3

Co się ze mną dzieje? Boję się!

użytkownik anonimowy

...jestem w ponad 5-letnim związku i od prawie począku było coś nie tak... przestałam wtedy mu ufać, bo nie nawidzę kłamstw....od tego momentu działo się żle... kłótnie ciągłe, nerwy... wiele złych rzeczy, bolało, wszystko co robił zle... ciągle miałam pretensje... oboje - uparci i wybuchowi... kocham a jednoczesnoie nie nawidzę za wszystko... od tamtego roku ponad po rozstaniu chciał bym wróciła, obiecywał zmiany, wspólne życie, mieszkanie, ale nie dotrzymał słowa... przerosło mnie to!!!!!

Zaczęłam reagować na jego głupie zachowania zlym odzywaniem się do niego, co nie jest miłe, wiem... tak często płaczę, że nie mam sił, nie da się opisać!!!! Biję się sama od tamtego roku po głowie, twarzy, w ścianę nawet uderzam, wyrywam włosy... kiedyś w nerwach go też podrapałam:(((( czuję się z tym na poczatku dobrze - ulga, a potem wyrzuty... nisko się cenię przy nim, czuję, że nie jestem szczęśliwa, a nie umiem odejść!!!!!!!!!!!!!!!! To boli... w maju się rozstaliśmy i po 3 mies. powrót, ale to nie to samo... gorzej jest, bo wszystko przerasta... boli mnie to wszystko... i mam wyrzuty, że mówie mu złe słowa, że przesadzam, a z 2-ej strony to winię go za bardzo wiele... ja też popełniam błędy, ale nie tak wyobrażałam sobie mój związek. Są dni dobre, ale nie umiem żyć osobno i na odległość - od pół roku mieszka w innym mieście - praca,szkola... a ja potrzebuję bliskości!!!! Tak bardzo, nie wiem, co mam robić chciałam już dawno do psychologa, ale się wstydzę tego, że się biję!!!!!!!!!!!!! To jest chore, ja też :(

Odpowiedzi - Co się ze mną dzieje? Boję się!
Odpowiedź eksperta Psycholog Paulina Stolorz


Witam!

Takie są cechy toksycznego związku. Relacja, która nie daje spełnienia, ale głębokie poczucie nieszczęścia, zranienia, zniewolenia. Odejście byłoby dużo łatwiejsze, gdyby można było odsunąć na bok uczucia, wyłączyć je i spojrzeć na ten związek z odpowiedniego dystansu. Rozstanie w takiej sytuacji jest zawsze bardzo trudne, dlatego spotkanie z psychologiem bardzo by Pani pomogło. Proszę się nie wstydzić swoich reakcji. Pani wydają się one dziwne czy nie na miejscu, ale psycholog patrzy na to z zupełnie innej perspektywy. Bardzo ważne jest dotarcie do uczuć, które nie pozwalają Pani uniezależnić się od bliskości partnera, co Pani daje ta relacja, której tak kurczowo się Pani trzyma i jakie potrzeby (a może lęk?) zaspokaja.

Nie ma w Pani nic, czego miałaby się Pani wstydzić. Jest w Pani dużo emocji, dużo złości, napięcia, poczucia bezradności. I trudno się temu dziwić. Dlatego najlepiej gdyby podjęła Pani psychoterapię, do czego gorąco namawiam! Proszę też poszukać w internecie grup wsparcia dla kobiet uwikłanych w toksyczne relacje. Takie wzajemne wsparcie jest bardzo pomocne, dodaje siły i wytrwałości.

Trzymam kciuki za Panią i serdecznie pozdrawiam!


Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Rozstałam sie z mężem juz po raz drugi od kad jestesmy małżeństwem a jestesmy nim od 5 lat....boli,nie moge spac jeśc ciagle płaczę..brak mi go jak powietrza a a bedac z nim czuję ze trace własną tożsamość on nie pozwala mi byc sobą..ciągle się kłócimy o wszystko..on krzyczy ma donosny głos..ja zaraz płacze..a on na to "że tylko wyć umiem i nic innego"...on jest egoista ktory zawsze mysli tylko o sobie choc twierdzi inaczej...a ja mysle tylko o nim..kocham go tak bardzo ze nie da sie tego opisac a bedąc z nim zawsze jest mi źle i chce sie rozstac..jak juz sie rozstajemy to zawsze jest mi jeszcze gorzej wtedy mysle ze lepiej źle....byle z nim..ogolnie jest dobrym człowiekiem ale my razem dzialamy na siebie strasznie...kłótnie 10 razy na dzien..teraz mieszkam sama i on ciągle dzwoni i mowi ze kocha...ja sie boje wrocic..ale bez niego nie chce życ....co robić???

zdjęcie użykownika Psycholog Paulina Stolorz

Szanowna Pani,

Może warto pomyśleć o terapii małżeńskiej? Z tego co Pani napisała wynika, że głównym problemem jest niewłaściwa komunikacja w Państwa związku. Zależność emocjonalna, przekraczanie granic drugiej osoby (np.krzyczenie) i inne problemy można przepracować na terapii pary. Myślę, że warto spróbować, zawalczyć o związek i szczęśliwe małżeństwo.

Łączę pozdrowienia!

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Co się ze mną dzieje? Boję się!
Mam 37 lat przez 11 lat wychowywałam sama syna od trzech lat jestem związana z mężczyzną, którego kocham ...
Jestem uzależniona od swojego partnera. Jesteśmy razem od prawie 3 lat i już nie mogę wytrzymać ani jednego dnia bez ...
Mam 21 lat, pracuję jako doradca. Czuję, że nie jestem doceniana. Szef parę razy obiecywał mi awans, żeby potem ...
Witam. Żeby zrozumieć co mnie męczy, skąd taki stan muszę pokrótce (a krótkie to raczej nie będzie) przedstawić moją ...
Witam, Od dobrego roku, a może nawet dłużej, mam problemy z kontaktami z ludźmi. Jeśli chodzi o najbliższą rodzinę, ...
Mam wielki problem...Mój chłopak z dnia na dzień zachowuje się coraz gorzej...Nie ma pracy wyprowadził się z ...
Witam, chciałam zasięgnąć porady co się ze mną dzieje? Otóż dwa miesiące temu przeżyłam silny szok po ...
Witam. Od jakiegoś czasu spotykam sie z chłopakiem, który mówi, że mnie kocha. Lecz nie chce ze mną ...
Zacznę od początku... Mam 21 lat i ciągłą niepewność w głowie. Jakieś 3-4 lata temu miałam myśli samobójcze, w dużej ...
Był ze mną 2 lata. Pokochałam go od pierwszej randki. Chciałam go kochać, ale on na to nie pozwalał. Miał 32 lata, ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica