Zabrakło 10 minut

natka66

Mam 16 lat i mam na imię Natalia. Chciałam opowiedzieć swoją historie, a być może i pomożecie.

Mam problem, którego nie mogę rozwiązać. O tuż, od pewnego czasu jestem podenerwowana i agresywna, płacze, po nocach i mam myśli samobójcze. Nie raz się pocięłam, różne były powody raz przez rodziców, raz przez szkołę. Przedtem, było źle a teraz już jest NAJGORZEJ, jak mogło by być. Ostatnio, zabrałam strasznie mocne tabletki. Rano z trudem mnie obudzono, rodzice zawieźli mnie do szpitala. Lekarz wykrył, że przedawkowałam tabletki. Brakowało ok. 10 min i byłoby po mnie.

Żałuję tego do dzisiaj, że zabrakło tylko 10 min. W domu, miałam niezły kłopot. Zamiast przytulić mnie i zapytać co się stało. Oni zaczęli krzyczeć i mnie bić. Miałam, dość wszystkiego; (( nie wiem, co mam dalej robić. Ból mi nie szkodzi. Nie boje się bólu, śmierci. Mogę się zabić i teraz! Boję się, że mogę popełnić najgorszy błąd w życiu.

Moje pytanie jest, mogę sobie jakoś pomóc ?! Nie mówcie, mi o psychologu. Bo już poszłam tam wiele razy i nic mi to nie pomogło.

PROSZĘ O DOBRE RADY !!!!!

Dyskusja - Zabrakło 10 minut
Potret użytkownika anonimowego

Koniecznie porozmawiaj ze swoimi dobrymi znajomymi (może z rodziną: ciocią, kuzynami) o tym co się z tobą dzieje!

Potret użytkownika anonimowego

Przede wszystkim potrzebujesz wsparcia. Relacji, w której poczujesz zaufanie i ciepło od drugiego człowieka. To bardzo ważne, żeby podzielić się z drugą osobą naszymi uczuciami i refleksjami. Jakie są powody Twoich myśli samobójczych? Niekończącego się smutku? Podstawą jest zmiana spojrzenia na życie. Odkrywanie na nowo każdego dnia i dostrzeganie w nim przeróżnych obraz. Kolorowych. Niekoniecznie tych najszczęśliwszych, bo z takich życie składa się rzadziej niż te szare. Życzę wytrwałości w poznawaniu świata i próbie przezwyciężenia trudności i lęków, które niosą ze sobą dużą mądrość.

zdjęcie użykownika Kindziorek

Hej Natko66 :)..rodzice się zdenerwowali. Myślę, że serce im stanęło, gdy dowiedzieli się co chciałaś zrobić, oni Cię Kochają Natko, czasem tylko nie zdają sobie sprawy, w tym wiecznie zabieganym świecie, że ktoś domaga się przytulenia i uwagi. Moi rodzice też nie byli rozrzutni z miłością i często mi się dostawało szczególnie, gdy dostałam pałę. Teraz jestem zdek niedowartościowanym dzieckiem ;) ale dałam radę przeskoczyć ten paskudny wiek. Znajdź kogoś komu będziesz się mogla poskarżyć na ten cały nieznośny świat i poczuć się lepiej życie przed Tobą piękne chwile dla których warto żyć. Pozdrawiam Cię :)

Potret użytkownika anonimowego

Natka, odpowiedz, po prostu...

Potret użytkownika anonimowego

TY nie potrzebujesz psychologa, TY potrzebujesz psychiatry... nie, nie, nie, nie obrażam CIĘ... to także lekarz, który Ci pomoże. Naprawdę lepiej, da ci tabletki, zaczniesz żyć... Uwierz w TO!

Potret użytkownika anonimowego

Napisz do mnie na gg 4255483, to ważne! Możesz mi pomóc. Monika

Potret użytkownika anonimowego

Rzeczywiście potrzebujesz psychiatry i powinien cię do niego skierować lekarz, który cię odratował. Psycholog bardzo często unika kierowania pacjenta do psychiatry, żeby nie okazać swojej bezradności, a często jest zbyt zadufany w sobie, żeby się do tego przyznać. Jeżeli nie potrzebujesz tabletek, psychiatra ci to powie.

zdjęcie użykownika milka8499

Hej, ja mam inne zdanie... Tzn może i potrzebujesz psychiatry, ale jeśli próbowałaś się zabić przez rodziców, to może powinnaś się np wyprowadzić od nich na jakiś czas, np do babci... Ja wychowywałam się w sumie bez ojca, bo on pracował za granicą i nigdy nie było go w domu. A moja matka. Za małe przewinienie albo i nie, czasami tylko za to, że ktoś ją wkurzył, to ja obrywałam. Miałam siniaki i powyrywane włosy... Już z nią nie mieszkam od jakiś 6 lat, ale żałuję, że np nie wyprowadziłam się do babci, że dawałam jej się maltretować... Może dziś czułabym się lepiej. Teraz mam faceta i od 8 miesięcy jesteśmy małżeństwem, od pewnego czasu jednak czuje, że w moim życiu znów wszystko jest nie tak, że on się ze mną męczy, pomimo tego, że staram się jak mogę i skoczyłabym za nim w ogień, ale i tak chce się zabić. Już nie chce mi się być na tym świecie. Ciężarem dla wszystkich dookoła, a zwlaszcza dla niego, bo tak się właśnie czuje.
Pomyśl o zmianie środowiska, ciocia, babcia, może się ktoś znajdzie u kogo będziesz mogła się trochę zrelaksować. Może porozmawiaj z lekarzem na osobności, może on będzie potrafił wytłumaczyć Twoim rodzicom, że tak będzie lepiej. Pozdrawiam i mam nadzieje, że Ci choć trochę pomogłam :)
Trzymaj się i się nie poddawaj...
emi

zdjęcie użykownika nina7

Mam taki sam problem i nie wiem co robić - jak chciałam popełnić samobójstwo to uratował mnie chłopak, żałuję tego, że tam przybiegł do dzisiaj.

zdjęcie użykownika Redakcja abcZdrowie.pl
Pamiętaj, że z każdej sytuacji jest wyjście. Pomocy możesz szukać wśród bliskich i przyjaciół. Dodatkowo zawsze możesz liczyć na profesjonalną pomoc w izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego lub każdego innego szpitala. Skorzystaj z wybranego telefonu zaufania aby uzyskać pomoc psychologa: TOWARZYSTWO POMOCY MŁODZIEŻY tel. 022 635 54 67 w godz. 14.00 - 18.00 DLA OSÓB DOŚWIADCZAJĄCYCH DEPRESJI tel. 022 838 34 96 Stowarzyszenie ISKRA przy ośrodku Nowolipie czwartek w godz. 17.00 - 19.00 MŁODZIEŻOWY TELEFON ZAUFANIA tel. 192 88, www.mtz.waw.pl czynny w dni powszednie DLA DZIECI I MŁODZIEŻY DORASTAJĄCEJ I DOROSŁEJ tel. 022 672 52 26 Fundacja Lepszy Świat

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica