Zmarnowane moje młode życie

adrianjjj

W wieku 18 lat przerwałem naukę w technikum, gdyż spełniło się moje marzenie, dostałem prace w wymarzonej branży i wiązałem z nią plany na daleką przyszłość. Szef gwarantował mi awanse oraz "udziały" w jego firmie. Szef był moim szwagrem, ideałem do naśladowania. Kiedyś były mafioso, który czerpał same profity już z legalnych interesów i obiecał mi świetlaną przyszłość. Mówił prawdę, było pięknie. W wieku 18 lat zarabiałem 6 tys miałem samochody, wynajmowałem mieszkania. Jedynym problemem był jego ciężki charakter i jego postępowanie wobec ludzi. Nie potrafiliśmy się dogadać, bo moja duma i zaparcie były silniejsze od jego "twardych" zasad, które często mijały się z celem.

Po prawie 2 latach obudziłem się bez niczego, nie miałem pracy, wykształcenia i jeszcze musiałem wrócić do rodzinnego domu, gdzie atmosfera była ładnie to ujmując lekko napięta. Nie miałem pojęcia jak zabrać się do tego wszystkiego, żeby stanąć na nogi i ogarnąć sprawy, które mi uciekły przez moja głupotę. W międzyczasie poznałem dziewczynę, którą pokochałem jak nikogo innego i chwilowo w niej miałem poparcie, które pozwalało mi na uśmiech i na oddech od tego wszystkiego. Zamieszkaliśmy razem w jej wynajmowanym mieszkaniu. Była piękną dziewczyną, byłą modelką, z dobrego domu. Ojczym sołtys we wsi pod dużym miastem, rodzice posiadali jedna z większych plantacji truskawek w województwie, nie szczędzili córce grosza, chodź i tak ona sobie świetnie radziła sama. Była już po studiach, z samochodem z kontem w banku i gotowa na podbój świata. A ja.?!?! Żyliśmy razem przez 2 lata, dwa miesiące temu nasze drogi się rozeszły, ona kupiła mieszkanie, nowy samochód i żyje pełną piersią.

W międzyczasie w******* się w hazard, wziąłem pożyczkę w banku, którą do tej pory nie jest spłacona. Dużo pije, nie potrafię sobie poradzić sam ze sobą, głowę mam przepełnioną pomysłami na nowe interesy na zrobienie dużych pieniędzy, ale gdzieś te pomysły ociekają i znów wracają myśli samobójcze. Że nic w życiu nie osiągnąłem, że mam 23 lata i stoję w miejscu, zamiast iść naprzód. Mógłbym tak opisywać godzinami, bo to tylko streszczone streszczenie moich paru lat życia. Już dawno bym skończył ze sobą, ale jest osoba, dla której żyje, dla mojej kochanej Mamy, która wciąż stara się mi pomoc i sprawia, że się uśmiecham.

 

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica