- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co mi jest? Mam lęki i problemy ze snem...
Co mi jest? Mam lęki i problemy ze snem...
Witam, mam 18 lat i jestem uczennicą klasy maturalnej. Na początku lutego trafiłam do szpitala, bo zaczęłam się w szkole dusić. Tak bez powodu brakowało mi powietrza. W szpitalu stwierdzono u mnie nadciśnienie II stopnia, przyspieszony rytm zatokowy przemijający i nerwicę wegetatywną. W ogóle nie mam pojęcia, co to za nerwica. Dostałam do domu lek przeciw nadciśnieniu, ale mam brać tylko połówkę rano, o ile nie będę mieć niskiego ciśnienia.
Ostatnio, gdy poszłam spać, nie umiałam zasnąć, dręczyły mnie różne lęki i obawy, śniło mi się, że jestem w szpitalu, lekarzom nie podobały się wyrażane prze ze mnie emocje, do tego śnią mi się różne osoby, które mówią mi, że muszę mieć zwolnieni z wf. do końca roku i że nie będę mogła iść na AWF - a to moje największe marzenie. Raz nie umiałam zasnąć, zaczęło mnie znów dusić i miałam uczucie jakbym spadała gdzieś, powoli, w dół, a na końcu było widać światło. Nie mogłam wydobyć z siebie głosu, żeby ktoś przyszedł do mnie, trwało to parę chwil, ale to było straszne, co ze mną się dzieję.
Wszystko mnie denerwuje, nie mogę się skupić na najprostszych rzeczach, ciągle chce mi się płakać, a nie ma konkretnego powodu, na wf. także się szybciej męczę, ale szybko mi to przechodzi. Czasem mam takie chwile załamania, że nie wiem, co mam zrobić. Niecałe 2 lata temu, czy nawet mniej, myślałam nawet, żeby odebrać sobie życie. Ja nie wiem, ile jeszcze wytrzymam. Ile wytrzymam z tym lękiem przed zaśnięciem, że się nie obudzę, to jest straszne...
Witam,
opisuje Pani objawy depresyjne oraz lękowe typu somatyzacyjnego. Jest to równoznaczne z postawioną diagnozą nerwicy wegetatywnej. Oznacza to, iż przeżywane przez Panią emocje, problemy znajdują wyraz w reakcjach ciała (uczucie duszności, wysokie ciśnienie).
Proszę poszukać pomocy lekarza psychiatry oraz psychologa/ psychoterapeuty.
Wspólnie z lekarzem mogłaby Pani zastanowić się nad sprawą podwyższenia ciśnienia. Może ono wynikać w całości z problemów natury emocjonalnej i być może uda się takie wzrosty opanować za pomocą leków uspokajających. Byłby to dobry wstęp do terapii, w trakcie której nauczyłaby się Pani technik radzenia sobie w trudnych sytuacjach, samodzielnego opanowywania lęku. Wówczas również problemy ze snem z pewnością by się wycofały.
Pozdrawiam serdecznie









Na bezsenność jest złoty środek, nawalić się wódą i wziąć dwa s***, efekt murowany.
u mnie tez stwierdzono nerwice wegetatywna - wyszło na tomografie głowy, ... tak po jakims czasie wybrałam sie do psychiatry majac nadzieje a wlasciwie licząc na pomoc. na poczatku stwierdził dystonie a potem schizofrenie paranoidalną ....ten moj koszmat trwa juz prawie 2 lata teraz leczesię z lęków które nabyłam po braniu różnego rodzaju ssri i neuroleptykach . wiec pozdrawiam wszystkich
Dodaj nowy komentarz