Zauroczona

rozerwana

Zakochałam, się w moim nauczycielu od muzyki, który ma żonę i córki w moim wieku. Strasznie podle się z tym czuje. Kocham go, ale nie mogę sobie poradzić z przekonaniem, że tak naprawdę z nim nie będę. Wiem, że to jest zauroczenie.

Kocham go za to jaki dla mnie jest ciepły i okazujący zrozumienie, uwielbiam, gdy na mnie patrzy. Jestem szczęśliwa, gdy mnie wspiera. Cieszę się, że znam tak wartościowego i ciepłego człowieka. Chciałabym być z kimś takim jak właśnie on. Mamy o czym rozmawiać bez przerwy, mamy to samo zainteresowanie, przy nim zapomniałam nawet o chłopaku przez którego cierpiałam przez ostanie trzy miesiące. Po prostu jest lekiem na moja depresje. Kimś z kim pragnę spędzać każdą wolna chwilę. Wiem w głębi, że to nie ma sensu, ale jeśli taka miłość jest chora, po prostu boje się, że może być ze mną coś nie tak. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości i może to właśnie on wypełnia tę pustkę po niespełnieniu? Może to jakieś moje urojenie polegające na tym, że gdy tylko ktoś okaże mi odrobinę ciepła i jest miły zauroczam się w nim. Strasznie się z tym czuje i wzywam pomocy!

 

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica