Mam 22 lata, pół roku temu wyszłam za mąż. Przedtem byliśmy ze sobą tylko rok, wszystko było dobrze, on był dobry, cudowny. Przed ślubem zaczęły się kłótnie, on chciał przełożyć ślub. Wieczór przed ślubem po kłótni zadzwonił i powiedział, że on nie da rady, że wszystko odwołuje. Błagałam, płakałam, żeby tego nie robił, wzięliśmy ślub... teraz żałuję...