Chyba nie najlepiej wybrałam terapeutkę, ale cały czas jestem u niej na terapii. Spotkania nie robią mi lepiej, bo mamy totalnie różne osobowości. Zobowiązałam się do dłuższego...
Droga Schematyczna,
5 lat temu wyjechałam z domu na studia. Wybrałam miasto odległe od miejsca zamieszkania, marzyłam, żeby zacząć od nowa. Moja sytuacja była wtedy bardzo trudna, miałam wrażenie, że w mojej rodzinnej okolicy jestem "spalona", bo zawsze postrzegana jako ta jakaś dziwna. I faktycznie od nowa zaczęłam. To tak, jakbym nagle zaczęła oddychać pełną piersią. Nareszcie czuję się lubiana (wcześniej nie miałam przyjaciół) i kochana (mój chłopak zaakceptował mnie wiedząc, że zmagałam się z depresją. Nie bój się, Ty też dasz radę!
Mój problem zaczął się od wakacji ubiegłego roku od poznania chłopaka z którym zaczełam się spotykać myślałam że on jest w porządku zaczełam mu się zwierzać mówić o różnych prywatnych sprawach na przykład o swoich koleżankach że ich nie lubię itp. o swojej rodzinie i życiu lecz on zerwał nagle ze mną kontakt i pojechał do mojej szkoły po wakacjach ( oczywiśćie mówiłam mu gdzie chodzę) powiedział wszystkie moje prywatne sprawy koleżankom wrabiał mnie że jestem z nim wciąży cała szkoła śmiała się ze mnie koleżanki były złe i zaczeły się śmiać i mi ubliżać wyzywać od szmaty i rozsiewać plotki i oszczerstwa na mój temat nawet ludzie obcy na ulicy wytykali mnie palcami nikt nie jest w stanie zrozumieć co ja przeszłam to był koszmar przez to wpadłam w depresje lękową ja w tym chłopaku byłam zakochana i nie umiałam się pozbierać a on jak powiedział mi póżniej zrobił to bo się z nim nie przespalam jestem obecnie na czterech lekach psychotropowych pod opieka lekarza psychiatry i na dodatek jeszcze rozchorowałam się na serce nie wiem co mam zrobić ten chłopak nie poniósł żadnych konsekwencji a koleżanki udawały że nic się nie stało kilka razy chciałam się zabić ostanio ciągle mam myśli samobójcze chciałam coś zrobić w tej sprawie ale nauczyciele też woleli udawać że nic się nie stało żeby przypadkiem szkola nie straciła reputacji poprostu skandal
Chyba nie najlepiej wybrałam terapeutkę, ale cały czas jestem u niej na terapii. Spotkania nie robią mi lepiej, bo mamy totalnie różne osobowości. Zobowiązałam się do dłuższego...
Życzę Ci powodzenia, trzymaj się, życie przed Tobą
Droga Schematyczna,
5 lat temu wyjechałam z domu na studia. Wybrałam miasto odległe od miejsca zamieszkania, marzyłam, żeby zacząć od nowa. Moja sytuacja była wtedy bardzo trudna, miałam wrażenie, że w mojej rodzinnej okolicy jestem "spalona", bo zawsze postrzegana jako ta jakaś dziwna. I faktycznie od nowa zaczęłam. To tak, jakbym nagle zaczęła oddychać pełną piersią. Nareszcie czuję się lubiana (wcześniej nie miałam przyjaciół) i kochana (mój chłopak zaakceptował mnie wiedząc, że zmagałam się z depresją. Nie bój się, Ty też dasz radę!
Dziękuje wszystkim :*
Mój problem zaczął się od wakacji ubiegłego roku od poznania chłopaka z którym zaczełam się spotykać myślałam że on jest w porządku zaczełam mu się zwierzać mówić o różnych prywatnych sprawach na przykład o swoich koleżankach że ich nie lubię itp. o swojej rodzinie i życiu lecz on zerwał nagle ze mną kontakt i pojechał do mojej szkoły po wakacjach ( oczywiśćie mówiłam mu gdzie chodzę) powiedział wszystkie moje prywatne sprawy koleżankom wrabiał mnie że jestem z nim wciąży cała szkoła śmiała się ze mnie koleżanki były złe i zaczeły się śmiać i mi ubliżać wyzywać od szmaty i rozsiewać plotki i oszczerstwa na mój temat nawet ludzie obcy na ulicy wytykali mnie palcami nikt nie jest w stanie zrozumieć co ja przeszłam to był koszmar przez to wpadłam w depresje lękową ja w tym chłopaku byłam zakochana i nie umiałam się pozbierać a on jak powiedział mi póżniej zrobił to bo się z nim nie przespalam jestem obecnie na czterech lekach psychotropowych pod opieka lekarza psychiatry i na dodatek jeszcze rozchorowałam się na serce nie wiem co mam zrobić ten chłopak nie poniósł żadnych konsekwencji a koleżanki udawały że nic się nie stało kilka razy chciałam się zabić ostanio ciągle mam myśli samobójcze chciałam coś zrobić w tej sprawie ale nauczyciele też woleli udawać że nic się nie stało żeby przypadkiem szkola nie straciła reputacji poprostu skandal
Dodaj nowy komentarz