Vanesa

Witam.  Walczę z depresją już ponad 3 lata, z początku myślałam, że dam sobie sama radę, tzn. bez tabletek tylko z pomocą psychologa. Bardzo się pomyliłam.

Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej, aż w końcu w marcu tego roku przeżyłam kolejny raz tragedię. Zostałam wykorzystana i zostawiona jak się znudziłam, było miedzy nami wszystko w porządku i tak naprawdę nie wiem, co się stało i dlaczego tak się stało. Mój stan bardzo się pogorszył, nie jadłam, nie wstawałam z łóżka, cały czas płakałam i myślałam o samobójstwie. Wtedy zaczęłam brać leki przeciw depresyjne. Przyjmuje Citabax 40 mg od marca. Długo czekałam na pierwszą poprawę, z początku przyjmowania leku cały czas spałam. Moje życie wyglądało tak, że wstawałam z ciężkim „bólem” rano wypiłam tabletki i za godzinę po ich wypiciu spałam, aż do wieczora, później budziłam się, umyłam, zjadłam kolację, wyłącznie dlatego, że dostałam tabletki na łaknienie i czułam po nich głód, i spałam znowu. Niestety noc już nie wyglądała tak fajnie -  budziłam się często w nocy, strasznie się bałam wtedy, czułam ogromny strach, bałam się zostać sama, żeby coś sobie nie zrobić, cały czas ktoś ze mną był.

Była poprawa, tzn. bywały dni, że czułam siłę, dostawałam „wiatru w żagle”, czułam się o niebo lepiej. Tak było na przemian, więcej było tych gorszych dni, ale gdy się pojawiały te całkiem inne, z chęcią do życia, to czułam, że będzie już tylko lepiej.

Od jakiegoś miesiąca zatrzymałam się w miejscu, a nawet się cofam z poprawą, czuje się o wiele gorzej, znowu często płacze, chodzę obojętna, smutna, z tej wcześniejszej poprawy to zostało mi to, że nie siedzę już w domu. Nie uciekam do domu, nie chowam się w nim. Kiedyś był moim azylem, gdzie czułam się bezpiecznie i jakoś funkcjonowałam. Było moje łóżko, leżałam na nim całymi dniami, teraz już tak nie jest. Nie uciekam na łóżko, ale z innymi rzeczami się cofam, po ostatniej wizycie u psychiatry dowiedziałam się, że będę mieć zmianę leków. Jeszcze przez najbliższy miesiąc przyjmuję citabax, a później się okaże, jakie i jak zniosę tą zmianę. Nie pisałam wcześniej, ale przez te 3 lata miałam jedno podejście do leczenia depresji. Dostałam wtedy lek Afobam, nie pamiętam jak się dokładnie nazywał, ale zabrano mnie pogotowie po nim i przestraszyłam się . Nie chciałam już więcej przyjmować leków przeciwdepresyjnych, „psychotropów”.

Jeśli będziecie chcieli poznać moją historie, co się działo albo, co się dzieje teraz u mnie, to piszcie. Może będziecie chcieli, chociaż pogadać. Będzie mi miło. Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z depresją, a to jest bardzo podstępna choroba. POZDRAWIAM

Dyskusja - Moja walka - przeczytajcie, napiszcie coś od siebie
zdjęcie użykownika bywa_i_tak

dostałabym może jakiś Twój namiar, żeby porozmawiać?

zdjęcie użykownika Vanesa

moj nr gg 3585664

Potret użytkownika anonimowego

moje gg5025341

Potret użytkownika anonimowego

9855029-pisz jeśli chcesz sie wygadać,porozmawiać.

Potret użytkownika anonimowego

Rety mam dokładnie tę samą sytuacje i te same leki. Prosze o kontakt gg 2735986

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica