- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Odkąd pamiętam ciągle miałam "pod górkę"
Odkąd pamiętam ciągle miałam "pod górkę"
Odkąd pamiętam ciągle miałam "pod górkę".. W dzieciństwie zawsze musiałam sobie na wszystko jakoś zapracować.. Rodziców nie było przy mnie... Mama pracowała, a ojciec zostawił nas na 3 lata, kiedy byłam bardzo mała.. Kiedy wrócił nie wiedziałam, że jest moim tatą - myślałam o nim - "wujek". Wychowała mnie babcia, która zresztą zmarła w kwietniu tego roku :( Przez całe swoje życie czułam się niekochana i niedoceniana. Nikt mnie nigdy nie chwalił - cały czas słyszałam tylko słowa krytyki. Zawsze starałam się być lepsza niż byłam w rzeczywistości, ale niczego przez to nie zyskałam. Nigdy nie potrafiłam rozmawiać o swoich uczuciach, nie potrafiłam otworzyć się na ludzi. Myślałam, że jak dorosnę i znajdę chłopaka wszystko będzie takie jak to się widzi na filmach - szczęśliwe zakończenie i miłość aż po grób..
Do tej pory złamano mi serce tyle razy, że nie jestem w stanie tego wszystkiego zliczyć. Dwa razy próbowano mnie zgwałcić - najpierw mój pierwszy chłopak, który myślał, że mnie upił i dzięki temu może robić ze mną, co chce, a potem szef.. Następnie pobił mnie ojciec - tak, że trafiłam do szpitala z rozwaloną głową.. Bił mnie zawsze, odkąd pamiętam, ale nigdy nie posuwał się dalej niż do pasa czy rzemykowej skakanki.. Po tej całej aferze, w którą wkroczyła prasa i lokalne radio, uciekłam z domu - nie było mnie ponad miesiąc i nie byłoby mnie dłużej gdyby nie ściągnęli mnie spowrotem siłą.. Od tamtej pory jestem zupełnie inną osobą.. nie potrafię pogodzić się z przeszłością.. nic mnie nie cieszy, nic mi się nie chce - czuję się tak jakby całe moje życie było bez sensu, jakby nic w przyszłości mnie nie czekało... Dlatego też nie robię nic... Żyję z dnia na dzień..
Rzuciłam studia.. Wyjechałam zagranicę z chłopakiem, którego na prawdę szczerze pokochałam.. szkoda tylko, że on mnie nie kocha.. Płaczę praktycznie codziennie... leżę obok osoby, którą kocham ponad życie i tęsknię za nią, pomimo tego, że jest tuż obok... Nie wiem, co jest ze mną nie tak.. łączy nas tylko seks, który też już nie sprawia mi przyjemności.. Marzę o tym, że on w końcu mnie przytuli, pocałuje i powie, że bardzo mnie kocha... Czekam na ten dzień.. ale coraz bardziej brakuje mi wiary, że kiedyś coś mi się w życiu uda.. Tak na prawdę nie chce mi się żyć, gdybym mogła wybierać to nie urodziłabym się nigdy... Nie mam ochoty do życia, a nie potrafię ze sobą skończyć... boję się - jestem tchórzem... często, gdy płaczę w nocy proszę babcię, żeby mnie do siebie zabrała... Naczytałam się o tej całej depresji i wszystko do mnie pasuje - ale co z tego, skoro nigdy nikomu nie powiem, że potrzebuję pomocy, a już na pewno nie pójdę do lekarza.... Jeśli nic się w moim życiu nie zmieni na lepsze... po prostu zniknę...








Jesteś piękna, Warta miłości Dobra Bóg Cię kocha nad życie - kiedy Ty płakałaś, On płakał jeszcze bardziej kiedy byłaś samotna - On był jeszcze bardziej samotny Jesteś wartościowym człowiekiem, zasługującym na wszystko co najlepsze w życiu. Nie musisz błagać o miłość Przebacz sobie, a potem spróbuj przebaczyć Twoim oprawcom To nie była Twoja wina. Wszystko jest z Tobą w porządku, to ludzie, którzy Cię skrzywdzili mają problem ze soba. Nie poddawaj się - walcz. Jesteś wyjątkowa i bezcenna. Kocham Cię. Moje gg: 12363418
Dodaj nowy komentarz