3

Co robić, bo nie mogę już wytrzymać z rodzicami?

smutna20:

Moja mama ma się za chodzący fenomen. Wszystko robi idealnie. Zawsze ma racje. Wszystko musi być zawsze tak jak ona sobie umyśli. Czasami człowiek nie ma ochoty rozmawiać na dany temat to będzie tak długo drążyć, aż się dowie albo dla odmiany wybucha ostra awantura, że mam przed nią tajemnice, że wolę słuchać innych niż ją itd. Staram się nic nie odzywać, żeby się nie kłócić, ale i tak się będzie nazywać, że to ja wszczynam awantury. Gdy mam inne zdanie na dany temat to znaczy, że myślę źle i albo przyznam jej rację albo idzie kolejna chaja. Do tego ojciec zawsze się musi wtrącać i dogadywać mi. Nie robi tego po to, żeby nas uspokoić pogodzić tylko podlizać się matce, a mi dogryźć.

Z ojcem nigdy nie miałam dobrego kontaktu. Właściwie odnoszę wrażenie, że mnie nienawidzi. Podejrzewam, że dlatego, że nie jestem synem tylko córką. Kiedyś to wyszło między wierszami. Praktycznie ze sobą nie rozmawiamy. A jeśli już to tylko po to, żeby się pokłócić i wyżyć na sobie. Nigdy mi pieniędzy nie daje, a tylko stale wypomina. Nałogowo pije odkąd sięgam pamięcią. Od matki też nie biorę już swojego czasu żadnej kasy, ale się nazywa potem, że jak coś chcę to potrafię przyjść.

Trwa to już jakieś kilka lat. To mnie już przerasta. Nie mam siły już walczyć. Dodam, że jestem w ciąży i mieszkamy z chłopakiem u mnie. Wyprowadzić się nie mamy dokąd ani właściwie za co. Moi rodzice o tym świetnie wiedzą, dlatego na coraz więcej sobie pozwalają wobec nas. Ciuszki kupuję złe, wózek wzięliśmy brzydki, łóżeczko brzydkie, kosmetyki niepotrzebne. Wszystko robimy źle. Najlepiej by było gdyby matka wybrała wszystko dla dziecka. Nie potrafi zrozumieć, że rodziła 20 lat temu i czasy się zmieniły, że pewne rzeczy już nie są takie jak kiedyś.

Przez całą ciążę i jeszcze zanim zaszłam dbam o dom, gotuję, chodzę do szkoły, staram się, ale to i tak za mało by zasłużyć na jakąkolwiek pochwałę. Zawsze tylko krytyka. Na jego rodziców też nie możemy liczyć, ponieważ matka całe życie się przejmowała tylko jego siostrą. O synu sobie przypomina tylko wtedy, gdy chce pieniądze pożyczyć. Na razie chłopak pracuje dorywczo… u mojego ojca. Zarabia tyle, że mamy na swoje wydatki, kupiliśmy sami całą wyprawkę i czasem coś kupimy od siebie do domu. A tak żyjemy na koszt rodziców. To wszystko jest jak błędne koło.

Najgorsze jest to, że to my już zaczynamy się kłócić przez to wszystko. On chce żebyśmy zamieszkali u niego, ale sam po cichu dobrze wie, że nie jesteśmy mile widziani tam. U mnie zaś nie lepiej. Na wynajem nas nie stać niestety, przynajmniej na razie. Coraz częściej myślę o samobójstwie. Mam już chyba depresję. Nic mnie nie cieszy. Codziennie tylko myślę o co tym razem się pożremy czy może choć jeden dzień się obejdzie bez. Gdyby nie ta istotka ukochana, którą noszę pod sercem już dawno bym sobie odebrała życie. Nie wiem jak długo tak jeszcze wytrzymam. Nie mam nawet kogo się poradzić i też wstydzę się komuś tak o tym opowiedzieć. Choć nam nigdy niczego nie brakowało to mam wrażenie jakbym żyła w jakiejś patologicznej rodzinie.

O wizycie u psychologa nawet nie mam co wspominać, bo powiedzą, że to ja powinnam tam iść, bo jestem nienormalna. Stałam się nerwowa, źle sypiam, nie wychodzę z domu, nie mam już koleżanek. Mam wrażenie, że zostałam z tym wszystkim sama, że nikt nie potrafi mi pomóc. Chciałabym się móc wyprowadzić, ale z drugiej strony boję się, że sobie nie poradzimy albo popadniemy w długi. Nie wierzę już w siebie. Wydaje mi się często, że jestem chodzącym pechowcem i nieszczęściem. Nic mi się nie udaje. To wszystko jest chore po prostu... :(:(:(

Odpowiedzi - Co robić, bo nie mogę już wytrzymać z rodzicami?
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta Balcerek

Witam!

 

Zaburzone relacje z rodzicami mogą wywoływać u Pani poczucie, że samobójstwo jest najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji. Warto jednak porozmawiać z chłopakiem na temat usamodzielnienia się. Możecie poszukać dla siebie lokum, w którym bylibyście Wy i Wasze dziecko sami, bez nacisków rodziców. Może to pozwoliło by Pani poczuć się lepiej i pewniej w roli dorosłej kobiety i matki.

Warto również, żeby Pani skorzystała z pomocy psychologa. Z Pani opisu wynika, że najwięcej problemów ta sytuacja wywołuje u Pani. Wizyta u psychologa nie oznacza, że jest Pani nienormalna. W rodzinie nie ma Pani oparcia ani pomocy w trudnych sprawach. Natomiast w trakcie spotkań z psychologiem mogłaby Pani rozmawiać o trudnościach i rozwiązywać je w bezpiecznej atmosferze. Byłaby to możliwość na poprawę samopoczucia. 

Pozdrawiam

Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika Andzias

Tak myślę czy czasami przkro mi to powiedzieć ale morze ci to coś pomorze ( Jesteś z rodziny zastępczej ) wtedy rodzice się tak nieraz zachowują , są inni niż ty. powiedz mi tylko czy rodzice pokazywali ci jakieś zdjęcia od małego dzidzusia ???

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Też mam tak samo tyle że jestem chłopakiem i mam 13 lat.I ze muj tata nie oije i nie jestem w ciazy.
Chociaz nie jestes sama.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Co robić, bo nie mogę już wytrzymać z rodzicami?
Witam, Mam 18 lat i od pewnego czasu (rok może dwa lata) czuję się strasznie. Przytłacza mnie moje otoczenie. Nie ...
W tamtym roku ukończyłam 2-letnie studium medyczne z bardzo dobrym wynikiem na egzaminie końcowym. Miałam wielu ...
Witam. Mam 14 lat i wiele problemów. W domu rodzice strasznie na mnie naciskają na naukę, chociaż nie mam złych ocen ...
Jestem 15-letnim chłopakiem. Teraz mam wakacje, ale nic ciekawego nie robię, ponieważ nie mogę wieczorem wyjść z ...
Witam, zapewne piszą do Was ludzie w większości z depresją. Trudno mi nazwać stan, w jakim jestem obecnie. Robiłam ...
Mam 15 lat, jestem nieśmiała, cicha, młomówna itp. Trudno nawiązuję kontakty. Nie mam przyjaciół. W podstawówce jak ...
Witam Chcę opisać swój problem mam 18 lat. Z dziewczyną jestem od 3 lat. Ostatniego czasu, kiedy mojej mamie ...
Od pół roku moi rodzice ze sobą nie rozmawiają, nie śpią (tata śpi w innym pokoju), posiłki jem z tata, mama je ...
Nazywam się Klaudia i mam 14 lat. Mam nerwicę i podejrzewam również depresję. W domu potrafię rzucać nożami, nie ...
Mam 17 lat. Jeszcze rok temu żyłam jak normalna nastolatka - nie interesowało mnie zdanie innych, zdanie rodziców ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica