8

Co mam zrobić ze swoim życiem?

Dotx:

Witam, nazywam się Dorota, mam 16 lat i chodzę do III klasy gimnazjum. Nie wiem już, gdzie szukać pomocy. Od jakichś trzech lat mam ochotę umrzeć, czuję się tak codziennie. Wszyscy mówią o mnie, że jestem nieśmiała, a tak naprawdę wcale mnie nie znają. Nikt mnie tak naprawdę nie zna, ponieważ nikomu nie pozwalam się poznać.

W przeszłości, a nawet i teraz, właściwie od zawsze ktoś mi dokuczał, ktoś wyśmiewał. Wszyscy mówili, że jestem brzydka. Zawsze od ludzi słyszałam same złe słowa. To spowodowało, że teraz nienawidzę ludzi i zamknęłam się w sobie. Pamiętam, że kiedyś próbowałam zagadywać do chłopaków i byłam raczej przyjaźnie nastawiona do ludzi, zawsze się śmiałam, żartowałam, codziennie wychodziłam gdzieś z koleżankami. Ale gdy dziesiąty raz z rzędu działa się ta sama sytuacja, ktoś mi mówił, że jestem brzydka albo po prostu bawił się moim kosztem, wyśmiewał mnie, to już nigdy więcej tego nie zrobiłam.

Dlatego teraz odzywam się do chłopaków wtedy, kiedy naprawdę muszę, bo pamiętam, ile złego mi w życiu zrobili. Jeśli już zacznę z jakimś rozmawiać, to staram się zawsze pamiętać o tym, że ta osoba kiedyś się ze mnie wyśmiewała i szybko przerywam rozmowę, bo wiem, że powtórzy się ta sama sytuacja.

Denerwują mnie ludzie w sklepach, na ulicy, bo zawsze muszą rzucić jakiś komentarz. Naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak, że akurat do mnie muszę mówić jacyś kompletnie nieznani ludzie: "cola jest niezdrowa, nie pij tego świństwa", "nie za zimno na lody", nawet czasem wtrącają się do rozmowy! Mam ochotę ich wszystkich zabić.

Nienawidzę szkoły, chociaż uczę się dobrze i nie boję się do niej chodzić, a czasami wręcz wolałabym iść do szkoły niż siedzieć sama w domu. Myślę, że nienawidzę jej z powodu ludzi, którzy tam chodzą. Z mojej klasy lubię może 5 osób. Denerwuje mnie w nich to, że ciągle kłamią, są dla wszystkich wredni i tylko patrzą jakby tu kogoś zranić. Uważają się za najmądrzejszych na świecie.

Ponieważ dobrze się uczę, zawsze gdy dostanę słabszą ocenę, ktoś musi rzucić złośliwą uwagę. To mnie po prostu wykańcza psychicznie. Dziś taka uwaga zrujnowała cały mój dzień, który na początku był jednym z najlepszych w ostatnich miesiącach. Z kolei jak dostanę dobrą ocenę, to też jest źle, bo oni tej oceny nie dostali. Tylko że ja ciężko pracuję, żeby dostawać dobre oceny, a oni ściągają. I po prostu chce mi się płakać, gdy słyszę jak dostają piątki ci co ściągali, a pani jeszcze ich chwali...

Kiedyś płakałam parę razy dziennie, a teraz nawet już mi się nie chce płakać. Miałam kiedyś wielu przyjaciół, ale okazało się, że wszyscy są fałszywi i teraz stali się moimi wrogami. Głównie chodziło o to, że robili wszystko to co ja, ale nie to jest najgorsze, najgorsze dla mnie są kłamstwa. Wszyscy z mojego otoczenia kłamią. Teraz po tych wszystkich kłamstwach, jakie usłyszałam, prawie zawsze umiem rozpoznać, kiedy ktoś mówi prawdę, a kiedy kłamie. Nienawidzę też hipokryzji i dwulicowości.

Teraz można powiedzieć, że się przyjaźnię z dwoma dziewczynami z klasy, ale to na pewno nie jest prawdziwa przyjaźń. Zapomniałam już co to przyjaźń. Bo ja nawet ich nie obchodzę, nigdy nie zapytają co u mnie, ciągle tylko by gadały o sobie. A jak ja coś powiem o sobie, to od razu zmieniają temat. Nawet nie mam komu powiedzieć o tych problemach.

