2

Być kochaną czy dyrygowaną?

użytkownik anonimowy

Witam! Jestem 24-letnią kobietą, mieszkającą za granicą, która w najlepszym przypadku cierpi na depresję. Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć; może od mojego samopoczucia. Czuję się (i w większości czasu jestem) samotna, nie widuję nikogo tygodniami, no chyba, że wsiądę w autobus i dojadę do najbliższej cywilizacji oddalonej o ok. 10 km, co zresztą też nie jest tanio, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jestem bezrobotna. A z tymi podróżami to też bywa rożnie; większość z nich to katorga.

Ludzie wypytują o moje życie, jak mi się układa z partnerem itd. Są bardzo wścibscy, no i strasznie plotkują. Zresztą co się dziwić — to jedyna atrakcja tej wioski, wypełnionej ludźmi po 70. Dlatego też teraz to tylko siedzę w domu (w którym zresztą nie chciałam mieszkać, bo to ruina) i staram się przespać większość dnia, tylko po to, żeby zabić te nudne i dołujące godziny mojego życia.

Moj partner też nie jest za bardzo wyrozumiały, denerwuje go wszystko, co robię. Wymaga ode mnie niemożliwych rzeczy, właściwie to decyduje za mnie, tak jakby sterował moim życiem. On mi mówi, jak się ubierać, jak zachowywać, kiedy się odezwać w towarzystwie (coś na zasadzie "Zamknij się! Teraz dorośli rozmawiają"). Zawsze mi mówi, że to dla mojego dobra, ale ja czuję, że on kreuje kogoś, z kim by chciał być — osoba pokorna (do przesady), idealna kura odmowa, wyrozumiały "psychiczny worek treningowy", ogólnie Matka Teresa. Z jego mamą też się nie dogaduję, bo ciągle mną dyryguje i daje mi znać, że nie jestem wystarczająco dobra dla jej syna.

A ja ciągle wierzę, że miłość wszystko naprawi, że za moją dobroć otrzymam dobroć w zamian (jak na razie to otrzymałam wrzody na żołądku). Bardzo Cię proszę, doradź mi, co robić! Wiem, że jak zostanę tu dłużej, to się rozchoruję. Ja go kocham, ale nie mogę być dłużej tak dyrygowana. Chcę w końcu zrobić coś ze swoim życiem. Nie mam zamiaru mieszkać w domu, który on kupił za wujka pieniądze — czuje się w nim jak służąca. Pomocy!!!

Odpowiedzi - Być kochaną czy dyrygowaną?
Odpowiedź eksperta Psycholog Paulina Stolorz


Witam!

Depresja nigdy nie jest lepszym przypadkiem. Jeżeli zauważyła Pani u siebie objawy charakterystyczne dla depresji, powinna udać się Pani osobiście na konsultację z lekarzem psychiatrą lub psychologiem. Depresja to choroba, która wymaga leczenia, może się bowiem pogłębiać.

Z Pani listu wynika, że może Pani cierpieć na zaburzenia z kręgu depresji. Sprzyja temu zdecydowanie sytuacja, w jakiej się Pani znalazła. Moim zdaniem, warto byłoby przemyśleć, co chciałaby Pani dalej robić w życiu. Na ten moment nie ma Pani pracy, mieszka Pani w miejscu, w którym nie czuje się Pani swobodnie, ma Pani poczucie dyskomfortu w relacji z kontrolującym partnerem. To wszystko naraz wpływa na Pani poczucie osamotnienia i zamknięcie we własnym, smutnym i depresyjnym świecie.

Myślę, że powinna Pani poważnie porozmawiać o tej sytuacji z ukochanym. Przede wszystkim powinniście ustalić granicę ingerencji jego matki w Wasz związek. Wrzody na żołądku są wynikiem przewlekłego stresu, ale przede wszystkim objawiają tłumioną złość. Proponowałabym więc rozpisać na kartce wszystkie sytuacje, które Panią złoszczą, irytują, oburzają. Jednym słowem wszystko to, czego Pani nie akceptuje. Następnie proszę się zastanowić, co może Pani z tym zrobić, co zmienić.

Bardzo ważne jest komunikowanie innym osobom, zwłaszcza najbliższym, co Pani czuje i jakie są Pani potrzeby.

Problem po części wiąże się z tym, że nie potrafi Pani postawić granicy. Partner steruje Panią, decyduje o tym, jak powinna się Pani zachowywać, zwraca się do Pani w raniący sposób (zamknij się). Jest Pani wolną osobą, młodą, ma Pani prawo sama decydować o swoim życiu i nadać mu taki charakter, aby czuła się Pani spełniona, szczęśliwa i kochana. Jeżeli więc w relacji coś się sypie albo wygląda nie tak, jak by Pani chciała, warto być może coś zmienić lub skorzystać z pomocy specjalisty. Proponowałabym udać się na osobiste spotkanie z psychologiem lub pomyśleć o wspólnej wizycie - wraz z partnerem - u psychoterapeuty.

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Miłość musi motywować nie tylko do dawania, ale i do stawiania granic. Gorąco polecam literaturę na temat asertywności i obrony swojego terytorium psychicznego i fizycznego.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Być kochaną czy dyrygowaną?
Od 1,5 roku jesteśmy razem. Miewaliśmy lepsze i gorsze dni, niejedna kłótnia za nami, ale tym razem jest inaczej. ...
W swoim życiu mimo swojego wieku trochę przeszłam... Uważam, że kilka przykrych sytuacji bardzo na mnie wpłynęło, co ...
Witam. Mam 21 lat. Mój problem może wydawać się błahy, ale nie potrafię sobie z nim poradzić. Nie umiem w żadnym ...
Dobry wieczór. Od dłuższego czasu jestem nieszczęśliwa. Jestem w związku na odległość, który się nie sprawdza. ...
Z mężem mamy po 50 lat. Jestem jego drugą żona. Mieszkaliśmy przed ślubem 7 lat w szczęśliwym związku Po 7 latach ...
Przedstawiam dokładny opis sytuacji, bo nie ukrywam, że jest to dla mnie ważne. Witam, mam 21 lat. Jestem studentką ...
Mam problem, lecz mój partner uważa, że coś ze mna jest nie tak i że powiannam iść z tym do lekarza, ale ja uważam, ...
Witam Chodzi mi głównie o niespełnione oczekiwania. Ja już od dawna miałam ze sobą problem, ponieważ od ...
Witam mam19 lat i od pewnego czasu moje samopoczucie budzi u mnie zastanowienie, z resztą nie tylko u mnie bo u ...
Od trzech lat jestem w związku. Oboje jesteśmy po rozwodach ja od 6 lat on od 3. Wszystko było w porządku, ot dwóch ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica