Strach
Witam Was, Ja Ruffin - podziwiam Cię za samozaparcie, naprawdę, ja nie podołałam. Jestem 23 dzień na Zolofcie, środku antydepresyjnym. Lęki były ogromne a test w skali Becka na poziomie 23 punktów. Mam malutkie dziedzi, 4 miesięczne i 4 letniego synka i jeszcze 17 latka, wszytsko było dobrze do czasu pojawienia się trzeciego dziecka. Jak mała miała 2 miesiące mój mąż wyjechał z synkiem nad morze, ja nie mogłam z racji noworodka, sama ten wyjazd mu zorganizowałam - bo wówczas w ciąży - dobrze się czułam. Dzień przed ich wyjazdem zakołatało mi serce w trakcie oglądania filmu komedii - i przejęłam się tym, w nocy nie mogłam spać - wybudzałam się ze swiadomością, że nie oddycham. I tak się zaczęła spirala błędne koło lęków. Makabra - stan traw do dziś, ale po zolofcie jest lepiej na pewno, lęki ranne a były to najgorsze lęki - rano po przebudzeniu - nie byłam w stanie funkcjonować - biegunka, dlawienie, gula i trzesawka, nerwy na synka etc... natomiast są jakies paniczne mysli, ze zaraz zwariuje i nie wytrzymam tego stanu dłuzej. Przetrwalam jakos dwa tygodnie sama z małą i o dziwo powrot meza z synkiem nie poprawil juz sytuacji. W koncu moj terapeuta przepisal mi seroxat, ale on tylko nasilil objawy, teraz mam juz prawie miesiąc odkąd biorę zoloft.
Ale mam nadal strach przed dziecmi, strach na myśl, że muszę z nimi zostać w domu, strach przed muzyką, czytaniem, TV, okropność. Na dźwięk, że sąsiad wyjeżdza z garażu i inni sąsiedzi wychodzą ze swoich domów do pracy napawa mnie lękiem, odsłaniam wszystkie okna, ciagle śledzę sąsiadów, moja córeczka prawie w ogole nie śpi w ciągu dnia, krzyczy, synek jest bardzo absorbujący i zadaje 100 pytan na sekundę, nie jestem w stanie tego ogarnąć i wpadam w panikę. Mam wrażenie, że nie kocham dzieci, męża, że ucieknę i wpadnę w alkoholizm etc.. Mam wrażenie, że nie jestem sobą, że gram w jakimś filmie, nie umiem być spontaniczna. Ciśgle się boję lęku, taka fobofobia - czy Ty Ruffin dałes radę wygrać z lękami definitywnie? pozdrawiam kalakinga








Witam! Ja miałem również podobne lęki, przez kilka miesięcy brałem Cipramil, który mi naprawdę pomagał, lecz przyszedł moment kiedy poczułem się na tyle dobrze że odstawiłem leki, podczas łykania Cypramilu zmieniłem również swój styl życia, spotykałem się z bliskimi, zacząłem uprawiać sport, rzucałem się w pasje i przede wszystkim w bijałem sobie do makówki codziennie- myśl pozytywnie. Małymi krokami wróciłem do formy, tak więc przez jakiś czas leki , pozytywne nastawienie, super psychiatra który wiedział jak mnie z motywować i zmiana trybu życia. Nie było łatwo ale ja jak sobie coś postanowię to nie ma odwrotu. Tobie również życzę tyle determinacji w walce o lepszą przyszłość!
Zajrzyj tam od czasu do czasu, może tam znajdziesz jakąś inspiracje do zmian. http://www.pomozsobie.pl
Dodaj nowy komentarz