5

Czuję się dziwnie pusta - co się ze mną dzieje?

aniunia1988:

Witam. Jestem dwudziestojednoletnią kobietą. Weszłam na tę stronę, bo postanowiłam dowiedzieć się nieco o depresji. Trochę poczytałam i stwierdziłam, że warto zwrócić się na początek do Państwa.

Od paru tygodni czuję się dziwnie. Nic mnie nie cieszy, a humor wraca mi tylko co jakiś czas. Często płaczę i myślę wtedy, jaka to ja jestem beznadziejna, a potem płaczę, bo wiem, że przez ten płacz jestem żałosna. Mimo to płaczę dalej, bo czuję, że chyba lubię się nad sobą użalać. Mam dziwne myśli. Są to myśli zarówno samobójcze, jak i myśli, w których umiera ktoś z mojej rodziny czy znajomych. I znowu płaczę i jest to dla mnie swego rodzaju ukojenie, po którym znów czuję się żałośnie.

Nie wiem, czy to jakiś znak choroby psychicznej, czy po protu taki mam charakter. Nie poznaję siebie. Nie potrafię się skupić na sobie. Niby myślę, ale jakbym starała się unikać tematów związanych z tym jaka jestem. Nie wiem czy zrozumiałe jest to, co piszę... Nie analizuję siebie. Mam dość specyficznych znajomych. To pewne siebie, silne kobiety. Przy nich czuje, że nie mam za wiele do powiedzenia, że nie reprezentuję sobą nic wartego uwagi. A jeszcze parę lat temu powiedziałabym o sobie, że jestem raczej ciekawą osobą. Pomocną, przyjacielską, otwartą, nawet zwariowaną, może trochę nieśmiałą.

Przeczytałam na Państwa stronie coś, co bardzo mnie zaniepokoiło. Otóż za przykład nerwicy natręctw podają Państwo przykład z liniami płyt chodnikowych. Odkąd pamiętam właśnie tak robię. Nie zawsze, gdy idę ulicą, ale zdarza mi się to i jestem w szoku, że może być to objaw zaburzenia psychicznego. Myślałam, że jest to "normalne". Mam jeszcze parę takich "przyzwyczajeń", które "kultywuję".

Nie wiem, co robić. Znajomi mnie nie poznają. Przestałam wychodzić do pubów, klubów czy kina. I wcale nie dlatego, że jako studentka nie mam za dużo pieniędzy. Po prostu nie mam na to ochoty. Opuściłam się w nauce, bo nie przynosi mi już ona satysfakcji takiej, jak jeszcze w szkole średniej. Zdaję sobie sprawę, że skaczę z tematu na temat, ale jest późno i staram się wywlec jak najwięcej swoich myśli na światło dzienne. Dziwi mnie to, że udało mi się tyle napisać, czuję się dziwnie pusta. Czy ze mną jest coś nie tak? Proszę o radę i przepraszam za słabą składnię listu.

Odpowiedzi - Czuję się dziwnie pusta - co się ze mną dzieje?
Odpowiedź eksperta Lekarz Agnieszka Jamroży


Utrzymujące się obniżenie nastroju, apatia, wycofanie z aktywności i kontaktów z innymi, zaburzenia koncentracji uwagi, płaczliwość, zmniejszona zdolność do odczuwania przyjemności, gorsze funkcjonowanie w rolach społecznych, zawodowych mogą być objawami zepołu depresyjnego. W tej sytuacji wskazana jest konsultacja u lekarza psychiatry, celem dokładnej diagnozy i ewentualnego rozpoczęcia leczenia.

Wspomina Pani o niepokojących objawach natręctw. Dla rozpoznania zespołu natręctw konieczny jest m. in. ich wpływ istotnie zaburzajacy funkcjonowanie pacjenta, nasilenie, powodujące przeznaczanie dużej ilosci czasu (co najmniej godzinę dziennie) na zaabsorbowanie objawami. Występowanie okresowych natręctw, niespełniających kryterium rozpoznania zaburzeń obsesyjno- kompulsywnych, jest bardzo powszechne, przypuszcza się, że doświadcza ich nawet 90% populacji. Mają one czasem charakter czynności zrytualizowanych, przesądów i nawyków i nie wymagają leczenia.
Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika karolkago

Witam, mam 27 lat.
Piszę do państwa bo dziś jakoś znalazłam w sobie siłę. Od paru lat dzieje się coś ze mną dziwnego, ale nasiliło się teraz. Zacznę od tego, że po ślubie mąż zaczął się nade mną znęcać, bić i wyzywać. Przez 4 lata przechodziłam przez to w ciszy...płakałam z bezsilności, ale się go bałam. W ciąży bił mnie jeszcze mocniej. Zmuszał do wykonywania jego poleceń i żądań. Popadłam od tamtego czasu w ogromny dołek, przestałam dbać o cokolwiek, o siebie, dom, nie mam siły wstać z łózka rano, a w nocy nie śpię prawie, jedyna radość w życiu to jedzenie. Kiedyś bardzo dbałam o swój wygląd, teraz mogę się nie myć i czesać, robię to tylko jak muszę wyjść, choć nie zawsze...Za namową rodziców odeszłam od męża po kolejnej awanturze, ale czułam w sercu, że wszystko mi jedno. Przytyłam 20 kg w bardzo krótkim czasie, mam ciągłe lęki, boję się, że dziecko choruje, że coś się stanie. W pracy ogarnął mnie taki lęk, że czułam duszność i nie mogłam powstrzymać łez. Tak jest ciągle. Po paru miesiącach znowu wróciłam do męża i kolejne zdarzenie: ciąża nieplanowana i poronienie. To już mnie załamało całkowicie. Mąż mnie wyzywa, ja jestem znerwicowana, wszystko przypalam a najchętniej bym nic nie robiła. Nie mam sił. Nie wiem co robić? Dzień mija mi na płaczu. Ale sama nie wiem czemu płaczę. Może ktoś mi pomoże, powie co robić...

