Amfetamina a depresja?
Witam, OK 4 lat temu zdarzyło mi się kilka razy wziąć amfetaminę. Czy możliwe jest, że uszkodziła ona mózg w taki sposób, że po kilku latach spowodowało to, iż wpadłam w ciężką depresję.
Pojawiły się myśli samobójcze itd? Już jest dobrze, wyszłam z tego, nie biorę leków, nie czuję smutku, choć pojawił się u mnie lęk, którego nie odczuwałam w czasie depresji ani wcześniej. Czasem gdy zasypiam miewam rożne wyobrażenie, np. że ktoś czai się za oknem i chce mnie skrzywdzić. Czym to może być spowodowane? Czy powinnam się z kimś skonsultować? Bardzo proszę o odpowiedź.
Witam,
każdy narkotyk może wywoływać zmiany organiczne w mózgu lub przyspieszać procesy degeneracyjne (w dużym skrócie można powiedzieć np: otępienie, padaczka), do wystąpienia których jesteśmy mniej lub bardziej predysponowani.
Nie mogę odpowiedzieć, czy w Pani przypadku jest to bezpośrednia przyczyna wystąpienia depresji - w celu wypowiedzenia się na ten temat musiałbym zadać Pani jeszcze kilka pytań. Mogę natomiast powiedzieć, że taka sytuacja jest możliwa.
Obecnie doświadcza Pani niepokojących objawów. Proszę skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Jeśli zażywa Pani obecnie jakieś narkotyki (w tym marihuanę), to proszę się powstrzymać od ich przyjmowania do tego czasu. Alkohol również może wywoływać lub nasilać stany lękowe i depresyjne.
Pozdrawiam serdecznie
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz




Komentarze
Nie bierz tego psycho (manipulanta). Szanuj to co jest piękne w Twoim życiu. Żaden środek nie dodaje nic ponad to co jest w nas. Jeśli nawet jest euforycznie to wynika z Ciebie, a nie ze środka.
Masz racje sama będę na odwyku i dlatego, bo jestem silnie uzależniona od amfetaminy to wiem coś o tym, ten portal to dobra rzecz!!!!!!
I tak powinno być, że powinniśmy sobie pomagać!