- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Chcę popełnić zamach na własne życie
Chcę popełnić zamach na własne życie
Proszę o pomoc. Mam bowiem problem w swoim rodzinnym domu. Mam 37lat i ponad 16 lat po ślubie. Zdradziłem żonę dwa razy. Pierwszy mi wybaczyła ale drugiego razu mi nie chce wybaczyć. Rozumiem ją, jest skrzywdzona przez osobę, w którą wierzyła, kochała, a teraz nie jest już w stanie jej zaufać. Pierwsza zdrada miała miejsce ok 8 lat temu druga 6 lat temu. Dwa miesiące temu dowiedziała się o wszystkim i od tego nieszczęsnego dnia pastwi się nad moimi uczuciami jakimi ją obdarzam.
Nie mam już nadziei na to że jej się odwidzi. Była dla mnie wszystkim. Mamy dwoje dzieci. Pierwsze z jej pierwszego związku a drugie z naszego. Czuję że mam poważny problem z depresją. Miesiąc temu byłem prywatnie u psychiatry, przepisał mi leki po których objawy się zaostrzyły drastycznie. Więcej nie pójdę do żadnego pseudospecjalisty ani pseudopsychologa, ponieważ nie wierzę już w nic i nikogo. Wielokrotnie mówiłem żonie o tym co mam zamiar zrobić ona się tym wcale nie przejmuje.
Piszę do specjalistów...z abcd...z zapytaniem co Wy o tym wszystkim myślicie? Może jeszcze się coś dziwnego wydarzy w tych ostatnich chwilach.
Dodam jeszcze że żona nie chce ze mną rozmawiać i nie chce pomocy od nikogo. Namawiałem ją na wspólną rozmowę u psychologa lub w poradni małżeńskiej ale ona nawet nie chce o tym słyszeć.
Proszę o w miarę możliwości o szybką odpowiedź.
Witam!
Pana sytuacja jest bardzo trudna. Żona czuje się skrzywdzona i nie potrafi Panu w tej chwili zaufać. Wspólna wizyta u psychologa mogłaby Wam pomóc, jednak też nikt Panu nie zagwarantuje, że pozwoliłaby naprawić Wasz związek. Warto starać się rozmawiać z żoną, mimo, że obecnie próby takie nie przynoszą efektów. Nie chce Pan iść do specjalisty, bo ostatnia wizyta Panu nie pomogła. Rozumiem Pana obawy, że kolejne spotkania mogły by również nie przynieść oczekiwanych efektów. Jednak nie warto wszystkich osób zajmujących się pomaganiem innym ludziom tak surowo oceniać. Może po prostu trafił Pan na nieodpowiednią osobę. Nie ma Pan ochoty na kontakt bezpośredni z psychologiem lub psychiatrą, lecz może zdecyduje się Pan na kontakt z telefonem zaufania. Polecam 116 123 dla osób w kryzysie emocjonalnym. Telefon pozwala zachować anonimowość i daje możliwość, że jeśli rozmówca się Panu nie spodoba lub stwierdzi Pan, że taka rozmowa Panu nie pomaga, wtedy może Pan zawsze odłożyć słuchawkę. Warto, żeby spróbował takiej formy pomocy, gdyż w ten sposób może Pan wpłynąć na swoje samopoczucie.
Pozdrawiam








Dodaj nowy komentarz