Nienawidzę moich rodziców. Matka czasami jest okej, ale na ogól zadaje mi głupie pytania, dzwoni do mnie 10 razy dziennie z pracy, jakbym była małym dzieckiem, ciągle muszę sprzątać, robić zakupy, do tego jeszcze świetnie się uczyć, zawsze muszę być najlepsza, codziennie męczy mnie pytaniami, czy się z kimś umówiłam, jeśli nie, to od razu mi mówi z kim mam się umówić, jakby to było jej życie. Gdy raz jej się postawiłam, powiedziała "Dlaczego jesteś niegrzeczna?". To przecież bez sensu, gdy wyrażę swoje zdanie jestem „niegrzeczna"! Wydaje mi się, że to przez jej dziwny sposób wychowania, jestem, taka jaka jestem. Dlatego jej nienawidzę. Nie ma pojęcia o wychowywaniu dziecka, więc mogła się 200 razy zastanowić, czy będzie dobrą matką dla swojego dziecka, którym niestety jestem ja. Bo nie jest.

Życie ojca składa się głównie z pracy, papierosów, alkoholu, snu, jedzenia i oczywiście telewizji. Nie przypominam sobie żebym rozmawiała z nim dłużej niż 5 minut. Raczej się mną nie interesuje, nie kupuje mi prezentów na urodziny czy Boże Narodzenie, ale dopóki nie ma awantury to okej, bo przynajmniej nie wtrąca się w moje życie.

Dodatkowo, ojciec i matka robią to, czego nienawidzę najbardziej, czyli kłamią. Np. koleżanka mojej matki niedawno kupiła nowe meble, moja matka zaczęła się nimi zachwycać, pytała gdzie zostały kupione, bo może mi też takie kupi. Jak wyszłyśmy, uznała, że meble są beznadziejne i na pewno mi takich nie kupi. Tak, szczerość to podstawa. Po co były te wszystkie kłamstwa, nie rozumiem tego. Kiedyś rodzice obiecywali mi psa, co było moim marzeniem. Powiedzieli, że dostanę go w 6 klasie podstawówki. I tak ten termin się przesuwał, aż odpuściłam, bo w takim tempie do śmierci bym nie dostała tego psa...

Rodzice ciągle się kłócą i tego nienawidzę najbardziej, krzyków, wyzwisk i trzaskania drzwiami. Marzę o tym, że się rozwiodą. Ciągle mówią o rozwodzie, ale jak to oni - kłamią. A tak byłoby lepiej dla nas wszystkich. Wiem, że nigdy nie będę szczęśliwa, dopóki moi rodzice będą ze mną utrzymywać kontakt. Ale jestem niepełnoletnia, muszę się uczyć, nie mogę mieszkać sama, więc jeśli nie umrę do tego czasu to poczekam sobie z 10 lat.

Chciałabym umrzeć, ale wiem, że nigdy nie popełniłabym samobójstwa, bo boję się bólu i nie mam na to dość odwagi. Najgorsze jest to, że nikt nie zauważa w jakim jestem stanie. Albo ich nie obchodzę, albo tak dobrze to ukrywam, nie wiem. Nie wyobrażam sobie mojego życia za parę lat. Co się może ze mną stać do tego czasu...

Niedługo idę do liceum, nawet nie mam na to ochoty. Po gimnazjum nie mam ochoty na żadną szkołę. Ja już nie umiem żyć, po prostu. Nie pójdę do psychologa, ponieważ nie umiałabym opowiedzieć wszystkich moich problemów, o wiele lepiej wychodzi mi ich opisywanie, dlatego teraz tutaj piszę. To moja ostatnia deska ratunku, nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. Nienawidzę wszystkiego i wszystkich. Dziękuję za wysłuchanie mnie i bardzo proszę o odpowiedź.

Odpowiedzi - Co mam zrobić ze swoim życiem?
Odpowiedź eksperta Psycholog Paulina Stolorz
 

Witaj!

