- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czuję jakbym miała dwie osobowości
Czuję jakbym miała dwie osobowości
Potrafię bez żadnego konkretnego powodu zmienić się z osoby towarzyskiej, rozmownej, uśmiechniętej, pewnej siebie, i której wszystko się udaje... w odludka, milczka, płaczkę. Nurtują mnie wtedy natrętne myśli, głównie o mojej przyszłości. Nie mam wtedy zupełnie energii na nic, najchętniej bym wtedy położyła się i poszła spać. Albo z osoby ponurej, nietowarzyskiej, potrafię w ciągu paru chwil zmienić się w osobę tak jak w opisie powyżej. Tak jakbym miała dwie osobowości, rzutuje to na moje kontakty z innymi, jak i na pracę zawodową. Przemiana ani w jedną, ani w drugą stronę nie trwa długo, zwykle 1 do 3 dni. Później mam stan "wiecznego" odrętwienia, albo stan beznadziei. Dodam, że mam fobię społeczną.
Tak silne wahania nastroju czy wręcz poczucie zmiany w osobowości są poważnym objawem i nie należy ich lekceważyć. Chodzi głównie o stopień w jakim dezorganizuja Pani funkcjonowanie na codzień, a z tego co Pani pisze mają duży wpływ na życie. Różne mogą być powody wystąpienia wspomnianych objawów, dlatego powinna Pani udać się na wizytę do lekarza psychiatry, który na podstawie dokładnego wywiadu postawi konkretną diagnozę. Lekarz może zadecydować o podjęciu psychoterapii i/lub farmakoterapii. Nie warto więc zwlekać, ale podjąć leczenie, które przyniesie ulgę w trudnościach. Serdecznie Panią pozdrawiam!









witam serdecznie. Mam 24 lata i podobnie jak pani mam takie zmiany tylko one nie powtarzaja sie co dwa trzy dni ale jak zauwazylem porami roku gdy jest wiosna lato jestem energiczny pelen pomyslow na zycie ... gdy jest jesien zima zamykam sie w sobie trudno mi jest nawiazac kontakt w kim kolwiek staje sie zupelnie nie do zycia :( nie widze sensu zycia ...nie wiem co mam ztym zrobic jednym slowem denerwuje mnie to ...
Proponuję skonsultować się w tej sprawie z lekarzem psychiatrą. Takie zaburzenia nastroju w okresie jesienno-zimowym mogą być efektem depresji sezonowej. Jest kilka metod, które mogą w tym przypadku pomóc, m.in. farmakoterapia czy fototerapia. Gorąco namawiam do spotkania z lekarzem psychiatrą. Pozdrawiam!
każdego byscie tabletkami faszerwali!!! a moze tak zbliżyc sie do kogos i go poznac????Hęęęęęęęę?
Ludzie, tak rozwiniete mógzi a tyklo na tabletki was stac?To szkoda sie leczyc, lepiejn umrzec.
Dodaj nowy komentarz