- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co mam robić? Nie lubię pracy
Co mam robić? Nie lubię pracy
Mam 21 lat i nie wiem co robić dalej ze swoim życiem, tracę ochotę na cokolwiek, mam pracę której nienawidzę ale muszę pracować bo moja mama wzięła bardzo wielki kredyt i nie może go spłacić, a od niedawna jest zamknięta w dziekance więc problem spadł na moje barki i mojego rodzeństwa. Nie skończyłem szkoły - 3 kl. liceum tego roku mam zamiar zapisać się po raz kolejny ale boję się, że znów jej nie skończę. Ciągle kłamię, wiem, że to robię, chcę przestać ale nie potrafię, nie kontroluję tego.
Wykorzystuję ludzi, żeruję na nich, staram się nimi manipulować. Nie potrafię nad sobą zapanować i robię rzeczy za które siebie nienawidzę, a często za własne porażki obwiniam innych ludzi. Piję dość dużo alkoholu, boję się, że wpadnę w alkoholizm o ile to już się nie stało. Nie jestem lubiany w towarzystwie. Nie potrafię dogadać się z ludźmi, czasami nie potrafię znaleźć tematu do rozmowy a wtedy milczę, czuję się osaczony przez innych. Czasami chciałbym żeby wszyscy ludzie na ziemi zniknęli a czasami chciałbym mieć wielu przyjaciół i znajomych. Mam wahania nastrojów chwilami jestem szczęśliwy i wesoły a zaraz potem przerażony i smutny. Boję się, że któregoś dnia nie wytrzymam i zrobię sobie coś złego. Co mam ze sobą zrobić, jak się zmienić, jak poradzić sobie z tym wszystkim?
Szanowny Panie
Po przeczytaniu maila mam przekonanie, że powinien Pan jak najszybciej zapisać się na wizytę do lekarza psychiatry w PZP. NIe jest Pan w stanie poradzić sobie ze wszystkimiproblemami sam, konieczna jest pomoc specjalisty. Lekarz określi jak duży jest Pana problem z alkoholem ( na podstawie rozmowy i specjalistycznej ankiety), sprawdzi czy opisane objawy i problemy nie wynikają z zaburzenia psychicznego i pokieruje gdzie może Pan uzyskać dalszą pomoc psychologiczną. Odnoszę bowiem wrażenie, że to właśnie oddziaływania psychologiczne mogą być w Pana przypadku najbardziej pomocne. Pozdrawiam serdecznie








Też mam bardzo podobne problemy i ostatnio za dużo pije sam mam pretensje do siebie za swoje błędy które popełniłem i tak dalej je popełniam, ale mam no to swój sposób. Nadzieja, w którą wierzę, że kiedyś będzie lepiej niż jest teraz,
I bardzo dobrze nie może być gorzej, może być tylko lepiej :)
Ja powiem tak... już wyszedłem z dołka, choć myślałem, że nie ma dla mnie nadziei. Teraz jest całkiem nieźle, staram się rozwijać i kształtować swój charakter, bardzo pomogły mi nowe znajomości, a może nawet miłość ;) Myślę, że będzie dobrze ;)
Jestem w podobnej sytuacji, nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem, ciągle szukam i błądzę nie wiem gdzie mieszkać i co robić w życiu? Czy jestem w stanie coś osiągnąć? Zabieram się do wielu spraw, ale szybko opada mi zapał, gdy zaliczam porażkę jak mi coś nie wychodzi. Chciałabym znaleźć sobie jakieś zajedzie, które sprawiało by mi satysfakcje i byłabym w tym naprawdę dobra, ale nie potrafię tak jak niektórzy sprecyzować co to miało by być .
ja
Maialm podobnie, bo nie mam rodziców odpowiedzialnych. Rodzicom jest potrzebna terapia a nie tobie. Sprobuj moje metody, ja oklamalam ze stracilam prace. Kalamalam ze chodze szukac, ze na szkolenia. Uzbieralam sobie hajs aby mi starczylo na pokoj. ucieklam z domu od rodzicow i od chlopaka z Warszawy (niby oazy bogaczy i masy kretynow co mysla ze spelnia swoj wielki sen). Ucieknij i wyprowadz się gdzie indziej. Zostaw matke i ojca samych z kredytem, oni go założyli to niech oni sie o niego martwią. Rodzice sa glupi, ze nie widza, ze zniszcyzli ci zycie ich wlasnymi zachacinkami. Co z tego ze twoja matka zalozyl kredy, a gdzie masz ojca?! Dziecko ma matke i ojca! Ja tez chialabym miec buty Chanel za 2000 zł i torebke McQueena za 4000 zł a do tego Toyotę za 50 000 zł, ale poki co mnie nie stac, bo musze ukonczyc studia. Moj stary wolal wydac na alkohol, szlugi i zarcie dla psow i swojej pizdy-osiedlowej alkoholiczki. Moi rodzice sa po rozwodzie. Matka po 2ch latach w koncu ma prace, nie chciala isc nawet do hipermarketu aby mnie odciazyc. Ojciec nie dosc ze ma gdzies moja edukacje i koszty na ksiazki, to jeszcze wyzywa od idiotek i mowi ze syn jego truelove 'juz dawno skonczyl studia / jestes tak glupia jak matka, itp'. Tez oszukiwalam ludzi i mialam siebie dosc do moementu, w ktorym odtracilam idealizacje rodziny, jaka nam spoleczenstwo i rzad wciska. Tez musialam oklamywac jak cudownie spedzam swieta, bo jakim wytlumaczyc skoro oni maja na wszystko zloty srodek "bedzie dobrze", "dasz rade". To nie wystarcza kiedy sie przebywa z ludzmi, niby bliskimi, ktorzy rujnuja twoje zycie. A pozniej zdobywaja prace jak bedziesz sie tluamczyl przez managerem, dlaczego nie zdales. Jest utarte w spoleczenstwie ze nie zdalo sie bo bylo sie leniem albo/i glupkiem. Masz tylko jedno zycie. Chcesz umrzec jako alkholik i zul czy jako srednio zamozny czlowiek z dachem nad glowa, ciepla wode i od czasu do czasu moze sobie pozwolic na pojscie do kina czy restauracji albo kupic sobie plyte lub książkę. Krotka terapia nic ci nie da, ona ci da tlyko pozytywna motywacje do siedzenia w kupie po uszy. Nie trac czas i kase na terapie tylko zacznij w koncu zyc!!!!
Dodaj nowy komentarz