abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Wasze historie - najczęściej czytane

16 czerwca 2010, godz. 14:06
3 komentarze
użytkownik anonimowy

Witam,

od dwóch i pół miesiąca jestem mamą. Zawsze chciałam mieć dzieci, więc synek był zaplanowanym dzieckiem, mimo że od 2006r. nie pracuję (zostałam źle potraktowana i zwolniona z pracy). Po tamtych przeżyciach bardzo bałam się iść do pracy, miałam milion powodów, by nie chodzić na rozmowy kwalifikacyjne. Za namową męża byłam na kilku, tak przerażona, że nic z tego nie wyszło. Później przestał nalegać, by mnie nie stresować, a ja coraz bardziej nie miałam ochoty wychodzić z domu. Czułam się brzydka i bezwartościowa (ma dużą nadwagę), dużo spałam w dzień, popadłam w obsesje dbania o dom, o mój bezpieczny świat.

10 czerwca 2010, godz. 09:11
1 komentarz
zdjęcie użykownika xenox-86

Mam na imię Jacek i mam 24 lata. Jestem z okolic Wawy. Od roku zmagam się z ciężką depresją.

Nic mnie nie cieszy, nic mnie nie interesuje. Życie straciło dla mnie sens. Zacznę od tego że zawsze byłem osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie. W liceum bardzo dobrze się uczyłem- byłem jednym z najlepszych uczniów w klasie. Na studiach również mi dobrze szło - wszystkie egzaminy zdawałem za pierwszym razem. Miałem przez dwa lata stypendium naukowe.

15 czerwca 2010, godz. 13:06
3 komentarze
użytkownik anonimowy

Chcę się wyrwać z sideł tego związku ale chyba nie potrafię. Już 12 lat trwam w toksycznym związku. Powoli przez te lata uświadamiałam sobie, jaką krzywdę wyrządzam sobie i mojej córce. Nie wiem czy dalsza walka o ten związek ma sens. Ale może zacznę od początku.

Poznałam go będąc jeszcze mężatką i co tu dużo mówić uderzyło mi do głowy. Zadłużyłam się w nim bezgranicznie. I tak moje małżeństwo legło w gruzach, chociaż też nie było zbyt udane i satysfakcjonujące. Na początku naszego nowego życia było cudownie. Po jakimś jednak czasie wszystko zaczęło się zmieniać. Wiedziałam, że jest nerwowy, że łatwo go wyprowadzić z równowagi. Kłótnie zaczęły zdarzać się z byle jakiego powodu np. córka nie odkurzyła pokoju, nie pozmywała, ja np byłam zbyt koleżeńska w stosunku do innych, za często uśmiechałam się do innych, zbyt często chciałam jeździć do rodziców. Moją mamę spostrzegał jako wroga. Ponieważ jestem, a raczej byłam, dość twardą kobietą, to zgrzyty te nasilały się coraz bardziej. Im bardziej chciałam walczyć o swoje prawa, tym gorzej kończyły się kłótnie i awantury.

11 czerwca 2010, godz. 20:46
4 komentarze
zdjęcie użykownika moon

Mam 18 lat i 0 chęci życia. Nadchodzą wakacje, wolny, ciepły czas. Natomiast dzieje się ze mną zupełnie coś odwrotnego, jestem zagubiona i nie chce mi się nic. Czuję się potwornie wykorzystana przez moją bardzo dobrą koleżankę, która właściwie dzięki mnie zdała do następnej klasy, ale to tylko kawałek tego, co mnie dręczy.

16 czerwca 2010, godz. 10:47
brak komentarzy
użytkownik anonimowy

Jestem już od 1,5 roku z chłopakiem. Na początku byliśmy bardzo szczęśliwi. Ostatnio odbiliśmy poważną rozmowę na temat naszego związku. Ustaliliśmy, że powinniśmy się rzadziej widywać, żeby za sobą zatęsknić, bo ostatnio nie możemy się dogadać i się kłócimy (spotykaliśmy się praktycznie codziennie).

6 lipca 2010, godz. 12:02
brak komentarzy
użytkownik anonimowy
Moja depresja zaczęła się nagle. Z dnia na dzień straciłam całą radość życia i odsunęłam się od moich najbliższych. Z jednej strony nie chciałam kontaktu  ludźmi, z drugiej - bałam się samotności.
13 czerwca 2010, godz. 20:40
brak komentarzy
zdjęcie użykownika Asiagno

Jak mam przekonać pesymistę do tego, że istnieje rozwiązanie na jego problem?

Tłumi w sobie złe i dobre cechy. Często z nim rozmawiam ale to nic nie daje, jest mądrzejszy twierdzi, że nie ma dla niego lekarstwa. Mówi mi, że na jego serce nie ma już lekarstwa. Jak mogę mu pomóc?

8 października 2009, godz. 20:27
53 komentarze
zdjęcie użykownika KATARZYNA1978

WITAM SERDECZNIE:)SAMA NIE WIEM, CO TU ROBIĘ, ALE MUSZĘ SIĘ KOMUŚ WYŻALIĆ, PORADZIĆ, BO SAMA NIE DAJĘ JUŻ SOBIE Z TYM RADY...

19 stycznia 2010, godz. 12:02
22 komentarze
zdjęcie użykownika marco1403

Witam.

Mam poważny problem ze sobą. Moja kochana żona chce ze mną rozwodu :( powiedziała mi ale nie wie co dalej robić, bo nie ma pieniędzy, tylko ja pracuję, a mamy dziecko, kredyt mieszkaniowy. Boję się zostać sam wiem, że to zrujnuje mnie. Całe życie byłem dla niej.

14 czerwca 2010, godz. 07:07
brak komentarzy
zdjęcie użykownika Asiagno

Mojej koleżanki chłopak zerwał z nią z dziwnych przyczyn. Powiedział jej, że ją kochał potem próbował pokochać, a na końcu stwierdził, że był nią zauroczony. Ma 18 lat, jest odpowiedzialnym bratem, pomaga całej rodzinie we wszystkim. Jest pesymistą, przez całe swoje życie miał same problemy z rówieśnikami. Sądzi, że nie ma uczuć, a to przecież ni prawda. Jakby nie miał ich, to by nie pokazywał na rodzinie i na niej ich.