Tak naprawdę trudno o konkretną odpowiedź, gdyż poruszyłaś w swoim liście bardzo dużo różnych wątków. Każdy z nich zasługuje na uwagę i przedyskutowanie. Odpowiedź na postawione w temacie maila pytanie jest trudna i wymaga współpracy z psychoterapeutą, a być może również psychiatrą. To, co mogę doradzić Ci za pomocą Internetu, to próba wyjścia do ludzi i otwarcia się na kontakt z tymi, którzy są w stanie realnie Ci pomóc (psycholog w poradni, psycholog w Twojej szkole, psychiatra, pedagog, etc.). Psychologowi nie musisz dużo opowiadać o sobie, wystarczy, że pokażesz mu powyższy list. Bardzo dobrze oddałaś w nim swój problem i psychoterapeuta nie powinien mieć trudności z podjęciem współpracy. Dlatego gorąco namawiam Ciebie do skorzystania z takiej formy pomocy. Warto przynajmniej spróbować! Jeśli Ci się nie spodoba nie musisz kontynuować spotkań. Decyzja należy do Ciebie.

Spróbuj zastanowić się również nad tym, co musiałoby się zmienić, aby Twoje życie nabrało radości i sensu. Spróbuj poszukać realnych celów. Wiele z trudności, o których napisałaś, da się rozwiązać w ciągu kilku sesji terapeutycznych, jak chociażby trudności w relacjach z rodzicami, z rówieśnikami, przeżywanie silnej frustracji pod wpływem czyjegoś komentarza na temat Twojego zachowania/oceny w szkole, etc.

Pozdrawiam Ciebie serdecznie i jeszcze raz gorąco namawiam do spotkania  psychologiem!

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Jakbym czytał opis swego życia. Szczególnie to z rodzicami. Moja matka jest beznadziejną matką. Kłamstwa, sztuczne życie, udawanie. Tak cały czas. Moje życie nie istnieje. Szkoda, że się nie znamy, może byśmy pogadali. A mam wrażenie, że mamy tyle do wymiany.

Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

słuchaj .
Moja mama jest okropna nie mogę się spotykać z rówieśnikami ani nic .; ( nie pozwala mi na nic kłamie w żywe oczy . Nie raz obiecywała mi coś czego i tak nie robiła.
kilka lat temu zamordowali mi siostrę było to dla mnie najgorsze przeżycie w całym swoim życiu . Mam 16 lat od tamtego czasu bardzo się boje nie wiem co mam zrobić ze sobą , boję się a najgorsze jest to że moi rówieśnicy mnie oszukują kłamią. Ostatnio powiedziałam mojej koleżance o swoich kłopotach a ona poleciała do innej i po czasie cała szkoła o tym wiedziała .; ( Mój stary czasami mnie bije kiedy się pokłóci z matką albo z kimś z mojej rodziny zawsze wyżywa się na mnie nie raz musiałam przed nim uciekać. Kiedy mówiłam mamie o tym to mama nic nie zrobiła . ; ( ; / nie raz on mnie przezywał że jestem ... nie wiem co mam robić...; ( ; / mam chłopaka ale mama nie chce żebym miała i się spotykam z nim już przez rok czasu mama się domyśla ale ja tego nie zmienię /! Tylko on mnie rozumie ale tylko do czasu bo kiedy się kłócimy to mi wszystko wygaryna że jaka ja jestem i wg . Szczerze to nie wiem już sama czy mogę mu też zaufać czy nie . dziś zrobiłam sobie kolczyk w pępku mama nic nie wiem bo by mnie chyba zabiła zawsze ją prosiła o to żeby mi pozwoliła a tu nic ; ( Co ja mam robić pomuszcie mi proszę .! piszcie na mój email : www.darek1295@wp.pl nazywam się Jowita

Potret użytkownika anonimowego

Witaj! Sama przeżywam podobne rzeczy, które ty opisałaś. Również jestem w 3 klasie gimnazjum, no w sumie to ty już jesteś w liceum ale wiesz o co mi chodzi. Czasem zastanawiam się co jeszcze złego życie mi przyniesie, czy jest jakaś droga, którą mogłabym uciec z tej okrutnej rzeczywistości?! Nie będę się tu rozpisywać, ponieważ to w końcu nie mój tylko twój temat. Mam jednak prośbę, mianowicie, jeśli czasem zaglądasz tutaj to proszę daj mi znać. Jeżeli byłabyś w stanie porozmawiać z kimś kto przeżył podobne sytuacje to proszę napisz do mnie. Właśnie może rozmowa z Tobą podniosła by mnie na duchu.
Mój numer gg: 34754380
Byłabym wdzięczna za kontakt ze mną.

Potret użytkownika anonimowego

Ja szykam pomocy bo też czasami miewam myśli samobójcze. Moja mama i mój tata caly czas wieczorami kłócą się w kuchni. Mama jest zazdrosna o taką jedną mirkę. mama i tata pracują w mojej szkole więc wiem jaka jest sytuacja. A tata bez przerwy czepia się mamy.Nie wiem co robić . Tata pali 2 paczki papierosów dziennie i wydaje na to dużo kasy. Dużo spędza czasu z tą głupią MIrką(na dodatek to logopedka szkolna)Ja jużnie wiem co robić to było dawno ale w sercu się zachowało. mama też często płacze.
Może ten list nie jest dobrze i gramatycznie ułożoy ale przynajmniej znacie mój problem. Błagam o radę:(

Potret użytkownika anonimowego

Kiedyś czułam wielki smutek,ból,samotność,myślałam że nikt mnie nie rozumie... Płakałam każdej nocy rozmyślając przy tym jakie moje życie jest beznadziejne. Nie chciałam rozmawiać z nikim na ten temat bo uważałam że nie ma na świecie osoby, która potrafiłaby mi pomóc. Tylko 3 razy myślałam o tym żeby się zabić. W sumie to aż 3 razy. Naszczęście nie miałam odwagi żeby to zrobić. Jestem osobą nieśmiałą, a przynajmniej kiedyś byłam.Dlatego trudno mi nawiązywać znajomości szczególnie z chłopakami.Teraz już trochę uwierzyłam w siebie, ale jeszcze niedokońca. Kiedy chodziłam do podstawówki w mojej szkole zdarzył się wypadek. Byłam wtedy w 6 klasie. Klasa na tym samym poziomie miała klasówkę. Jedna dziewczyna nagle zasłabła i uderzyła głową w krawędź ławki. Nauczycielka zaczeła ją reanimować. Później przyjechała karetka, w której bardzo długo reanimowali dziewczynę. Zapadła w śpiączkę, a lekarze twierdzili że nawet jeśli przeżyje to będzie jak roślinka. Po miesięcznym lerzeniu w szpitalu zmarła nie odzyskawszy przytomności. Nikt nie wie co tak napradę było przyczyną jej zasłabnięcia. O sprawie było głośno w mediach. Policja zajeła się to sprawą, ale nie wyjaśniła jej do końca. Były plotki że dziweczyna zażyła przed lekcją narkotyki. Ja jestem pewna że to nie prawda, ponieważ znałam ją i wiem że nie zrobiłaby czegoś takiego. Jej śmierć był dla wielu przeżyciem. W gimnazjum stałam się trochę zamknięta w sobie. Myślałam "Boże czemu ją zabrałeś, była taka młoda". Wyobrażałam ją sobie czasem na przerwie jak siedział na ławce i ze swoim uśmiechem na twarzy rozmawiała z kimś. Tak było przez pierwszy rok gimnazjum. Później było już lepiej... Rozmawiałam więcej z rodzicami. Zaczełam pisać. Tak to właśnie mi pomogło. Wszystko co mnie dręczyło wylałam na papier. Oglądałam dużo filmów,w których główny bohater lub bohaterka chcieli się zabić i co zrobili aby przeżyć. Teraz mam 17 lat i chodzę do liceum. Moje nowe koleżanki... hmm...bardzo je lubię. Jedna ma problemy z narkotykami, ale wierze w to że wyjdzie z tego dzięki mojej pomocy. Moje życie nie jest idealne, ale jest dobre. Cieszę się z tego co mam i każedego dnia kiedy wstaje rano dziękuje Bogu że dał mi życie, że mam rodzinę, jestem zdrowa i że nie popełniłam tego wielkiego błędu jakim jest samobójstwo.Każdy ma jakieś problemy, ale nie każdy umie sobie z nimi poradzić. Mam dla was wszystkich radę... jeśli chcecie popełnić samobójstwo to zastanówcie się najpierw czy naprawdę tego chcecie i powiem wam jeszcze że niejeden umierający człowiek chciałby mieć takie problemy jak wy. Życie nie jest takie beznadziejne jak wam się może teraz wydaje. Nie wszyscy rodzice są idealni. Jeśli naprawdę wasi rodzice was biją albo nie interesują się wami to zróbcie wszystko żeby to zmienić i postanówcie sobie że wy w przyszłości będziecie inni. A jak ktoś się ze mnie naśmiewa? Większość powie żebyś się nie przejmować tym! Łatwo powiedzieć trudniej zrobić co?! Szczerz mówiąc nie wiem co trzeba zrobić. Może utrzeć komuś nosa. Skompromitować te osoby co się z nas śmieją... Ja jednak nie potrafiłam tego zrobić. Przez kilka lat znosiłam wszystkie wyzwiska i wyśmiewanie się ze mnie. Może dlatego teraz mnie to nie rusza kiedy widzę jak ktoś gapi się na mnie i śmieje się ze mnie. To jest świństo. Jeśli ktoś ma coś do mnie to niech podejdzie i mi to powie a nie za moimi plecami się śmieje. Zresztą nie obchodzą mnie ci wszyscy ..., którzy uważają się za pępki świata. I powiem wam że przyjdzie taki dzień lub moment, w którym poznacie prawdziwych przyjaciół, a może już był tylko jeszcze o tym nie wiecie. A i jeszcze jedno pamiętajcie, że życie jest tylko jedne i trzeba je docenić bo jeśli popełnimy ten największy błąd jakim jest samobójstwo nigdy nie dostaniemy takiego drugiego życia. Dziękuję wszystkim,którzy przeczytają to co napisałam i mam nadzieję że choć trochę wam pomogłam. Uwierzcie w siebie i miejcie nadzięję że każdy kolejny dzień będzie lepszy od dzisiejszego:)

