- abcdepresja.pl
- Historie Użytkowników
- Zdeptał mnie, skopał...
Zdeptał mnie, skopał...
Moja historia jest inna od wszystkich przeczytanych i okrutna, bowiem wszystkie zdradzone żony piszą, że mężowie je kochają i szanują, tylko poznali inne kobiety, zakochali się, nie wiedzą, którą wybrać i tak dalej. Mój mąż to bestia, powiedział mi po 17 latach, że jestem nikim i niczym, że jestem p***, że ze mnie żadna kobieta i matka, że jestem chora psychicznie i temu podobne, że nigdy mnie nie kochał, a małżeństwo było z przymusu, bo byłam w ciąży.
Mamy dwie córki, nigdy nie pracowałam, bo chciał żebym opiekowała się dziećmi i domem. Tęsknił kiedy wyjeżdżałyśmy na wakacje, a teraz kiedy ma swoje życie. cała przeszłość nie ma znaczenia. Zdeptał mnie, skopał.
Tak drogie panie kończą małżeństwa prawdziwi mężczyźni, wyzwiskami, obelgami, gdyby mogli to by zabili, żeby być wolni i nawet nie żal im dzieci. A wspomnienia te dobre wciąż żywe i co robić?






Droga asa.
Jestem kobietą i dlatego rozumiem, jak można przeżywać taką sytuację.
Myślę, że lepiej byłoby, gdyby Ci to ktoś pomógł przeżyć i powoli znaleźć jakieś wyjście, aby zacząć życie na nowo, bez tego balastu.
Spróbuj poszukać w swoim mieście albo w najbliższej okolicy psychologa lub jakiejś grupy wsparcia. Sama ostatnio odkryłam, jak ciężkie jest to, że nie można się nikomu wygadać - rodzina może potem cały czas przypominać, przyjaciółce wstydzę się powiedzieć o swoich problemach, bo generalnie jestem introwertyczką.
Ale czasem chciałabym się tak po prostu, po babsku wygadać, wypłakać - nie ma komu. Nie ma też komu wysłuchać o moich problemach i nie ma u kogo szukać jakiejś próby obiektywnego spojrzenia na sytuację.
Jeśli tylko masz dostęp (pieniądze czy może mieszkasz w odpowiednio dużym mieście, gdzie można znaleźć bezpłatną pomoc) do takiej pomocy, jak psycholog, czy jakieś grupy wsparcia, to skorzystaj z tego!
Wydaje mi się, że nie powinnaś obciążać swoimi problemami Twojej córki. Ale w ogóle lepiej z nimi rozmawiać o zaistniałej sytuacji. Zwróć uwagę, że i one będą się musiały z nią zmierzyć, a jeśli są nastolatkami, to cała sytuacja może wywołać w nich niechęć do mężczyzn albo do kobiet - jeśli miały dobre relacje z ojcem, a z Tobą gorsze. Może to właśnie czas na odbudowanie relacji z córkami - ale będzie Ci ciężko, więc skorzystaj z jakiejś fachowej pomocy, aby pomóc sobie i córkom, a nie namieszać.
Pozdrawiam Cię ciepło, choć tak niewiele o Tobie wiem - uświadomiłaś mi, że na świecie jest wiele ludzi, którzy czują się teraz samotnie.
Dodaj nowy komentarz