Moja wegetacja

użytkownik anonimowy

Jest źle i nie mam się do kogo odezwać. W nocy nie mogę spać, rano nie mam siły, żeby wstać. Zwlekam się ok 14.00 i wegetuję do wieczora. Nie mam siły myśleć, jest mi gorzej. Nie mam odwagi powiedzieć nic rodzinie. Wszystkich denerwuje moje zachowanie, moje humory, mój brak zainteresowania czymkolwiek.

Raz przeżyłam poważną próbę gwałtu, niedawno znów coś podobnego. Nic nie zgłosiłam. Powiedziałam tylko 1 osobie, ale od tego czasu czuję się coraz gorzej. Nie chce nikogo widywać, nie chcę rozmawiać z rodziną. Chcę sobie siedzieć w spokoju, sama, tylko spokoju mi potrzeba. Jeżdżę prawie 200 km od domu do wynajmowanego mieszkania i siedzę tam zamknięta na 4 spusty, sama. Tam jeszcze gorzej się zasypia. Przestałam słuchać muzyki, przestałam czytać. Nawet nie chce mi się już płakać. Jutro znów o tej 14.00 muszę zwlec się i udawać, że jest w miarę w porządku. Ja po prostu się boję. Nikomu nie powiem, że jest mi źle, przez gardło by mi to nie przeszło, zawsze sama sobie pomagałam. Tylko teraz już tak potwornie mi się nie chce samej.

Dyskusja - Moja wegetacja
Potret użytkownika anonimowego

Hej, ciężko cokolwiek mi powiedzieć, a zawsze mam rady dla każdego.
Słuchaj to nie jest sytuacja w której człowiek jest sobie w stanie samemu poradzić, udaj się do psychologa, albo nawet psychiatry, jeżeli masz jakieś obawy, że nie możesz ufać nikomu w mieście z którego pochodzisz to udaj się do specjalisty, do innego miasta.
Dziewczyno to nie są przelewki, chciałbym wierzyć, że będzie lepiej, że czas Ci pomoże ale to jest za poważna rzecz żeby siedzieć w zamknięciu samemu,
3maj się i skieruj się o pomoc do kogoś.
Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Spróbuj jeszcze przez chwilę nie myśleć o tym jak szeroko możesz się jeszcze uśmiechnąć ;-) Nie będę nakłaniał Cię do zmiany swoich przekonań, które zmienią Ciebie i twoje życie. A po tym jak już na pewno ci się uda i poraz ostatni będziesz niewesoła nie wyobrażaj sobie jak widzisz siebie wyraźnie widzisz siebie szczęśliwą i śmiejącą się i w pewnej chwili uświadamiasz sobie, jak dużo odwagi miałaś w sobie żeby znaleźć się w tym momencie szczęścia, w którym teraz jesteś;)

Potret użytkownika anonimowego

Rozumiem Cię doskonale. Gdybym nie mieszkała z rodziną nie wiem jak wyglądałaby moja edukacja. Pewnie też nie raz przeleżałabym cały dzień w łóżku, lub przesiedziała przed kompem. Spróbuj metodą małych kroczków "zainteresować się życiem". Wróć do książek, do muzyki przede wszystkim. Muzyka wyzwala. Rodziną się nie przejmuj. Obserwuj ludzi, świat, zmiany jakie zachodzą wokół. Dobrze byłoby przemóc się i porozmawiać o tym z kimś. Odwagi
pozdrawiam, Karola.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica