- abcdepresja.pl
- Wszystkie artykuły
- Jak leczyć depresję?
Jak leczyć depresję?
Rozpoczęcie leczenia depresji to dla chorego może być bardzo trudny moment, wiążący się ze zgodą na wizytę u lekarza psychiatry lub lekarza pierwszego kontaktu, zrozumieniem diagnozy i akceptacją leczenia.
Czasem nie godzi się w ogóle. A czasem swoim postępowaniem i zaawansowaniem choroby zagraża na tyle swojemu zdrowiu, że jeśli nadal się nie zgadza na terapię, leczony może być wbrew swojej woli.
Trudno określić moment, kiedy już należy się zgłosić do lekarza. Wydaje się, że powinna to być chwila, gdy zaczynamy odczuwać, że po prostu „coś jest nie tak”, gdy zmiany, jakie w sobie odczuwamy: nastroju, aktywności, wpływają na nasze życie. I w przypadku depresji oraz innych zaburzeń i chorób psychicznych nie ma miejsca na martwienie się o to, że „lekarz mnie wyśmieje, bo przesadzam” lub że „nie jestem jeszcze tak chory/a, żeby chodzić do lekarza”.
Dlaczego chory nie chce się leczyć? Bo boi się społecznego napiętnowania, kontaktu z psychiatrą, szufladkowania go jako chorego psychicznie, zamknięcia w szpitalu psychiatrycznym. Może mieć także złe doświadczenia z poprzednich kontaktów ze służbą zdrowia.
Pomoc rodziny w leczeniu depresji
Często to rodzina lub bliskie osoby zauważają jako pierwsze problem, zanim chory zacznie to dostrzegać. Stąd mogą odegrać dużą rolę w procesie dochodzenia chorego do zdrowia.
Gdy ten nie chce iść do lekarza, trudnym zadaniem może być dla bliskich najpierw zrozumienie przez nich samych, że jest to potrzebne, a potem przekonanie chorej osoby do tego. Może to trwać długo, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i postępować konsekwentnie. Często pomocne może być wspólne wybranie specjalisty, do którego się pójdzie, bo co ważne – do psychiatry nie potrzeba skierowania i można pójść na wizytę do obojętnie którego lekarza, nawet w innym mieście. Można też towarzyszyć chorej osobie u psychiatry. A zamiast do niego, można też na początku spróbować wizyty u zaufanego lekarza rodzinnego lub psychologa. Możliwa jest także wizyta domowa lekarza. Wszystko po to, by przekonać chorego do leczenia i stworzyć mu do tego bezpieczne warunki.
Leczenie depresji w poradni lub szpitalu
W zależności od stanu psychicznego pacjenta lekarz decyduje, czy wystarczające będzie leczenie ambulatoryjne, czy lepszym rozwiązaniem będzie hospitalizacja. Depresja przybiera różne oblicza u różnych chorych. Dotyczy to zarówno jej objawów, jak i ich nasilenia oraz skuteczności terapii. Różnić się mogą także kolejne epizody depresji u tego samego chorego. Stąd jej forma leczenia jest zawsze dopasowana do konkretnego przypadku choroby. Najczęściej depresja z powodzeniem jest leczona ambulatoryjnie. Czasem jednak zachodzi potrzeba hospitalizacji pacjenta. Dotyczy to sytuacji, w których nasilenie objawów chorobowych jest znaczne, a pobyt w szpitalu może zwiększyć i przyspieszyć efektywność leczenia.
Leczenie depresji wbrew woli
Leczenie szpitalne odbywa się za zgodą pacjenta. Z pewnymi wyjątkami. W szczególnych sytuacjach naglących, gdy lekarz oceniając stan pacjenta, stwierdza, że z powodu choroby zagrożone jest jego życie lub życie innych osób, może przyjąć chorego BEZ jego zgody, po decyzji innych: lekarza, sędziego. W depresji dotyczy to przede wszystkim pacjentów, u których występują myśli samobójcze lub którzy podjęli próbę samobójczą. Decyduje o tym lekarz. Jest to zgodne z obowiązującą Ustawą o Ochronie Zdrowia Psychicznego z dnia 19 sierpnia 1994 r. (art. 23 ust. 1):
Art. 23.
1. Osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.
Przyjęcie do szpitala może się odbyć bez zgody także w tzw. trybie wnioskowym, orzeczonym przez sąd opiekuńczy, gdy wnioskuje o to rodzina lub opiekun oraz na podstawie opinii lekarza psychiatry. Możliwe jest to, w sytuacji gdy brak hospitalizacji może spowodować pogorszenie stanu zdrowia psychicznego lub gdy osoba chora nie jest zdolna do samodzielnego zaspakajania swoich podstawowych potrzeb (art. 29).
Art. 29.
1. Do szpitala psychiatrycznego może być również przyjęta, bez zgody wymaganej w art. 22, osoba chora psychicznie:
1) której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego, bądź
2) która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia.
2. O potrzebie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby, o której mowa w ust. 1, bez jej zgody, orzeka sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby – na wniosek jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa, jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę.
3. W stosunku do osoby objętej oparciem społecznym, o którym mowa w art. 8, wniosek może zgłosić również organ do spraw pomocy społecznej.
To wyjątkowe sytuacje, gdy człowieka pozbawia się podstawowego prawa do decydowania o sobie, jednak robiąc to dla jego dobra, pamięta się też o tym, by sięgać po takie rozwiązanie tylko w ostateczności.
Oczywiście najlepsza sytuacja jest, gdy chory sam zgadza się na leczenie, zarówno ambulatoryjne, jak i szpitalne. Zawsze trzeba się starać o to, by uczestnictwo chorego w decydowaniu o jego leczeniu było jak największe i by mógł to jak najlepiej zrozumieć i zaakceptować.
Bibliografia
Habrat-Pragłowska E., Koszewska I., O depresji, o manii, o nawracających zaburzeniach nastroju, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003, ISBN 83-200-2796-9
Rybakowski J. Oblicza choroby maniakalno-depresyjnej, Termedia, Poznań 2009, ISBN 978-83-89825-28-5
Briers S. Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo-behawioralna w praktyce, Samo Sedno, Warszawa 2011, ISBN 978-83-62482-37-5
Hammen C. DEPRESJA - modele kliniczne i techniki terapeutyczne, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004, ISBN 83-89574-37-3
Zapobieganie nawrotom depresji







Sama przeżywam tą chorobę, nie mogłam sobie sama poradzić, nikt mi nie wierzył, że coś się ze mną dzieje. Ja bałam się iść do pracy, nie spałam po nocach, rano serce podchodziło mi do gardła, paliłam papierosa za papierosem, aż do filtra. Jestem nauczycielką i sama bałam się dzieci. Obecnie jeżdżę do psychiatry ale sama boję się wychodzić z domu, boję się wrócić do pracy, boję się ludzi. Wciąż wydaje mi się, że wszystko robię źle, najbardziej boję się pani dyrektor i środowiska w którym muszę pracować! 18 lat pracowałam w klasach 1- 3 teraz szkołę zlikwidowali i rzucili nas na przedszkola, ale ja sobie tam nie radzę, sama to czuję ale nikt mi nie chcę wierzyć. Rodzina chce żebym szybko wróciła do pracy i co mam zrobić?
To co opisujesz bardziej pasuje do zaburzeń lękowych, nie depresji (oczywiście to może stwierdzić TYLKO lekarz psychiatra). Jeśli to zaburzenia lękowe, lekarz przypisze Ci najprawdopodobniej leki przeciwlękowe a jeśli depresja - antydepresanty. Jak widzisz jest rozwiązanie tej sytuacji :-). Niestety ludzie nam bliscy rzadko zauważają jeśli borykamy się z problemami natury psychicznej. Tak to już niestety jest (wiedza na temat zaburzeń psychicznych, ich przyczyn i leczenia jest w tym kraju bliska zeru). Nie skupiaj się na tym a skup się na wizycie u psychiatry ;-), Skierowanie nie jest potrzebne ;-) .
Kochana, mam chyba też taki sam problem. Wiem, że nie mogę pracować, pracowałam w dużym Banku, mamy nową panią dyrektor, to ona doprowadziła mnie do takiego stanu. Jak ją widzę, to mój mózg szaleje, ręce mi się trzęsą i wtedy na pewno się pomylę. A w Banku, wiadomo, cała machina jest w takim przypadku uruchamiana, a więc podwójny stres. Taką mam nerwicę, że gdyby nie leki, to nic napisać bym nie mogła. Do kogo zwrócić się o pomoc? Ktoś mi podpowiedział, że powinnam się postarać o sanatorium, ale jak i z kim rozmawiać? Gabi
Iść do dobrego psychiatry i psychologa po pomoc. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Mój mąż też się leczy na depresje.
Musicie być silne, macie dla kogo żyć.
Ja też mam depresję i lęki i rodzina mnie nie rozumie. Myślą, że udaję.
Czy ktoś zna dobrego lekarza psychiatrę na terenie Warszawy ?
???Waldemar Krzyzkowiak
- polecam... nie mam innych doświadczeń, ale gość jest bardzo w porzadku..
bylem u niego w maju i dzięki niemu dożyłem do dzisiaj... jakiś czas jechałem na lekach, trochę mnie to uspokoilo...
slawek
Najlepszym lekarstwem na depresje jest miłość, zacznij kochać, a problemy rozwiążą się same.
Dodaj nowy komentarz