- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co mam robić? Nie umiem się z nim rozstać, a chcę...
Co mam robić? Nie umiem się z nim rozstać, a chcę...
Chodzę z chłopakiem pól roku, przez ten czas bardzo dobrze go poznałam :( Nie chcę być już z nim... Nie mam sił do tego związku. Nic mi nie wolno, nie mogę się widywać z kolegami, których bardzo długo znam, jak spotykam się z dziewczynami, nie chce mi uwierzyć. Mój chłopak lubi sobie wypić, jeszcze do tego ma takie towarzystwo, które mi nie odpowiada. Nie jest odpowiedzialny za t, co robi, jeździ pod wpływem alkoholu. Postanowiłam z nim zerwać...
Próbowałam ze 4 razy... i nadal z nim jestem. Mówiłam, że nie chcę być już z nim, że ja nie jestem szczęśliwa w tym związku, a może nie dorosłam do tego, żeby być z kim, dopiero mam 16 lat, chcę się nacieszyć życiem. Co do zerwania... powiedziałam mu o tym... zaczęło się piekło... dzwonił do mnie, że jak go zostawię, to się powiesi, albo spowoduje wypadek, tylko wiem, że to nie są żarty, szkoda że nie wiedziałam o tym zanim zaczęłam z nim chodzić. Kiedyś był z dziewczyną 2 lata, ona miała go tak samo dość i zerwała z nim, to w ostatniej chwili uratował go brat, bo by już dawno nie żył.
Teraz to nie wiem, co mam robić. Napisałam do jego mamy, ale nic mi nie pomogła. Powiedziała mi tylko tyle, że on jest do tego wszystkiego zdolny. Straszy mnie tak ciągle, że już go nie zobaczę, nie ma teraz po co żyć... za każdym razem wychodziło tak, jak on chciał. Ale ja nadal nie chcę być z nim. Przez to ja myślę, żeby coś sobie zrobić. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest żadne rozwiązanie. Nie wiem, co mam robić, nie radzę sobie już z tym. Co mam zrobić, żeby przestał mnie kochać, jak go mam do siebie zniechęcić? Jak nie odpowiadam mu na esemesy, to stoi pod moim domem... dzowni do mnie... mam tego dość.
Witam,
Twoja sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna. Twój chłopak zmusza Cię do tego, abyś z nim została - kosztem Twoich własnych pragnień – stosując szantaż emocjonalny. Poprzez taki szantaż oddaje Ci odpowiedzialność za własne życie, oczywiste jest, że nie chcesz takiej odpowiedzialności - nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś życie, wybory i zachowania.
Nie możesz się borykać z tym problemem sama, powinnaś powiedzieć o tym swoim rodzicom. Idź również do pedagoga szkolnego i powiedz mu o tej sytuacji. Bardzo dobrze zrobiłaś, mówiąc jego mamie o tym, co się dzieje. Jednak z listu wynika, że ta sytuacja nie zmartwiła jej. Zastanawiam się również, skąd masz informacje o jego pierwszej próbie samobójczej i na ile są one wiarygodne.
Pamiętaj, że nie będziesz odpowiedzialna za nic, co się stanie po Twoim odejściu. Powinnaś zerwać z nim kontakt jak najszybciej. Twój chłopak Cię ogranicza i lekceważy Twoje potrzeby Z pewnością nie jest osobą odpowiedzialną, nadużywa alkoholu i jeździ pod jego wpływem, są do zachowania prowadzące do autodestrukcji, i za to również nie jesteś odpowiedzialna.
Pozdrawiam serdecznie








Bedzie odpowiedzialna bo to jednak byl jej chlopak, jej milosc! milosc to nie loteria, ze kocham a zaraz jednak sie rozmyslam..
A moze ona jest jednak winna i zranila tego chlopaka. Dlaczego pani broni jednej strony - bo ona juz nie chce. Mnie zostawil chlopak po ponad 6 latach, i to nie jest tak latwo sie pozbierac. Juz i tak pisze bardzo delikatnie co ja przezywam..wiec potrafie wyobrazic sobie cierienie innych. Ja nie pije, i nie szantazuje emocjonalnie. Ale powiedzialam chlopakowi ze zniszczyl mnie, wykorzystal i teraz moze doprowadzic do mojej smierci. Nie mowie to aby wzbudzic w nim litosc, ale aby wiedzial co zrobil. Oklamywal, wracal, przepraszal, potem, jednak rozmyslal sie, i rzucil przed Walentynkami...
Ale nie mozna pisac dziewczynie ze ma sie czuc bez winy! Powinna pogadac z nim na spokojnie, wyjasnic, ale napewno nie olewac...
Co do samobójstwa wiem od jego byłej dziewczyny i od jego mamy. Szkoda, że jego mama nie zdaje sobie z tego sprawy.
Boje się o tym powiedzieć rodzicom i raczej nie powiem.
Mój chłopak robi dokładnie to samo:( Nie da się żyć:( A nie chcę być odpowiedzialna za jego życie:(
Mam podobnie. Już rok jesteśmy razem, a ja nie umiem z nim zerwać. Momentami jest nie do zniesienia. Boje się samotności i boje się tego, co on zrobi. Jest bardzo wrażliwy i zakochany we mnie, chociaż mnie bardzo ogranicza i chce, żebym była na każde jego zawołanie. Czuje się w tym związku jak w klatce. Nie umiem go zostawić :( Nie mam siły nie mam chęci boje się :(
Dodaj nowy komentarz