- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Błagam o pomoc. Ile jeszcze mogę znieść?
Błagam o pomoc. Ile jeszcze mogę znieść?
Mam 33 lata i brakuje mi powodów, żeby przeżyć kolejny dzień. To trwa od około 1,5 miesiąca (popadłam w potężne długi i nie mogę znaleźć kupca na swoją firmę, żeby je pokryć). Mieszkam u mamy i jestem samotną matką 2 dzieci, jestem w luźnym związku z mężczyzną.
Byłam bardzo towarzyską osobą, raczej realistką, lubiłam pomagać innym, znajomi uważali mnie za konkretną i silną osobę. Teraz chcę umrzeć i boję się swoich myśli. Próbowałam prosić o pomoc, ale wszędzie słyszałam dasz sobie radę. Mam takie uczucie jakbym rozpadła się na dwa kawałki: jeden jeszcze ma przebłyski i walczy o życie drugi się poddał i szuka sposobu na przywołanie śmierci.
Nie stać mnie nawet żeby iść do lekarza, bo z braku pieniędzy nie płacę ZUS.
Błagam, pomóżcie mi, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Boję się już wychodzić z domu, do niedawna jeszcze próbowałam. Ula
Przeczytałem Pani list jednym tchem. Sytuacja w jakiej Pani się znalazła jest trudna i kryzysowa. Problemy finansowe są niezaprzeczalnym faktem i dla większości ludzi wiążą się z zagrożeniem bytu, godnego życia.
Coś takiego spotkało teraz Panią i spowodowało epizod depresyjny jako naturalną konsekwencję zagrożenia godnego życia. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili trudno jest zobaczyć jakiekolwiek rozwiązania tej sytuacji, pojawia się zwątpienie, bezradność, chęć ucieczki przed życiem w śmierć.
Proszę dać sobie prawo do tych uczuć gdyż one mówią o bólu jaki Pani przeżywa. Wsparcie typu „dasz sobie radę” to kiepskie wsparcie, aczkolwiek znajomi z pewnością mieli dobre intencje.
Proponuje Pani wizytę u psychologa lub psychoterapeuty gdzie będzie mogła na bazie tego kryzysu przepracować swój ból i zbudować nowy etap swojego życia. Pamiętajmy, że na bazie kryzysu możemy się albo zniszczyć albo zbudować jeszcze lepszą jakość.
N ajbogatszy człowiek w Polsce – Jan Kulczyk – powiedział w jednym z wywiadów: „Mnie przeciwności nigdy nie załamują, wręcz odwrotnie – mobilizują mnie do działania”. Myślę, ze dużo mądrości w tym zdaniu. Ilekroć upadamy zasada zawsze jest jedna – należy się podnieść.
Życzę powodzenia







Dodaj nowy komentarz