Nie wyobrażam sobie rozstania

anonimuszka

Na ten portal trafiłam przypadkowo, szukając kolejnych informacji o depresji, tej strasznej chorobie. Nie wiem tak naprawdę, od czego zacząć, pewnie to co napisze będzie bardzo chaotyczne, ale muszę się wygadać.

Nie jestem chora na depresję, ale jestem związana z osobą, która ma depresję i sama potrzebuję pomocy, wsparcia i jakiejś porady. Gdy przychodzą te gorsze dni, jest mi ciężko i bardzo boję się o mojego ukochanego. Poznałam go, gdy był już chory, na początku nie wiedziałam, że ma depresję, dowiedziałam się po jakimś czasie gdy zbliżyliśmy się bardzo do siebie i zaczęły się problemy między innymi z seksem. Jest to zapewne efektem depresji, jak i faktu, że przez bardzo długi okres był sam. Wiem, że wcześniej leczył się, ale przerwał terapię, gdyż jego zdaniem było już ok; dla mnie to on poddał się chorobie.

Mimo, że nie jesteśmy bardzo długo razem, kocham go bardzo i bardzo mi na nim zależy. Staram się go wspierać tak jak tylko mogę, troszczę się o niego, martwię się, dzwonię, piszę. Bardzo mnie boli, kiedy jest w gorszym stanie, czasami odtrąca mnie wtedy, woli być sam, bym na niego nie patrzyła i się nie denerwowała, ale to jest dla mnie bardziej bolesne niż widok jak on cierpi. Odtrąca moją pomoc. Wiem i rozumiem, że to nie do końca "on"...boję się, że odtrąci mnie zupełnie, chociaż wiem, że człowiek będący w takim stanie nie powinien podejmować takich decyzji, gdyż nie są one do końca przemyślane. Czasami boję się, że wkraczając w jego życie, zburzyłam mu świat, który zbudował sobie przez ten okres, kiedy był sam i sam walczył z chorobą. Nikt go wtedy nie wspierał. Możliwe, że to przeze mnie teraz mu się pogorszyło, nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Nie wyobrażam sobie rozstania.

Czy to możliwe? Jak ja mam mu jeszcze pomóc? Co zrobić? Nie chcę go utracić. Jak ma dobre, normalne dni jest takim cudownym mężczyzną, planujemy wyjazdy, weekendy, imprezy, wakacje. Jest taki kochany, dobry, towarzyski, ma ochotę żyć. Mogłabym tak pisać i pisać, no ale, jest to ale. Teraz zaczyna znowu brać leki, mam nadzieję, że to pomoże, że się polepszy. On jest moim życiem, moją nadzieją, żyję nim, a stracić go to będzie dla mnie wielką porażką.

 

Dyskusja - Nie wyobrażam sobie rozstania
zdjęcie użykownika adrianjjj

Powiem szczerze, że najprostsze rozwiązanie, które się nasuwa to kolejne leczenie, ale wolę powiedzieć o tym jaką jesteś dobrą kobietą! Naprawdę jestem w szoku po przeczytaniu twojej historii, myślałem, że takich kobiet już nie ma. Życzę Tobie powodzenia w wytrwałości. Sądzę iż najlepszym lekarstwem jest to, że ma obok siebie taka osobę.

zdjęcie użykownika anonimuszka

Dziękuję adrianjjj za miłe słowa, ale widocznie to, że ma obok siebie taką osobę nie wystarcza. Jesteśmy już na etapie rozstania (mimo, że ja tego nie chcę), ale jestem dla niego obciążeniem psychicznym i pogrążam go bardziej w tej depresji. Niestety, chęci i miłość z mojej strony nie wystarczą jeśli druga strona nie chce.

zdjęcie użykownika raskolnikow

Hej Anonimuszka:)

Jak czytałem Twój artykuł, to dwojakie uczucia się we mnie pojawiały.
Po pierwsze - podnoszące na duchu uczucie, że są jeszcze takie dziewczyny:) I Ci za przykład Twojej postawy dziękuję:) Ale było też drugie uczucie... gdybym to ja był na miejscu Twojego chłopaka, to przeczytanie artykułu jaki napisałaś i Twoja postawa jaką opisałaś by miała na mnie dołujący wpływ:( Kiedyś właściwie w takiej sytuacji byłem... No - prawdę powiedziawszy to cały czas mam depresję i to teraz o wiele gorszą niż kiedyś (gdy byłem z kobietą). Ale mimo to tak myślę, że może mógłbym pomóc Ci zrozumieć co czuje Twój chłopak i dlaczego Twoja postawa może na niego źle wpływać, mimo, że go kochasz. Oczywiście może wasza sytuacji i jego odczucia są zupełnie inne od moich, ale może podobne. Więc uznałem, że jeśli chcesz, to mogę podzielić się z Tobą tym, jakbym ja się czuł będąc na Jego miejscu i powiedzieć Ci dlaczego tak a nie inaczej. Ale nie chcę tego pisać tutaj, bo to dotyczy moich zbyt osobistych spraw. Więc jeśli chcesz, to napisz na takipewienfacet@wp.pl. Może jakiś chociaż pożytek będzie z mojej depresji. Pozdrawiam i życzę powodzenia! I jeszcze raz najważniejsze - cieszę się, że są takie dziewczyny jak Ty! To budujące!

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica