- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co zrobić, gdy mam dość życia i myślę o śmierci?
Co zrobić, gdy mam dość życia i myślę o śmierci?
Mam dość, nie mam chęci do życia, codziennie kładę się spać i proszę Boga żeby zabrał mnie z tego świata, ale rano znowu się budzę… Mam dość…
Witam!
Brak chęci do życia to poważny problem. Nie napisał Pan, co takiego przyczyniło się do tak znacznego pogorszenia Pana samopoczucia. Sądzę jednak, że z każdej sytuacji jest wyjście, które może odmienić życie na lepsze.
Warto, żeby skonsultował się Pan z psychologiem i poszukał wspólnie ze specjalistą rozwiązań dla swoich problemów. Może Pan także korzystać z telefonów zaufania i for internetowych. Psychiczne trudności mogą przytłaczać i zaciemniać obraz rzeczywistości. Spojrzenie z innej perspektywy (np. podczas rozmowy z innym człowiekiem) może podsunąć Panu rozwiązanie. Może Pan spróbować także rozmów z zaufanymi osobami.
Każdy z nas postrzega świat inaczej i dlatego ktoś inny może Panu pomóc w znalezieniu celu oraz przezwyciężeniu trudności.
Pozdrawiam








"Wszyscy" tak pięknie piszą, na wielu forach, o tym że z każdej sytuacji jest wyjście, ale oczywiście warto skonsultować się z psychologiem. I tak naprawdę to nic nie da, jak człowiek boryka się z problemami, to i "dobry" psycholog mu nie pomoże. Jak nie ma za co żyć i jak co miesiąc brakuje do wypłaty, a nie ma już od kogo pożyczyć, a w domu głodna rodzina, to na pewno taki pan-pani pójdzie do psychologa-prywatnie, bo na państwowego to trzeba trochę poczekać w kolejce- na zapisy. A czy psycholog znajdzie wiele rozwiązań, które by pomogły w życiu codziennym, pomoże znaleźć pracę, za takie wynagrodzenie, że starczy na opłaty, na życie-nie w luksusie, i żeby można było choć 500 zł. odłożyć na wakacje dla dzieci. Nie. Tylko wysłucha, powie oklepane formułki-: warto spróbować tego czy tam tego, warto rozejrzeć się dookoła, może rozwiązanie znajdzie pan-pani sam-a, między bliskimi. Może ktoś z rodziny wyciągnie do pani-pana rękę z pomocą. A na koniec powie na do widzenia: jest pan-pani silną osobowością, da pan-pani sobie radę z przeciwnościami losu. I Wyjdzie taki załamaniec z gabinetu i tylko się powiesić. Psychologia sobie a realne życie sobie.
Ja też mam dość wszystkiego . Mąż pracuje na 2 etatach od 6-21 codziennie , w niedzielę zawsze ma wolne ale musi się wyspać , w sobotę pracuje popołudniami i w nocy . Mam dziecko 12 letnie z ADHD i Zespołem Aspargera , córka lat 3 też ma objawy ADHD - mam dwa żywe srebra ( głośne , żywe , trudno ich ujarzmić) . Wyjście z domu to koszmar , biegają , krzyczą , non stop coś chcą . Czuję , że wysiadam jako matka , żona , autorytet , opiekun , sprzątaczka , ogólnie mam dość wszystkiego , nie nadążam z obowiązkami -nieraz nie wiem czy mam się pobawić , czy rozmiawiać z synem czy sprzątać lub prasowac , albo gotować obiad i jestem ciagle sama ...... zero pomocy od rodziny , rodziców ......bo muszą pracować lub dbać o swoje drowie ( to teściowa- pomoże mi tylko gdy idę raz na 3 miesiące do lekarza i zajmuje się córką ok 1,5 godz). Życie jest przereklamowane
Dodaj nowy komentarz