Zasnąć na wieki

użytkownik anonimowy

Hmm nie wiem od czego mam zacząć, jest to moje pierwsza taka wypowiedź o tym co mnie gnębi.

Mam 19 lat i nie chce mi się żyć. Co wieczór pragnę tylko abym się nie urodził rano. Straciłem wiarę w Boga, nie mam po co żyć ani dla kogo. Kiedyś byłem bardzo religijny, może nie chodziłem do kościoła ale codziennie modliłem się do Boga, i często się do niego zwracałem z problemami. Aż do czasu, nie wiem czemu, ale moja wiara wygasła, może dlatego, że kiedyś spotkałem pewną dziewczynę, która była dla mnie wszystkim. Prosiłem Boga, codziennie się do niego modliłem, aby mnie pokochała. Nic to nie dało, cierpiałem jakieś 3 lata, byłem w niej tak zakochany, lecz ona nie odwzajemniała uczucia. Ale jakieś pół roku zrozumiałem, że te uczucie się wypaliło. I to było chyba najgorsze, kiedy byłem nieszczęśliwie zakochany, czułem się jakoś, lepiej niż teraz, teraz to jest mi obojętnie co mi się stanie. Czuję, że już nie jestem zdolny do miłości.

Jakiś czas temu zacząłem się ciąć, jaki ja byłem głupi. Teraz wstydzę się pokazać swoich ręce, ciągle chodzę w długim podkoszulku. A przyjaciele, nie wiem chyba nawet nie mogę ich tak nazwać, robią mi pretensje za to jaki jestem, za to jakiej muzyki słucham, za me blizny, za to że nie zrobiłem prawka. To jest chore. Wcześniej to przyjaciele nadawali memu życiu sens, a teraz to wszystko się rozsypało. Nie mam przyjaciół, straciłem wiarę, straciłem nadzieję.

Miałem burzliwe dzieciństwo, często płakałem, a teraz jestem taki obojętny na to wszystko, to wszystko przez moje durne życie. Kiedy patrzę na siebie w lustrze, mam straszną niechęć do siebie. Starłem się jak najlepiej opisać to co czułem, ale tego chyba nie da się opisać.

Wybaczcie za to co napisałem, wybaczcie mi za błędy. Teraz tylko nie obudzić się, zasnąć na wieki.

Dyskusja - Zasnąć na wieki
zdjęcie użykownika NataliaNina

Hej. Z tego co widzę to mamy dość podobną sytuację. Jestem w tym samym wieku co Ty i też jestem w podobnym stanie, dlatego Cię zrozumiem. Jeśli chcesz to możemy porozmawiać, nie wiem czy to pomoże ale zawsze można spróbować. Na moim profilu znajdziesz mój adres mailowy.
Pozdrawiam.

Potret użytkownika anonimowego

I założę się, że Twój podkoszulek jest czarny albo coś takiego. I zapewne przez jakieś dwa lata opowiadałeś przyjaciołom o tym, jaki jesteś nieszczęśliwy. Wiem, że to okropne, ale sama przez to przechodziłam, wiem co czujesz. Myślę, że potrzebujesz pomocy psychologa, o ile chcesz skorzystać z pomocy. Przyjaciele powinni być wsparciem, ale z wsparcia trzeba korzystać, żeby wychodzić z dołka, nie wykorzystuje się ich do ciągłego narzekania. Muzyki słucha się takiej, żeby wyjść z dołka, a nie pogrążać się. Zastanów się, może cię wyśmiewają, żeby dać ci 'kopa na rozpęd', czyli jeszcze raz wyciągają do ciebie rękę?

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica