- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Boje się, że kiedyś zostanę sam...
Boje się, że kiedyś zostanę sam...
Boję się życia bez mojej rodziny. Moja żona chce rozwodu. Poznała kogoś na jakimś portalu, no i się samo rozwinęło. Chce odejść, a ja całe życie byłem z nią. Mam obecnie 29 lat, a od 11 lat jestem z nią. Nie układało się już długo, ale to może było przez mieszkanie z rodzicami. Mamy dziecko - kochane, na które obydwoje się zdecydowaliśmy, później ślub, zeby nasza córka nie miała problemów w szkole ani w Kościele. W tamtym roku wziąłem kredyt na mieszkanie, sam pracuję. Kiedy myślę o tym, że nie będzie nikogo, boję się, że mógłbym wpaść w coś głębszego, a sam w domu - mogłoby to być niebezpieczne. Nie biorę żadnych leków. Ale życia poza żoną i córką nie widzę. Nie wiem, co robić, po prostu nie wiem. Wczoraj byłem na długim spacerze, ale wracając do domu, smutek i żal mnie ogarnął. Boję się bardzo samotności. Jestem jedynakiem, a całe swoje życie poświęciłem żonie i córce. Praca, dom i tak do końca.
Witam serdecznie!
Proponowałabym Panu przede wszystkim zastanowić się, co chciałby Pan w tej sytuacji zmienić. Co musiałoby się stać, aby poczuł się Pan szczęśliwy? Czy zależy Panu na żonie i chciałby Pan, abyście byli razem, czy boi się Pan ją stracić w obawie przed samotnością?
Budowanie relacji na lęku nie ma sensu, ale jeżeli zależy Panu na małżeństwie i kocha Pan żonę, może Pan jeszcze spróbować odbudować tę relację. Wówczas mogłaby pomóc wspólna rozmowa oraz podjęcie terapii małżeńskiej. Niekiedy kryzys małżeński daje się przejść i odbudować wzajemne zaufanie. Proszę pomyśleć o szczerej rozmowie z żoną. Powinniście sobie Państwo na spokojnie wyjaśnić, jakie są Wasze wzajemne potrzeby w związku, czego Wam brakuje, czy są jakieś szanse na porozumienie i poprawę wzajemnych relacji, co będzie najlepsze dla dziecka. Jeżeli żona zdecydowanie nie chce walczyć o związek, możecie Państwo przynajmniej postarać się o dobre relacje i ustalić takie warunki, które pozwolą Panu na częste i bliskie relacje z córką.
Sytuacja jest bardzo trudna, dlatego ważne jest, aby miał Pan kontakt z psychologiem. Dzięki psychoterapii uporządkuje Pan swoje życie emocjonalne, poprawi Pan formę komuniakcji z żoną i łatwiej będzie się Panu odnaleźć w tej sytuacji. Może warto pomyśleć również o wizycie u lekarza psychiatry, który wspomógłby terapię farmakologicznie. Proszę się nie poddawać, jeszcze nie wszystko stracone, a trudne momenty w życiu często pomagają zmienić coś na lepsze w przyszłości.
Życze powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie!








Dodaj nowy komentarz