Co czuje człowiek po odstawieniu leku antydepresyjnego?
2
Co czuje człowiek po odstawieniu leku antydepresyjnego?
19 kwiecień 2010
Dorocina01.07.2010, 11:58.
Pani Doktor miała rację. Depa wróciła. Walczyłam 2 miesiące. Nie uwierzyłam, ze jestem chora. Wydawało mi się, że to minie, że tylko na chwile straciłam zapał do życia. Było tylko gorzej, aż pojawiły się okropne doły. Jestem w domu. Mam zakaz pracy. Czekam na działanie leku. Dostałam L***. Biorę od kilku dni. Z ulotki wynika, ze lek działa po ok. 2 tygodniach. Mój stan się pogorszył.
Wszyscy mi mówią, że będzie dobrze! Wierzę im, ale... tak ciężko jest żyć. Nic mi się nie chce.
Kuba 54332111 (niezweryfikowany)10.04.2012, 15:48.
Leczenie psychiatryczne w moim mniemaniu to jednak wielka lipa. Psychiatra tylko i wyłącznie faszeruje pacjenta lekami. Wiem bo sam się leczę od roku na nerwicę. Mam wszystkie możliwe objawy włącznie z zespołem derealizacyjnym. Objawów jest tyle że nie chce mi się rozpisywać. Niestety psychiatria to strasznie zacofana gałąź medycyny. Wystarczy że są nadal stosowane Elektro-wstrząsy i chyba nie muszę już nic dodawać . Szczerze mówiąc ja liczę tylko na cud bo medycyna mi nie pomoże. Leczenie psychiatryczne napędza jedynie kieszenie wielkich korporacji farmaceutycznych i przy okazji kieszenie Panów psychiatrów i psychologów przyjmujących prywatnie. Powodzenia w leczeniu bo przecież zawsze jest jakaś szansa nawet żeby wygrać w dużego lotka ;).
Pani Doktor miała rację. Depa wróciła. Walczyłam 2 miesiące. Nie uwierzyłam, ze jestem chora. Wydawało mi się, że to minie, że tylko na chwile straciłam zapał do życia. Było tylko gorzej, aż pojawiły się okropne doły. Jestem w domu. Mam zakaz pracy. Czekam na działanie leku. Dostałam L***. Biorę od kilku dni. Z ulotki wynika, ze lek działa po ok. 2 tygodniach. Mój stan się pogorszył.
Wszyscy mi mówią, że będzie dobrze! Wierzę im, ale... tak ciężko jest żyć. Nic mi się nie chce.
Leczenie psychiatryczne w moim mniemaniu to jednak wielka lipa. Psychiatra tylko i wyłącznie faszeruje pacjenta lekami. Wiem bo sam się leczę od roku na nerwicę. Mam wszystkie możliwe objawy włącznie z zespołem derealizacyjnym. Objawów jest tyle że nie chce mi się rozpisywać. Niestety psychiatria to strasznie zacofana gałąź medycyny. Wystarczy że są nadal stosowane Elektro-wstrząsy i chyba nie muszę już nic dodawać . Szczerze mówiąc ja liczę tylko na cud bo medycyna mi nie pomoże. Leczenie psychiatryczne napędza jedynie kieszenie wielkich korporacji farmaceutycznych i przy okazji kieszenie Panów psychiatrów i psychologów przyjmujących prywatnie. Powodzenia w leczeniu bo przecież zawsze jest jakaś szansa nawet żeby wygrać w dużego lotka ;).
Dodaj nowy komentarz