- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Nie daję już sobie rady!
Nie daję już sobie rady!
Witam. Jestem skłonna już wszędzie szukać pomocy... Nie daję już sobie rady!
Pod koniec 3 klasy gimnazjum miałam bardzo dużo stresu i chyba wtedy zaczęły się moje przygnębiające nastroje. Brałam leki uspokajające. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej. Byłam smutna, otępiała, mogłam siedzieć kilka godzin na łóżku patrząc się w ścianę. Pojawiły się myśli samobójcze. Dokładnie planowałam, jak, gdzie i co napiszę w swoim liście pożegnalnym. Nie chciałam ze sobą skończyć, ale te natrętne myśli nie dawały mi spokoju. Żeby oderwać się od tego wszystkiego zaczęłam przedawkowywać leki, które przez kilka godzin uśmierzały mój psychiczny ból. Takie "trucie siebie" trwało ponad rok. Następnie doszedł alkohol. Całe wakacje, dzień w dzień, spędzałam pijąc. Taki stan rzeczy utrzymuje się do dzisiaj.
Mam 17 lat. Ciągle jestem przygnębiona, myślę o swojej śmierci, potrafię leżeć przez 6 godzin i wpatrywać się w sufit, nie mam ochoty rozmawiać z rodziną, nie mogę się na niczym skoncentrować, nic mi nie wchodzi do głowy, nie panuję nad swoimi emocjami (kiedy ktoś mnie zdenerwuje zazwyczaj dosłownie wybucham), chyba najgorsze jest to, że nie widzę przyszłości dla siebie. Wszystko bardzo szybko mi się nudzi, nie potrafię się z niczego cieszyć. Natomiast bardzo trudno jest mnie zranić. Czuję, jakbym w ogóle nie miała uczuć. Tylko ja ranię ludzi, nawet nieświadomie. To wszystko bardzo mnie męczy.
Nie wiem do kogo się zwrócić. Nie wiem, czy to po prostu "taki okres dojrzewania" czy na prawdę mam problem psychiczny? Czy ktoś z Was czuł się podobnie?







Powinnaś pójść do lekarza, do psychiatry, który przepisze Ci odpowiednie leki. One Ci pomogą, zmienisz po nich swoje nastawienie do świata. Wiem, bo sama byłam w takiej sytuacji. Sama się o tym przekonasz.
Naprawdę te leki pomogą? Niektórym nie pomagają, wręcz przeciwnie, czują się jeszcze gorzej :/ Boję się pójść do psychiatry, bo znajomi uznają mnie za inną, a tego nie chcę, ale już sobie nie daję sama rady :(:(
Jak chcesz kogoś zmęczyć wyżalaniem się to pisz rockingpyjama@gmail.com
Wiem co czujesz, mam podobną sytuację.
Psychiatra przepisze ci leki, po których się wyciszysz (chodzi mi o te wybuchy złości).
Nie są one drogie ale pomagają. Niestety są na receptę.
Nie wygląda to na depresję (diagnoza amatorska z autopsji). Musisz wybrać się koniecznie do specjalisty.
Mam podobnie... ale nikt o tym nie wie. Staram się być wesoła. Jeśli chcesz pogadać to zostawiam na razie email iwonka777777@buziaczek.pl
Bardzo możliwe, że prócz depresji masz zaburzenia osobowości. Ja też mam baaardzo podobnie. Tyle, że nie piłam nigdy. Jestem jednak dużo starsza. Niestety. Jeśli zaczniesz leczenie zaburzeń osobowości w Twoim wieku, masz wszelkie szanse na wyleczenie. Koniecznie idź do dobrego psychiatry, a oprócz tego do psychologa, zrób testy na osobowość MMPI i inne jakie on zaleci. Pozdrawiam
Dodaj nowy komentarz