- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czuję się już niepotrzebna na tym świecie. Czy to da się zmienić?
Czuję się już niepotrzebna na tym świecie. Czy to da się zmienić?
Witam, mam na imię Monika, mam 32 lat.Od jakiegoś czasu nie chce mi się żyć, czuję się samotna, przygnębiona, zła, brak chęci do życia. Często myślę o samobójstwie, nawet kiedyś chciałam się zabić. Coraz częściej płaczę, mało snu i mało co mi się chce jeść. Czuję się już niepotrzebna na tym świecie.
Kiedyś lubiłam chodzić do pracy, byłam zadowolona z moich postępów jakie robiłam, byłam chwalona przez moją kierowniczkę i dyrektora. Ale od jakiegoś czasu mam brak chęci do pracy - praca mnie teraz wykańcza psychicznie i nerwowo, nie mogę się skupić kiedy wykonuję swoje obowiązki, czuję się wtedy zdenerwowana i zła na wszystkich, che mi się wtedy płakać.
Kiedyś byłam uśmiechnięta i radosną dziewczyną, a teraz stałam się niedobra i niekochana oraz niedostępna dla nikogo, zero reakcji na wszystko. Nie mam do kogo się zwrócić o pomoc. Rodzice moi nie żyją a moja rodzina (bracia i siostry) przestali dla mnie istnieć po prostu straciłam do nich szacunek mam do nich żal o wszystko. Są mi oni obojętni.
Przy duchu pomaga mi tylko moja przyjaciółka starsza o 9 lat, ale nie mówię jej o wszystkim - niektóre problemy wolę zachować dla siebie, bo nie chcę żeby ona cierpiała razem ze mną, ona ma swoją rodzinę i swoje problemy. Tylko ona mnie przytrzymuje na duchu to dzięki niej ja jeszcze żyję. Nie wiem co mam robić. Proszę, pomóżcie mi.
Witam.
Powyższe objawy, które opisałaś mogą wskazywać na depresję. Nie wiem od kiedy dokładnie odczuwasz owe dolegliwości, a jest to istotna informacja diagnostyczna. Ważne jest również co spowodowało, że zaczęłaś patrzeć na swoje życie w ten sposób oraz czego tak na prawdę w tej chwili potrzebujesz?
Piszesz, że jesteś bardzo samotna. W zasadzie nie masz nikogo, kto mógłby Ci udzielić wsparcia w obecnej sytuacji. Wiem, że masz przyjaciółkę, ale skoro nie mówisz jej wszystkiego, to nie może Ci pomóc.
Powinnaś jak najszybciej skorzystać z pomocy psychologa/terapeuty. Potrzebujesz teraz specjalistycznej pomocy, aby móc odnaleźć na nowo sens i cel swojego życia.
Napisałaś, że kiedyś dużo radości sprawiała Ci praca. Ważne jest, abyś przypomniała sobie co jeszcze wpływało pozytywnie na Twój nastrój. Pomału zacznij wprowadzać w swoje codzienne życie rzeczy, które kiedyś sprawiały Ci przyjemność. Nawet jeżeli, z góry zakładasz, że to nic nie da, spróbuj. Nasz nastrój wpływa na nasze zachowanie, ale i zachowanie potrafi odmienić nasz nastrój.
Serdecznie pozdrawiam.








masz przynajmniej PRZYJACIółke!!! ja nie mam nikogo
Witam mam na imię Mateusz i mam 17lat nie dawno rozeszli się moi rodzice od tego czasu nie wiem co się zaczęło zemną dziać przestało mi na wszystkim zależeć zaczełem wszystko kompletnie olewać zaczełem się zamykać w sobie zaczełem odczuwać że nie jestem potrzebny nikomu na tym świecię a na dodatek jeszcze święta bez matki to najgorszę co może chyba być przychodzi mi na myśl że najlepsze wyjściem będzie uciec stąd jak najdalej proszę o jakąś pomoc
To masz chociaż swoja ukochana pracę. To jest naprawde wiele!!Ja swoją ukochana pracę straciłam, nie mam nic, nie mam perspektyw na życie, niczego...
Dodaj nowy komentarz