- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co powoduje u mnie ataki histerii i szału, po których niczego nie pamiętam - czy to depresja?
Co powoduje u mnie ataki histerii i szału, po których niczego nie pamiętam - czy to depresja?
Witam,
mam 19 lat. Na początek powiem, że moje problemy zaczęły się uwidaczniać ponad rok temu. Najpierw z tygodnia na tydzień traciłem myśli. Brak jakiejkolwiek koncentracji i racjonalnego myślenia. Mógłbym tylko leżeć i spać nie odpowiadając nikomu. Przygnębienie i bezsens się nasilał a ja traciłem siły. Coraz częściej i poważniej myślałem o samobójstwie, morderstwie lub innych tragediach...
Po konsultacji psychiatrycznej, lekarz stwierdził, że mam silną depresję i przepisał lek. Po 1-2 miesiącach leki się skończyły, ja byłem otumaniony i nie miałem ochoty odwiedzić go ponownie. Sytuacja zaczęła się pogarszać, gdy bardzo dużych nerwach, straciłem nad sobą kontrolę, wyszedłem na ulice i chciałem podciąć sobie gardło. Byłem w jakimś transie. Rzucałem się na ziemię, krzyczałem nie wiem do czego, uderzałem pięściami w co popadnie. Moja dziewczyna wszystko to widziała i starała się załagodzić sytuację, ale ja już nie przyjmowałem jej słów do głowy. W biegu dotarłem do nowo budowanego domu bez okien i drzwi.
Była 22 a mnie coś ciągnęło do tego ciemnego domu i dostawałem świra. Szedłem w ciemność mówiąc jakieś dziwne i straszne słowa do tego kręcąc się w kółko... Później uciekałem, czegoś się bałem i krzyczałem, żeby zostawili mnie w spokoju. Nikogo nie było.
Gdy moja dziewczyna zapłakana i bezradna, poszła do domu po jakąś pomoc ja się schowałem pod drzewem i chyba wyłem do pnia...
Pamiętam tylko urywki tych zdarzeń a byłem kompletnie trzeźwy. Chyba po jakiejś godzinie, przemarznięty pojawiłem się na ulicy mojej dziewczyny i gdy zobaczyłem moją mamę, która po mnie przyjechała zacząłem uciekać, wydając z siebie potworne dźwięki. Ryczenie, wrzask, przerażenie i brak kontroli. Uciekałem aż na pole na którym nic nie pamiętam. Miałem wrażenie, że wszyscy chcą mnie złapać i zamknąć.
Mimo że minęło od tych zdarzeń już kilka miesięcy, codziennie walczę ze sobą. O każdy ruch, słowo czy gest. Czasem widzę znaki, które rysuje na ścianie gdy padnie odpowiedni cień. To idiotyczne ,ale do tej pory wmawiałem sobie, że wszystko jest w porządku. Ale wiem, że nie jest....
Pana problemy są bardzo poważne i dla własnego dobra warto skorzystać z pomocy lekarza psychiatry. Jeśli nie chce Pan iść na wizytę do poprzedniego lekarza może Pan skorzystać z pomocy innego. Opisane objawy mogą wymagać odpowiedniego leczenia i wsparcia ze strony specjalistów, dlatego warto skorzystać z niej jak najszybciej. Lekarz psychiatra będzie mógł zdiagnozować Pana problem i zalecić odpowiednie leczenie. Warto stosować się do jego zaleceń, ale również mówić o tym, co się z Panem dzieje po lekach, czy jest poprawa i jak się Pan w tej sytuacji czuje. Warto, żeby w przyszłości skorzystał Pan także z pomocy psychologa, gdyż to może pomóc Panu powracać do równowagi psychicznej i dawać trwałe efekty w połączeniu z leczeniem zaleconym przez psychiatrę.
Pozdrawiam









Cześć!
Według mnie, nawet jeśli uznasz to za głupotę - warto zaryzykować: możesz spróbować sprawdzić, czy Twoje zachowanie nie ma jakiegoś powiązania z opętaniem. Oprócz poszukania samemu, spytaj się egzorcysty, choć ich nie jest chyba tak łatwo znaleźć. Sądzę jednak, że może być to rozwiązanie oprócz tego, że niefarmakologiczne, jedyne naprawdę skuteczne.
Dodaj nowy komentarz