Takie oto moje życie

mlodyfrustrat

Witam wszystkich.

Dlaczego piszę tę historię? Nie wiem, może kogoś to zainteresuje. Ciekawe czy jest ktoś, kto żyje sobie podobnie do mnie?

Mam 24 lata i chyba mam problemy natury psychicznej. Albo po prostu coś jest ze mną nie tak. Każda ścieżka mojego życia jest skutecznie torpedowana przez moje podejście. Zacznę od tego, że mam problemy z kobietami (ale oryginalne, nie). Nie jestem jakimś bazylem, wręcz przeciwnie. Podobam się kobietom i je onieśmielam. Problem w tym, że te ładne działają na mnie w ten sam sposób, brzydkie, które na mnie lecą, mnie nie interesują.

Wychowałem się w domu bez kobiet (3 braci), od najmłodszych lat nie byłem przyzwyczajony do ich obecności. W efekcie nabrałem strasznej nieśmiałości, nie jest ona chorobliwa, bo jak się zmuszę to nawet rozmowa mi idzie, ale już jak mam zaczepić zupełnie obcą osobę, to jest to dla mnie bariera nie do przejścia. I tak się toczy to całe życie.

Dziewczyny? Miałem jedną wielką miłość ... miałem wtedy 20 lat, zostawiła mnie. Nie jestem typem faceta, który się nad sobą użala - wraz z tą jedyną osobą, którą kochałem, odeszła moja wiara w miłość. Dzisiaj miłość to dla mnie zjawisko rzadko spotykane. Od 4 lat jestem sam i szczerze przyznam, że chciałbym się znowu zakochać ... ale z tą moją nieśmiałością to mogę co najwyżej chwasty z ogródka wyrywać. Starać się o kobietę? Nie umiem:) Lecimy dalej.

Studia. Kończę kierunek, który kompletnie mnie nie interesuje. Za pół roku się bronię i wiem, że gówno umiem po tych studiach. Jestem leniem nad leniami i zawsze szedłem najkrótszą ścieżką. Studia to początkowo był dla mnie raj - szybko poznałem systemy działania uczelnianej administracji, dzięki czemu przez 4 lata balansowałem sobie na granicy wyrzucenia (dostałem do domu 2 skreślenia z listy i zawsze wracałem). Niestety, capnęli mnie na 5 roku i, o ironio, wywalili mnie na urlop na 5 roku. Jaki to ma związek z psychiką? Mam świadomość, że zmarnowałem 5 lat studiów nie ucząc się niczego konkretnego. Jeszcze dochodzi do tego świadomość, że marnowałem kasę rodziców na nic nierobienie i kombinatorstwo. Proszę sobie wyobrazić, ile kosztuje utrzymanie dwóch studentów na studiach dziennych przez średnio zarabiających rodziców. Gdzie ja miałem łeb? Pewnie tu gdzie teraz;) Jestem złym synem i wiem o tym.

Mój ojciec to dla mnie ogromny autorytet. Chciałbym, żeby był ze mnie dumny ale jednocześnie nic nie robię, żeby to osiągnąć. Zwyczajnie mi się nie chce. Aktualnie pracuję. Charakter mojej pracy jest taki, że gówno robię (bo oczywiście mi się nie chce) ale jakieś tam pieniądze zarabiam, połowa z czego idzie na spłatę warunków (opłat za powtarzanie przedmiotów dla niewtajemniczonych). Żałosna egzystencja. Budzę się z rana i wiem, że ten dzień będzie do d.... Staram się z tym walczyć, ale to jest słomiany zapał. Mam cele i ambicje w życiu, ale brak mi energii, żeby działać konsekwentnie. Żeby chociaż mieć jakąś osobę, z którym mógłbym o tym pogadać. I tu znowu ta nieśmiałość. Nie jestem typem człowieka, który mówi obcemu co czuje. Żeby zacząć gadać o tym, musiałbym się oswoić, a to przecież trwa. Tutaj mogę, bo jestem anonimowy.

Tak jak zachodzę w głąb czasu, to wydaje mi się, że mało miałem w życiu chwil szczęścia, praktycznie wcale. Jestem racjonalistą, zdaje sobie sprawę, że mam depresję, ale jestem na tyle głupi, że staram się sam z tym poradzić. A najbardziej to mnie to wszystko śmieszy. Koleś 24 lata przystojny, elokwentny, inteligentny próbujący spełnić swoje ambicje uważa, że ma depresję. A może ja po prostu jestem leniem? Nawet pokoju nie chce mi się sprzątać. Dla kogo, dla rodziców? W sumie, może to idiotyzm, ale ratuje się tym, że wiem, że ludzie mają gorzej i sobie radzą. Ktoś sobie myśli, że może jestem materiałem na samobójcę ... Myślę o śmierci, ale nie w kategoriach, że targnę się na życie. Wiem jaką krzywdę bym zrobił rodzicom innym. ECH, dobrze, że jeszcze mam siłę podejmować próby walki. Teraz chcę rozkręcić własną firmę (wychodzi to z zasady, że nie chce mi się pracować, wolę żyć z pracy innych haha) no i chyba to mnie zaabsorbuje na jakiś czas. Wmawiam sobie, że wszystko się ułoży. A jeśli nie? To co, skończę oglądając milionowe odcinki „M jak miłość” hehe.