Potret użytkownika anonimowego

karolkago, witaj, przeczytałam Twój list i zapytam o tylko jedną rzecz - wg mnie w tym wypadku najistotniejsza, po co wróciłaś do swojego męża?? Czy lubisz jak się nad tobą znęca, nad Waszymi dziećmi, dzieci widzą co on robi Tobie, że jesteś smutna. Czy zdajesz sobie sprawę, że marnujesz swoje życie, a co najważniejsze swoich dzieci?? Myślisz, że one tego nie czują?? Kobieto weź się w garść, masz dzieci, najważniejsze istoty, którym tylko ty możesz pomóc, które kochają miłością bez zobowiązań i pełnym sercem, daj sobie i swoim dzieciom szczęście, miłość. Dasz sobie radę, wiem, że potrafisz !!!

Potret użytkownika anonimowego

36 latka
Długo zastanawiałam się czy w ogóle napisać jakiś komentarz, ale czuję że muszę wreszcie z siebie to wyrzucić. Jestem szczęśliwą (wydawałoby się) żoną i matką. Mam cudownego męża i dorastającą córkę. Mam spokojną, można powiedzieć nudną ale dobrze płatną pracę. Niczego mi nie brakuje. No właśnie, a od jakiegoś roku jestem w ciągłym zmiennym nastroju, jestem zmierzła, zgorzkniała, nie mam na nic ochoty, wiecznie jestem zmęczona. Najgorsze jest to, że ostatnio zdałam sobie sprawę, że coraz bardziej odsuwam się od córki. Wiecznie na nią krzyczę, wszystkiego się czepiam, a są to zupełne bzdury. Faktem jest to, że jest ona straszną gapą. Codziennie rano pytam czy zabrała klucze, czy spakowała wszystko do szkoły, czy umyła i uczesała się i tak dzień w dzień. Łapię się na tym, że doskonale zdaję sobie sprawę, że źle robię a i tak znowu powtarzają się te sytuacje. Mam problemy z kręgosłupem i latam od lekarza do rehabilitanta, tak już od 5 lat, nikt nie jest w stanie mi pomóc, mam tylko skrzywienie!!! Na pewno te stany bólowe mają duży wpływ na moja nerwowość, ale dlaczego nie potrafię sobie poradzić z opanowaniem moich emocji. Bardzo często po kryjomu popłakuję sobie, czasami przynosi to nie wielką ulgę. Najgorsze jest to, że ostatnio nachodzą mnie myśli, że dobrze było by gdyby mnie nie było.
Może jest ktoś, kto mi pomoże.

Potret użytkownika anonimowego

Tak naprawdę to nie mam siły nic napisać. Chciałabym Wam powiedzieć, że Wasze problemy się skończą, że to kwestia czasu, że zaświeci słońce, że wystarczy tylko wziąć się za siebie, zacząć się szanować i cenić, porzucić toksycznych partnerów, nudną pracę, dysfunkcyjne rodziny i znajomych, którzy nie wspierają. Tylko, gdyby to było takie proste to nie zmagałabym się z depresją od wielu lat, nie miałabym blizn na nadgarstkach, ran w sercu, burzy mózgu. Czuję się źle, beznadziejnie, fatalnie. Mam ochotę tylko na palenie papierosów i picie kawy! A przecież mam dzieci. Wspaniałe dzieci, które permanentnie zaniedbuję, bo widzę tylko siebie, cholerną siebie, zniszczoną siebie, wrak człowieka w jakimś nieodgadnionym depresyjnym świecie. Choroba zmienia wszystko i już nic nigdy nie będzie takie same. Nawet nie mam już marzeń, a byłam taką fajną, ciekawą i ładną dziewczynką. Szkoda....

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czuję się dziwnie pusta - co się ze mną dzieje?
Witam. Jestem 20 letnim mężczyzną i ciekawi mnie to czy mam problem. Zacznę może od tego: od 12 roku życia do 17 ...
Mam 27 lat. Od 6 lat jestem mamą. Jakoś mnie to wcale nie cieszy. 11 miesięcy temu urodziłam drugie dziecko. ...
Witam, mam 30 lat, od prawie roku czuję uczucie pustki, smutku i przygnębienia. Miewam momenty, że mam ochotę ...
WITAM. JESTEM MAMĄ DWÓJKI DZIECI, 10 LAT I ROCZNE DZIECKO. PRAKTYCZNE WYCHOWUJĘ DZIECI SAMA, PONIEWAŻ MĄŻ ...
JULITA. MAM 16 LAT. OD PONAD PÓŁ ROKU DZIEJE SIĘ ZE MNĄ COŚ ZŁEGO... NIE WIEM DOKŁADNIE... Z BIEGIEM CZASU JEST ...
Zachorowałam na wrzodziejące zapalenie jelita grubego w październiku tamtego roku. Leczyłam sie przez rok ale nie ...
Witam, mam 16 lat i od dłuższego czasu coś dziwnego się ze mną dzieje: cały czas chce mi się płakać, nawet z byle ...
Witam. Mam 14 lat i wiele problemów. W domu rodzice strasznie na mnie naciskają na naukę, chociaż nie mam złych ocen ...
Witam. Żeby zrozumieć co mnie męczy, skąd taki stan muszę pokrótce (a krótkie to raczej nie będzie) przedstawić moją ...
Witam. Mam 14 lat. Ciągle płaczę, wydaje mi się, że jestem brzydka, nieszczęśliwa okropnie, boję się krytyki innych ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica