- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co mam zrobić? Jak się przed nim obronić?
Co mam zrobić? Jak się przed nim obronić?
Sprawa wygląda tak: mam 15 lat i mam problem z pewnym kolegą. Chodzę z nim do klasy i strasznie mi dokucza. Nie tylko mnie, również i mojej przyjaciółce.
Na przykład: lekcja matematyki, siedzę w pierwszej ławce z moją przyjaciółką, a kolega "tyran" krzyczy do nas, żebyśmy się przesunęły i dały mu zobaczyć tablicę, jakby wielkim problemem było dla niego przesiąść się do innej ławki, z której miałby lepszą widoczność. W takiej sytuacji użył słów jak: "Odchylcie się, bo wam łby poobcinam! Zaraz przyjdę i je wam skrócę!" (nauczycielka nie zareagowała. Jak zwróciłam tyranowi uwagę, to powiedziała, żebyśmy się nie kłócili).
Boję się... schodzę mu z drogi, nie wiem, jak reagować. Jest bardzo silny i kiedy stałam pod klasą na przerwie popchnął mnie tak, że się przewróciłam i miałam zbite kolana. Dziś idąc ze szkoły (śnieg juz topnieje), rzucił nim w moja głowę... (pisząc to teraz, czuje silny ból), a ja odwróciłam się do niego i nie wiedziałam, co zrobić, co powiedzieć.
Czytałam tyle książek o asertywności, a to i tak nic nie dało! Nauczyciele w ogóle nic nie wskórają, ponieważ nawet do nich się okropnie odnosi… pewnie myślą "już niedługo koniec roku, już niedługo sobie pójdzie". Ale co w tym czasie może się jeszcze stać? To jest przerażające... rozmawiałam o tym z rodzicami, ale oni od razu chcieli z nim rozmawiać, tego bym nie chciała (w moim środowisku uszłabym za osobę, która skarży, a nie próbuje się obronić dzięki pomocy rodziców). Błagam o pomoc!
Witam,
sytuacja jest poważna i wydaje mi się, że ingerencja dorosłych będzie konieczna. Jeśli nauczyciele nie reagują na niepoprawne zachowanie kolegi, to czuje się on bezkarny. Porozmawiaj z pedagogiem szkolnym i, jeśli to możliwe, poproś go o dyskrecję. Powinien porozmawiać on z kolegą i jego rodzicami, być może odniesie to jakiś skutek.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, przemyśl jeszcze raz, czy interwencja rodziców nie jest dobrym pomysłem, chodzi tu przecież o Twoje bezpieczeństwo. Do końca roku zostało jeszcze sporo czasu, nie możesz się męczyć z taką sytuacją sama. Twój kolega z klasy jest agresywny, a takie zachowanie jest niedopuszczalne i nie można tego ignorować.
Napisałaś, że jest on bardzo silny i wzbudza w Tobie lęk, więc czymś naturalnym jest proszenie o pomoc osób, które będą wiedziały, jak poradzić sobie w takie sytuacji. Jeśli Twoi rodzice zareagują na jego zachowanie, kolega będzie wiedział, że są oni czujni, a Ty masz w nich oparcie. Może to wywoła w nim niechęć do dalszego dokuczania Tobie i Twojej przyjaciółce.
Pozdrawiam Cię serdecznie








Pamiętaj, że asertywność to również walka o swoje prawa :-) . Prosząc kogoś o pomoc właśnie zachowasz się jak ktoś asertywny :-) . A jeśli chodzi o zachowanie nauczycieli - szkoda gadać. Śmieszne, że oni nazywają się pedagogami.
Dodaj nowy komentarz