- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Nie kocham męża, tylko kogoś innego
Nie kocham męża, tylko kogoś innego
Mam 22 lata. Jestem mężatką, mam dwoje dzieci, dwie córki w wielu 3 lata i rok. Nie jestem szczęśliwa w małżeństwie. Nie kocham męża, jestem z nim tylko ze względu na dzieci, ale ostatnio w ogóle się nie dogadujemy. Coraz częściej się kłócimy, a ja myślę, żeby się rozwieść z nim, ale on powiedział mi, że nie da mi rozwodu. Nie wiem w ogóle co mam zrobić. Jest jeszcze coś.
Poznałam fajnego faceta, którego kocham i chce być z nim, a nie z moim mężem tylko, że on ma żonę, ale się rozwodzi. Wie, że mam dzieci i akceptuje je. Mąż mi nie chce dać rozwodu, a ja nie chce tak dalej żyć, chce się rozwieść i ułożyć sobie życie od nowa z osobą, którą kocham, a nie być z którą nie kocham.
Proszę doradźcie mi, bo nie potrafię sobie z tym poradzić.







Droga Andziu2231. jestem ciekawa co w Twoim życiu teraz się dzieję ponieważ mam podobną sytuację.Jak możesz to napisz.Będe bardzo wdzięczna.pozdrawiam..
witam mam ten sam problem niewiem co mam robic nie kocham juz meza spotykam sie z osoba ktora znam od lat i kocham mam 4 letnia coreczke z mezem jestem tylko ze wzgledu na nia jestem kompletnie zalamana cala ta sytuacje......kiedy jestem z nim jestem wtedy szczesliwa a przy mezu........nawet nieumiem sie usmiechnac dodam ze mam 25 lat
poprostu zakazany owoc -smakje inaczej .Z meżem jesteś cały czas i w dzień i w nocy i w radości i smutku .Natomiast z tymi kochankami że tak to nazwe jesteście chwilę i to wam sie podoba bo jesteście mili dla siebie a zmeżem nieraz są kłótnie z kachankami nie bo z kochankiem nie można się pokłócić bo odejdzie a mąz nie .Ale jak ten kochanek będzie juz tą osobą tak bliską jak twój mąż to też go przestaniesz kochać bo ci sie znudzi zacznie sie kłócić z tobą ,późno wracać do domu itd .Więc odradzam ........i pozdrawiam
mąż -żony: Popieram w 100%!!!
Dziecinne myślenie - wiadomo, że po kilku latach bliskiej znajomości nie jest już tak kolorowo, jak na początku, ale nie wszyscy to potrafią zrozumieć. Dla niektórych, kiedy skończy się burza hormonów, myślą, że to koniec miłości. Nie! To koniec zauroczenia.
ja tez bylam w takiej sytuacji wybralam tego drugiego bylo cudownie na poczatku...po czasie zrozumialam jak bardzo brakuje mi meza i ze tak naprawde kocham go ale jest za puzno moj maz poznal kogos zakochal sie i wlasnie sie rozwodzimy...najwieksza zyciowa porazka
Dodaj nowy komentarz