zdjęcie użykownika Lei

Wiem co czujesz, dla tego Chcę Ci pomuc zrobie wszystko żebyś była szczęśliwa.Każdy zasługuję na Odrobine szcześcia... Jak bd chciała Pisz chętnie pomogę

Potret użytkownika anonimowego

Moje źycie też nie jest najleprze ale wierze że dasz radę.też mnie kol wyśmiewłły

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Co mam zrobić ze swoim życiem?
Witam serdecznie, nazywam się Nina, mam pewien problem: nie potrafię się cieszyć życiem. Mój ojciec jest dosyć ...
Jestem kobietą, mam 40 lat i straciłam wiarę, czuję się bezsilna, nie mogę sobie poradzić z niczym, czuję się pusta, ...
Witam. Mam nadzieję, że ktoś mi tu pomoże, bo już nie wiem co dalej robić:( Otóż moje życie od małego było już nie ...
Mam 34 lata ,wydawałoby się, że jestem szczęśliwą mężatka, mam syna. Nagle wszystko stanęło do góry nogami, zrobiłam ...
Mam 19 lat. W lutym tego roku przed maturą na studniówce pomyślałam, że to koniec już tych pięknych lat. Dręczyły ...
Mam 13 lat , jestem kobietą . Kiedyś w wieku 11 lat chodziłam z chłopakiem , 2 lata starszym . Po pół roku ...
Witam! Mam 13 lat. Ostatnio nie daję sobie rady ze swoim życiem. Najpierw koszmar z ojcem (wyzywał mnie, bił), ...
Mam 17 lat i jestem ze swoim chłopakiem X od 2 lat. Odkąd pamiętam zawsze się kłóciliśmy i wyzywaliśmy. Przy nim ...
Witam. Mam 30 lat i od 6 lat nigdzie nie wychodzę, to znaczy nigdzie tam, gdzie mogę kogoś spotkać. Chodzi o tych, ...
Mam 30 lat, jestem żoną i matką dwójki dzieci. Moje pytanie dotyczy obecnej sytuacji w życiu. Od kilku lat moje ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica