abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Wasze historie - najczęściej czytane

12 stycznia 2009, godz. 16:20
3 komentarze

Jestem studentką. Od roku mam takie depresyjne nastroje... Zanim się to zaczęło, dużo czytałam - książek i gazet związanych z kierunkiem, jaki studiuje. Problem polega na tym, że przy czytaniu nie mogę się już w ogóle skoncentrować i mam duże trudności z zapamiętywaniem tego, co przeczytałam. Niestety studiuję na takim kierunku, gdzie szybko trzeba analizować teksty na zajęciach.

12 stycznia 2009, godz. 16:22
1 komentarz

Moja historia to jest historia chodzenia po lekarzach. Najpierw nie potrafili rozpoznać, czy jestem na coś chory, czy nie, i jeden mówił, że niby mam coś z sercem, drugi się nie zgadzał i nie wiedziałem już sam, na co jestem chory. Po kolei leczyłem się na żołądek, nerki, na serce, potem mnie faszerowali antybiotykami.

12 stycznia 2009, godz. 16:22
1 komentarz

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że jestem ciężarem dla mojej rodziny. Choruję przewlekle i przez to mamy dodatkowe różne wydatki, lekarstwa, wyjazdy. Pracuję zawodowo na pół etatu, ale mało zarabiam. Rodzina nic mi nie mówi nigdy, że coś jest nie tak, ale ja to przecież widzę i myślę, że narażam ich na koszty i mają kłopoty przeze mnie.

12 stycznia 2009, godz. 16:23
4 komentarze

Mam 30-letniego syna, który po skończeniu studiów przestał wychodzić z domu. Nie obronił pracy magisterskiej, ponieważ przestał ją pisać, a stało się to po kłótni z jego promotorem. Syn po tym wydarzeniu zamknął się w sobie, z nikim się nie spotyka, kilka razy próbował podejmować jakąś pracę, ale po tygodniu rezygnował, mówiąc, że sobie tam nie radzi.

12 stycznia 2009, godz. 16:24
2 komentarze

Jestem osobą trochę po pięćdziesiątce, rok temu straciłam pracę. Na moje miejsce przyjęli młodszą koleżankę, mnie zwolniono pod byle pretekstem. Kilka lat wcześniej miałam różne rodzinne problemy i potem leczyłam się u psychologa u mnie w przychodni na depresję.

12 stycznia 2009, godz. 16:25
3 komentarze

10 lat temu pierwszy raz zacząłem się leczyć na depresję. Brałem leki i już się trochę polepszyło, ale potem przestałem i niestety po roku był pierwszy nawrót. Potem znowu przez kilka lat lepiej i tak jest do dziś. Wiem, że każdy kolejny nawrót choroby jest gorszy od poprzedniego i chciałbym jakoś to uprzedzić, może więc poszedłbym z powrotem do psychologa porozmawiać.

12 stycznia 2009, godz. 16:26
2 komentarze

U mnie głównie depresja polega na tym, że mam nerwobóle! Najpierw byłam u 10 chyba lekarzy, w ogóle bardzo długo wszystko trwało, zanim po zrobieniu tylu badań wyeliminowano wszystkie choroby, o które się w związku z objawami podejrzewałam.

12 stycznia 2009, godz. 16:27
2 komentarze

Chciałbym w końcu dowiedzieć się, czy to, co mi dolega, to depresja, czy może jakaś poważna choroba psychiczna, może w tym serwisie znajdę na to odpowiedź. Może dziwnie to zabrzmi, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, jakby moje „ja” się rozpływało. Tak, jakbym nie mógł go sprecyzować.

12 stycznia 2009, godz. 16:28
10 komentarzy

U mnie w depresji najgorsze jest, że nie mogę spać. Za mną teraz właśnie kolejna nieprzespana noc, a w dzień cały czas tylko myślę, że chcę iść spać, ale jak przychodzi co do czego, to nie mogę w ogóle usnąć. Nie chodzi nawet o to, że jestem taki niewyspany, po prostu nie mam przez to ochoty pracować, niczym się zajmować.

12 stycznia 2009, godz. 16:29
2 komentarze

Mój problem polega na tym, że prawie codziennie mam napady paniki. Wszystko zaczyna się najczęściej w autobusie. Zaczynam myśleć, co by się stało, jakbym nagle teraz dostała zawału albo jakbym zemdlała w autobusie albo w metrze. Przecież wiadomo, że ludzie przeważnie nie robią nic, nie reagują, bo się boją albo im się nie chce...