Paradoksalnie napisanie tego tekstu mi pomogło. Do cholery, jutro znowu walczę:) Dzięki za przeczytanie, jeśli się komuś chciało. Jeżeli się komuś zdaje, że tekst napisał narcyz z rozdmuchanym jak balon ego, to się myli.

Dyskusja - Takie oto moje życie
zdjęcie użykownika carrie

Tekst bardzo pozytywny wbrew pozorom. Opisałeś swoje życie w żartobliwy, przystępny sposób. Skończyłam czytać i miałam uśmiech na twarzy. :)
Mi też nic się nie chce. Od tygodnia sprzątam łazienkę, zabieram się do nauki. Do psychologa też "się wybieram" i pewnie nigdy nie dotrę. Najgorsze jest to, że dotyczy to nie tylko codziennych czynności, ale całego życia. Wszystko przecieka mi przez palce. I czuję to, i nie wiem co z tym zrobić. Zazdroszczę innym energii.
Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Przystojniaku, dasz rade! Jak idzie zakładanie firmy? :)

p.s. Aa i czy posprzątałeś w końcu swój pokój? Zrób to dla mnie.

Zuza

Potret użytkownika anonimowego

Pocieszę cię, na studiach i tak się wiele byś pewnie nie nauczył, jeżeli wiesz jakie tam są przedmioty, czego dotyczą, jakie są ogólne zasady i gdzie jest biblioteka (jeżeli nie ma tego w internecie) to skorzystałeś wystarczająco. Jak ci w firmie będzie potrzebny teoretyk to dasz zlecenie doktorantowi (najlepiej takiemu na stypendium bez etatu). Studenci zapominają 80% tego czego się nauczyli na egzaminy w 2 lata po studiach, a w pracy przydaje im się ok. 15% tego czego się uczyli. Jak zaczynają pracować, to dopiero muszą zacząć się uczyć. Oczywiście jeżeli znajdą porządną pracę.
Wiem co mówię, bo byłam z drugiej strony katedry. A poziom nauczania i wymagań jak spadł na ryja. 22 lata temu jak studiowałam miałam 38 h obowiązkowych zajęć w tygodniu, 30% wywalone po I semestrze, na 4 rok tylko 10% dodarło w terminie. Grupy na ćwiczeniach po 7 osób - spróbuj się nie przygotować. Trzy nieobecności na ćwiczeniach nawet usprawiedliwione i koła pozaliczane - prawo do odmowy zaliczenia. Przeszłam to, co prawda z jedną dziekanką zdrowotną, pomimo ciężkiej depresji. I do tego zarabiałam na życie.
Jeszcze 10 lat temu był jaki taki poziom pomimo 22 godzin i 95% zdawalności. Ale jak zlikwidowano egzaminy wstępne i dalej okrojono ćwiczenia i polikwidowano przedmioty (zostały mocno podstawowe starożytnych profesorów) w grupach 35 osobowych, to stwierdziłam, że pod takimi dyplomami się nie podpiszę.
Dlatego głowa do góry. Grunt to papierek i wiedzieć co się wiedzieć powinno i gdzie znaleźć informację. W życiu można mieć ściągi legalnie, a co przydatne samo w głowie zostaje.
A co do dziewczyn, to wiem, że te piękne się podobają, ale słyszałeś o czymś takim jak 'egocentryzm'. Jest bardzo mało dziewczyn pięknych i brzydkich. Jeśli usiądziesz sobie tak na ławce i dobrze się przyjrzysz, to zobaczysz, że te piękne są przede wszystkim pewne siebie i rozluźnione, uśmiechnięte i wyglądają na szczęśliwe - i pewnie to ciebie do nich przyciąga. A przede wszystkim są dobrze zrobione, nawet jeśli nie jest to bardzo drogie. I przyjrzyj się tym mniej atrakcyjnym, co by było gdyby była rozluźniona, głowę podniosła wyżej (wstrząsnęła puszystymi włosami), szerzej otworzyła oczy (kreska i tusz), uśmiechnęła się pełnymi ustami (błyszczyk) i nie miała spiętych policzków, miała gładką opaloną cerę (podkład), szła elegancko ubrana krokiem zwycięzcy i była szczęśliwa (bo ty ją kochasz)? Facetowi wystarczy, że nie jest od kobiety niższy, nie nosi tureckiego sweterka i albo jest inteligentny, albo ma poczucie humoru, albo pewno siebie, a już jest atrakcyjny. Chyba, że się stara o tę najpiękniejszą, ale wtedy jeżeli ma uczucia często ukręca sobie powróz.
A z depresją, jeżeli to naprawdę poważna sprawa, potrafisz to sprawdzić w internecie, to sprawdź jeszcze spektrum depresji, idź prywatnie do psychiatry i do psychologa.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica