- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Nie wiem, co robić. Pomóżcie!
Nie wiem, co robić. Pomóżcie!
paula9474
Mam 14 lat i okropne myśli samobójcze. Nie wiem, co mam zrobić? Raz nawet nałykałam się leków, żeby już zniknąć, ale nic to nie dało. Teraz mam myśli samobójcze. Nie wiem, co ja mam w ogóle robić. Straciłam kol. Powiedziałam o tym mamie. Teraz nikt nie chce ze mną gadać w szkole, a na lekcjach mnie wyzywają. Nie wiem, co mam robić. Raz nawet myślałam, żeby sobie podciąć żyły, bo nie chcę być ciągle poniżana. Nie wiem, co robić. Pomóżcie. Proszę...







Cześć imienniczko;D Pod żadnym pozorem...nawet jeśli nie wiadomo jak bardzo bys tego chciała nie możesz ulec tym myślom. Przechodziłam to samo(oczywiście z innego powodu)...teraz wychodzę na prostą ale ciągle się boje że to powróci. Staram sie być silna i ty też taka bądz. Jesteś pewna że nic się nie da zrobić jesli chodzi o twoja klase i te wyzwiska??
Masz rację w żadnym wypadku nie możesz myslec w tak młodym wieku o końcu życia. Musisz-wiem ze to głupia rada-zacisnąć zęby. Pomyśl sobie, że za parę lat to ty będziesz się z nich wszystkich śmiać. Powiem ci szczerze, że jak przez te kilkanaście lat nauki nigdy nie spotkałem mądrego nauczyciela, nigdy nikt się do mnie normalnie nie odezwał. W twoim przypadku jest pewnie tak samo, jedyne co ci mogę poradzić to szukać nawet w najgorszej sytuacji słońca, zobaczysz już niedługo zaświeci specjalnie dla ciebie.
Porozmawiaj o tym z kimś zaufanym, a najlepiej z psychologiem. Oni nie są tacy źli ;) Pomoże Ci znaleźć przyczynę problemu. Samobójstwo nie jest rozwiązaniem! Pomyśl ile jeszcze pięknych chwil Cię w życiu czeka! Nie poddawaj się
hej,
też tak miałem - przetrzymaj to po prostu.
Dasz radę. Pomyśl że za jakiś czas będziesz to wspominała jak wywrotkę na rowerze. Myśl tez o tym, że wiele w twoim nastroju mieszają hormony i wiek (nie decyduj o życiu lub śmierci pod ich wpływem - bo to tak jakbyś była pijana)
1) Pogadaj z mamą - powiedz jej że źle się czujesz w szkole - zmień ją - zacznij od nowa, poznasz nowych ludzi ( prawdopodobnie lepszych)
2) Pomyśl o wizycie u psychologa
3mam za Ciebie kciuki. Dasz radę.
Wiele lat temu gdy miałam tyle lat co Ty, również chciałam zniknąć, zrobiłam tak jak Ty nałykałam się prochów ale obudzono mnie...odratowano choć nikt wtedy nie wiedział co zrobiłam,a rodzicom powiedziałam o tym po latach.
Cóż mogę powiedzieć jak doradzić porozmawiaj z mamą o tym jak jest w szkole , może porada u psychologa Cię wzmocni( to wiem na 100% że działa)
jeśli problem z rówieśnikami będzie narastał warto z rodzicami pójść do wychowawcy albo do psychologa szkolnego i powiedzieć o problemie zrobić w szkole pogawędkę (wiem że brzmi to okrutnie-pogawędka) nie zamykac się w sobie a przede wszystkim nie pozwolić na poniżanie z tego powodu że jest z Tobą tak jak jest.
szczerze pogadaj z najbliższymi mamą tatą
Cóż nowego mogę Ci powiedzieć. Ja w Twoim wieku urodziłam dziecko i myślałam, że świat mi się zawalił. Niektórzy koledzy bardzo mi dokuczali, a nawet wyzywali...Moje koleżanki chodziły na imprezy, a ja musiałam zajmować się dzieckiem i domem... Przez dłuższy czas byłam mimo to szczęśliwa, bo miałam dla kogo żyć. Powoli odsunęły się ode mnie. Musiałam bardzo szybko dorosnąć. Potem problemy narastały, doszły kłótnie z chłopakiem, jego mamą, też łykałam różne leki ale bezskutecznie. Nadal żyje. Po 4 latach wyszłam za mąż, za ojca mojego dziecka. Myślałam, że już będzie dobrze, urodziło nam się 2 dziecko i od tej pory moje życie było coraz gorsze. Ciągłe awantury, a nawet szarpania itp. Postanowiłam rozwieść się, myślałam, że to pomoże mi odżyć.. I zostałam sama z 2 dzieci bez pieniędzy, kończąc szkołę, zdając maturę. Mimo to starałam się nie poddawać, ale było coraz trudniej. Poznawałam chłopaków dzięki którym miałam nadzieję na lepsze życie, ale oni tylko wykorzystywali moją sytuację, depresję, przez co bardziej w nią popadałam i wielokrotnie myślałam o śmierci. Trwało to ok 2 lata, leczyłam się ponad pół roku i było już dobrze. Teraz mam 22 lata 2 synów, chłopaka z którym myślę, że ułożę sobie życie, a mimo to znów dopada mnie depresja... Warto walczyć!!! To jest taka w skrócie moja historia, bo jest bardzo skomplikowana. Porozmawiaj z mamą, nawet jeśli nie macie dobrego kontaktu. Powiedz jej, że nie radzisz sobie ze swoimi problemami, że masz myśli samobójcze. Na pewno Ci pomoże. Pomaga też rozmowa z kimś kto też przechodzi lub przeszedł depresję. Pamiętaj w życiu są tylko piękne chwile dla których warto żyć!!! Mam nadzieję że odpiszesz. Pozdrawiam.
Nie płacz, porozmawiaj z kimkolwiek. Jak nie będzie rozumiał, co mówisz znajdź innego. Rozmawiaj z ludźmi. Możesz napisać do mnie. Trzymaj się.
Josh
Kolejna pseudo-nastolatka -_-
idż do psychologa on na pewno ci pomoże
spoko, Ja się pogodziłem z moim losem i szukam ludzi takich którzy mnie lubią.
Dodaj nowy komentarz